Surowce i Chemia

Mieszkańcy "brunatnych" gmin nie chcą żyć w gettach

Fotorzepa, BS Bartek Sadowski
O 12:30 pod sejmem rozpoczęła się kilkusetosobowa demonstracja mieszkańców i samorządowców z okolic Legnicy, Lubina i Gubina. Rządowe plany budowy kopalń odkrywkowych uważają za równoznaczne z zagładą ich gmin
[b][link=http://www.rp.pl/artykul/369403.html] Więcej tekstów o protestach mieszkańców[/link][/b]
[b] Więcej o węglu brunatnym w naszym specjalnym serwisie [link=http://www.rp.pl/wegiel/brunatny]rp.pl/wegiel[/link][/b] Wspólną akcję koordynuje Komitet Społeczny "Stop odkrywce", utworzony przez 6 podlegnickich gmin, zagrożonych budową kopalni odkrywkowej węgla brunatnego. Podobna ma powstać w okolicach Gubina, dlatego tamtejsi samorządowcy wstąpili do komitetu i wspierają jego działania. Według ekspertów, związanych z branżą węgla brunatnego, uruchomienie tych kopalń zapewni Polsce bezpieczeństwo energetyczne, bo w 2025 wyczerpią się pokłady w Adamowie, Bełchatowie, Koninie i Turoszowie. Protest pod sejmem to kolejna spektakularna akcja samorządowców. We wrześniu przeprowadzili oni w swych gminach referenda. Frekwencja przekraczała w nich połowę uprawnionych, ponad 90 proc. głosujących wypowiadało się przeciw odkrywce, ale ich opinia nie została wzięta pod uwagę przy zatwierdzaniu przez rząd na początku listopada "Polityki energetycznej Polski do 2030 roku".
Zakłada ona eksploatację węgla brunatnego w nowych złożach za kilkanaście lat, ale wprowadzenie ich ochrony już od przyszłego roku. A to oznacza zakaz inwestycji w infrastrukturę (domy, drogi, wodociągi itp.) nad złożami. Gminy uważają, że jest on niepotrzebny, bo metoda wydobycia nie została określona ostatecznie, tymczasem ów zakaz to zatrzymanie rozwoju gmin i powolne zamienianie ich w skanseny. - iIe wiadomo czy ta odkrywka na pewno powstanie, być może za kilkanaście lat będą dopracowane metody podziemnej gazyfikacji, ale już dziś chce się nas zamknąć w brunatnych gettach - uważa Irena Rogowska, wójt gminy Lubin, nieformalny lider społecznego komitetu. Demonstrujący chcą złożyć dziś na ręce marszałka sejmu apel do władz. - Przedstawiciele wszystkich gmin oraz organizacji biorących udział w manifestacji przekażą na ręce Marszałka Sejmu petycję wzywającą do zaniechania działań zmierzających do uchwalenia ustawy zabezpieczającej złoża węgla przed zabudową i wszelkimi inwestycjami – mówi Janusz Łucki, rzecznik prasowy Gminy Lubin. Protestujących pod sejmem wesprze Greenpeace, który uważa, że procedowane obecnie w sejmie ustawy, mające urzeczywistnić pomysł budowy odkrywek naruszają prawo własności nieruchomości (część złóż to tereny należące do gmin), są również wątpliwe pod względem zgodności z unijnym prawem ochrony środowiska. Komitet Stop Odkrywce w przypadku negatywnej reakcji władz planuje kolejne działania. Jak się dowiedziała "Rz", to żywy łańcuch, który połączy Legnicę z Gubinem. [ramka] [srodtytul] TREŚĆ APELU[/srodtytul] [b] Szanowni Państwo, Posłowie Sejmu RP VI kadencji,[/b] Wyrażamy głębokie zaniepokojenie w związku z pracami Sejmu nad nowelizacją Prawa geologicznego i górniczego (druk sejmowy nr 1696) i zwracamy się do Państwa z apelem o odrzucenie projektu tej ustawy. Przyjęcie ustawy w obecnym kształcie doprowadzi do ekspansji kopalni węgla w Polsce – bez zgody i wbrew woli samorządów i obywateli, którzy w pierwszej kolejności odczują negatywne skutki działalności kopalń. Nie zgadzamy się na wysiedlenia tysięcy ludzi, fizyczną likwidację domów, szkół, kościołów, cmentarzy. Nie chcemy wegetować w pobliżu gigantycznych, sięgających 200 m metrów wyrobisk kopalnianych, olbrzymich zwałowisk i dymiących kominów elektrowni. Przeciwko planom budowy odkrywkowej kopalni węgla brunatnego swoje stanowcze NIE wypowiedzieli w referendach mieszkańcy sześciu gmin położonych na złożu „Legnica”: Kunice, Lubin, Miłkowice, Prochowice, Ruja i Ścinawa (woj. dolnośląskie) oraz gmin Brody i Gubin (złoże „Gubin”-woj. lubuskie). Referenda są ważne i wiążące. Ustawa zakłada usunięcie możliwości wykluczenia z obrotu prawnego koncesji wydanej z rażącym naruszeniem prawa, co oznacza daleko idącą liberalizację prawa i utratę kontroli państwa nad działalnością spółek węglowych, które wkrótce znajdą w rękach właścicieli prywatnych. O tym jak szkodliwa może to być działalność przekonuje to co już się dzieje w okolicach Konina i na Śląsku, gdzie istniejące kopalnie powodują osuszanie jezior, straty w rolnictwie i leśnictwie, zapadanie się ziemi i zalewanie osiedli mieszkaniowych, zniszczenia infrastruktury całych miast, osiedli i wsi. Ustawa w projektowanym kształcie tylko pogorszy tą sytuację. Ustawa umożliwi wprowadzenie ochrony złóż węgla brunatnego przed zabudową i to już w 2010 r., zgodnie z przyjętą przez rząd „Polityką energetyczną Polski do 2030”. Oznaczać to będzie zablokowanie rozwoju gmin i kompletną stagnację bez względu na to czy kopalnia kiedykolwiek powstanie. Ponadto, co najważniejsze, projektowana ustawa jest sprzeczna z Konstytucją i prawem unijnym, co potwierdza przygotowana ekspertyza prawna (w załączeniu). Mając powyższe na uwadze jeszcze raz apelujemy do Państwa Posłów o odrzucenie projektu nowelizacji Prawa geologicznego i górniczego. Prosimy także o wsparcie i zaangażowanie w kampanię służącą obronie praw samorządów reprezentujących interesy społeczności lokalnych zagrożonych planowaną budową odkrywkowych kopalni węgla brunatnego oraz konsekwencjami destrukcyjnej eksploatacji węgla kamiennego. Mamy nadzieję, że nie chcecie Państwo stanąć po stronie lobby ustępujących technologii, które nie oglądając się na konsekwencje społeczne, środowiskowe i ekonomiczne oraz wolę obywateli, forsuje bezwzględnie swoje interesy. [/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL