Finanse

Państwa i gminy zyskują na hazardzie

www.sxc.hu
W Danii prywatne kasyna oddają państwu do 75 proc. zysku z gier. W Estonii płacą miesięcznie od stołu i automatu
Podatek ryczałtowy i kwotowy, zależny od rodzaju gry, pobierany rocznie, miesięcznie lub kwartalnie, od urządzenia lub zysku właściciela kasyna albo salonu z automatami – to główne formy opodatkowania hazardu w poszczególnych krajach. Każde państwo stosuje własny system rozliczania zysków. Odrębnie są opodatkowane automaty poza kasynami.
[srodtytul]Progi i procenty[/srodtytul] Z danych, jakie „Rz” uzyskała z Ministerstwa Finansów, wynika, że przykładowo w Austrii gry w kasynie są opodatkowane ryczałtem w wysokości odpowiednio 48 proc. i 39 proc. od zysku z wygranych (tj. przychód minus wygrane). Z kolei w Belgii o wysokości podatku decyduje wysokość wygranej. Przy wygranych na stołach do kwoty 865 tys. euro danina jest płacona według stawki w wysokości 33 proc. zysku, a powyżej tej kwoty – 44 proc. Przy wygranych na automatach do gier do kwoty 1,2 mln euro obowiązuje podatek ryczałtowy w wysokości 20 proc., a powyżej już stawka progresywna. Opodatkowany jest także poker (do 865 tys. euro – 33 proc. zysku, powyżej – 44 proc.).
[wyimek]1,56 mld zł ma wpłynąć do budżetu w 2009 r. z podatku od gier [/wyimek] W Bułgarii podatek płacony jest kwartalnie. Do 75 proc. zysku oddają właściciele domów gry w Danii, w Holandii – 29 proc., a w Finlandii – 9,5 proc. Co ciekawe, we Francji 0,5 proc. zysku od gier na stołach, 2 proc. zysku z automatów i 15 proc. zysku z kasyna trafia do gmin. Kasyna dodatkowo płacą od swego zysku składki na ubezpieczenie społeczne. Wysokość podatku uzależniona jest zaś od wysokości wygranych. Różnie opodatkowane są też automaty poza kasynami. W Austrii i w Estonii danina jest pobierana od każdego urządzenia, w Finlandii wynosi 8,25 proc. zysku, a na Litwie 87 euro miesięcznie od każdego automatu do gry. [srodtytul]Zakłady sportowe[/srodtytul] Różnie opodatkowane są też zakłady bukmacherskie. Na Słowacji płacą podatek w wysokości 5 proc. obrotu, z czego 4,5 proc. wpływa do kasy państwa, a 0,5 proc. zasila budżet gminy, w której przedsiębiorstwo bukmacherskie jest zarejestrowane. Od obrotu, w tym wypadku sumy stawek, pobierany jest też podatek w Rumunii (5 proc.) i w Chorwacji (5 proc.). Oprócz Polski (10 proc.) więcej płacą bukmacherzy w Belgii (15 proc. od obrotu). Innym opodatkowaniem tego tzw. miękkiego hazardu jest pewna forma podatku dochodowego (tzw. in-out). Przykładowo w Czechach wynosi miesięcznie średnio 12 proc. od czystej wygranej, która zostaje bukmacherowi w kieszeni, a w Wielkiej Brytanii – 15 proc. – Już dziś opodatkowanie zakładów bukmacherskich w Polsce jest jednym z wyższych w Europie. Dlatego propozycja rządu podwyższenia go do 25 proc. sumy stawek dla zakładów bukmacherskich, których rentowność wynosi nawet 3 proc. rocznie, to zabójstwo branży, która jest tzw. miękkim hazardem i bardzo często stanowi kontynuację zainteresowania ulubioną dyscypliną sportu uczestnika zakładów – podkreśla Michał Stolarek, radca prawny z kancelarii Stolarek & Grabalski, ekspert prawny branży. [b][link=https://grafik.rp.pl/grafika2/393089]Zobacz, jak opodatkowane są kasyna i gry na automatach[/link][/b] [i]Masz pytanie, wyślij e-mail do autorki [mail=g.lesniak@rp.pl]g.lesniak@rp.pl[/mail][/i]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL