Finanse

Inwestorzy lepiej oceniają Polskę

Tegoroczne wyniki badań klimatu inwestycyjnego zrobione na zlecenie PAIiIZ okazały się lepsze od oczekiwań
– To niespodzianka. Może poprawa nie jest zawrotna, ale porównując sytuację innych gospodarek, mamy się z czego cieszyć – oznajmił prezes Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych, Sławomir Majman.
Tym bardziej że wyniki mogły być gorsze niż przed rokiem. Jest przecież kryzys. – W ubiegłych latach ogólna ocena była zawsze taka sama: 3,1 punktu w skali pięciostopniowej. A teraz podskoczyła do 3,3 punktu – zaznacza dyrektor Departamentu Informacji Gospodarczej PAIiIZ, Agata Mężyńska.
Co się podoba inwestorom? Przede wszystkim chłonność naszego rynku. Aż dwie trzecie spośród 70 ankietowanych na zlecenie agencji firm wystawiło Polsce za rynek wewnętrzny noty dobre lub bardzo dobre. Jeszcze więcej – bo trzy czwarte – dobrze ocenia możliwość eksportowania z Polski na szeroki rynek Unii Europejskiej. Dobrze wypadła ocena sytuacji politycznej: na stabilność w tej kwestii wskazało 57 proc. badanych przedsiębiorców. Średnia ocena, jaką wystawili inwestorzy, to 3,6. O dwie dziesiąte punktu lepiej niż przed rokiem. Badanie pokazało również, że trochę lepiej oceniają sytuację w Polsce firmy działające krótko (do pięciu lat), nieco gorzej te funkcjonujące najdłużej. Tymczasem, jak podkreślił prezes PAIIZ, jeszcze dwa lata temu ogólna ocena stabilności politycznej wyniosła zaledwie 2,2. Pozytywne noty ponad połowy ankietowanych zyskała także dostępność materiałów i surowców do produkcji. Przy tym lepiej oceniają to przedsiębiorstwa, w których dominuje kapitał polski. Firmy z przewagą kapitału zagranicznego są bardziej krytyczne, podobnie jak te zatrudniające mniej niż dziesięciu pracowników. Słabiej natomiast – 39 proc. wskazań pozytywnych – wypada ocena możliwości pozyskania finansowania, czyli dostępności kredytów. Złe oceny zebrała natomiast wysokość obciążeń fiskalnych. Przedsiębiorcy krytykują Polskę za zbyt wysokie świadczenia społeczne (składki ZUS) oraz VAT. Jedynym podatkiem, który zebrał więcej pochwał niż nagan, okazał się CIT. Jego wysokość dobrze oceniają zwłaszcza większe firmy, zatrudniające ponad 50 pracowników. Średnia ocen tego podatku rośnie także wraz z długością działania przedsiębiorstwa w Polsce. Według głównego ekonomisty Polskiej Rady Biznesu Janusza Jankowiaka poprawa klimatu inwestycyjnego nie powinna być zaskoczeniem. – Potwierdzają to twarde dane płynące z polskiej gospodarki – mówi. Z kolei Michael Dembiński z Brytyjsko-Polskiej Izby Handlowej uważa, że zagranicznym inwestorom sprzyja teraz niedowartościowany złoty. – Wiemy, że firmy z Wielkiej Brytanii, które już działają w Polsce, zwiększają inwestycje i zatrudnienie – twierdzi. Ale jednocześnie wskazuje na niewielkie zainteresowanie Polską wśród nowych inwestorów. – Wielu przedsiębiorców wciąż patrzy na polską gospodarkę przez pryzmat regionu. Wrzuca się ją do jednego worka z Ukrainą czy Węgrami – dodaje. Czy jest na to rada? Zdaniem Dembińskiego potrzebna jest skuteczniejsza promocja kraju, pokazująca dobrą kondycję polskiej gospodarki, by odróżnić ją od sąsiadów. Tymczasem – zdaniem Jankowiaka – takie regionalne postrzeganie Polski może zmienić wyłącznie radykalny krok – zamiana złotego na euro.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL