Orzecznictwo

Prezes Skrzypek miał prawo żądać dokumentów

Fotorzepa, MW Michał Walczak
Prezes Narodowego Banku Polskiego może domagać się od ministra finansów informacji publicznej
Żaden przepis nie odbiera mu prawa do jej uzyskania, gwarantowanego przez [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=9AF5BDFFA98C1A0A747627CDB09549B5?id=162786]ustawę o dostępie do informacji publicznej[/link] – stwierdził Naczelny Sąd Administracyjny [b](sygn. I OSK 509/09)[/b].
Spór między prezesem Sławomirem Skrzypkiem a ministrem Jackiem Rostowskim powraca więc na sądową wokandę. Podczas debaty w Sejmie 24 lipca 2008 r. minister Rostowski skrytykował politykę pieniężną NBP, sugerując osobiste powiązania prezesa Skrzypka z poprzednim rządem PiS. Prezes NBP – który również zabrał głos w Sejmie – zażądał wyjaśnień, na jakiej podstawie minister oparł oceny godzące w niezależność Rady Polityki Pieniężnej oraz prezesa NBP. Powołując się na ustawę o dostępie do informacji publicznej, domagał się udostępnienia kopii dokumentów uzasadniających wystąpienie.
Minister odpisał, że dokumenty te nie są informacją publiczną. Oddalając skargę prezesa NBP na bezczynność ministra finansów, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał, że prezes NBP nie mieści się w pojęciu „każdy", komu ustawa gwarantuje w art. 2 ust. 1 dostęp do informacji publicznej. Przepis ten dotyczy obywateli i ich organizacji, a nie podmiotu, który, jak minister finansów, sam jest zobowiązany do udzielania informacji. W skardze kasacyjnej prezes NBP zarzucił naruszenie tej normy. – Fakt, że NBP jest zobowiązany do udzielania informacji publicznej, nie może wykluczać uzyskania przez prezesa NBP informacji publicznej od organu administracji – mówiła przedstawicielka prezesa NBP podczas rozprawy kasacyjnej. – Uprawnienia z art. 2 ustawy przysługują obywatelom jako forma kontroli nad władzą publiczną. Prezes NBP nie może się powoływać na ten przepis, ponieważ sam jest jej organem – przekonywała z kolei przedstawicielka ministra finansów. NSA uwzględnił jednak skargę kasacyjną i uchylił postanowienie WSA. – Prawo do informacji publicznej [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=F50540FBC951456959DD16268471F2C5?id=77990]konstytucja[/link] przyznaje obywatelowi, ale ustawa, zgodna z prawem unijnym i traktatami, określa krąg uprawnionych szerzej, używając pojęcia „każdy". Prezes NBP mieści się w tym określeniu, gdyż ani wspomniana ustawa, która mówi, że każdy ma prawo dostępu do informacji publicznej, ani ustawa o NBP, ani jakikolwiek inny przepis, nie wyłączają z niego prezesa NBP – powiedziała sędzia Irena Kamińska. – Prezes NBP mógł się więc domagać określonych informacji od ministra finansów. Oceny będzie natomiast wymagać kwestia, czy jest to informacja publiczna. To już będzie należało do WSA, do którego wraca ta sprawa.
Źródło: Rzeczpospolita OnLine

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL