Prawnicy

Eksperci idą do sądu po zaległe wynagrodzenia

Fotorzepa, MW Michał Walczak
Coraz częściej sądy przyznają rację biegłym upominającym się o pieniądze za wydane opinie. Zdarza się, że czekają na nie miesiącami, a nawet latami
Biegły z Wrocławia, który ostatnio upomniał się o zaległe wynagrodzenie – blisko 13 tys. zł – jest wybitnym ekspertem od szacowania nieruchomości. Na brak zleceń nie mógł narzekać, a jednak na wypłatę wynagrodzenia w kilku sprawach czekał dwa lata. Potem poszedł do sądu. Co dziwne, w tym czasie sądy dawały mu kolejne zlecenia na opinie.
[srodtytul]Nie mają – nie płacą[/srodtytul] – To nic nowego – mówi nam warszawski biegły Sławomir Gołębiewski. Opóźnione wypłaty, jego zdaniem, zdarzają się nagminnie. Często też sądy kwestionują wysokość rachunków wystawianych przez biegłych – twierdzi.
Powód? Sądy nie mają pieniędzy, szczególnie kiedy zbliża się koniec roku. – W mojej ponaddwudziestoletniej karierze biegłego w sprawach wypadkowych, a przygotowywałem opinie dla sądów w całym kraju, kilkakrotnie musiałem się odwoływać do sądu wyższej instancji o wypłatę wynagrodzenia – mówi „Rz” Gołębiewski. Czy rzeczywiście jest aż tak źle? – Najwyraźniej zależy to od sądu czy prokuratury – twierdzi Romuald Tomczyk, prezes Stowarzyszenia Rzeczoznawców Ekonomicznych. I przyznaje, że sam nie ma problemu z wypłatą wynagrodzeń. – Prokuratura Apelacyjna w Katowicach, dla której najczęściej pracuję, reguluje rachunki w ciągu miesiąca, czasem dwóch – informuje. Dodaje jednak, że w trakcie zjazdów biegłych wielokrotnie słyszał narzekania na zaległości w wypłacie wynagrodzeń. [srodtytul]To przez VAT[/srodtytul] Poznański sędzia Bartłomiej Przymusiński orzeka w sprawach gospodarczych. – Nie słyszałem o opóźnieniach w wypłacie wynagrodzeń, ale pod koniec roku, kiedy pieniądze się kończą, może się tak zdarzyć – twierdzi. W sprawach, w których on orzeka, pieniądze dla biegłych pochodzą z zaliczek wpłacanych przez strony. Gorzej jest np. w sprawach karnych. [b]Powodem opóźnień lub wręcz braku wypłat może być też niejasna sytuacja biegłych, jeśli chodzi o VAT od ich wynagrodzenia. [/b] Problem pojawił się w związku z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z czerwca 2008 r. Uznał on wówczas, że chociaż biegli działają na zlecenie sądu, sami ponoszą odpowiedzialność wobec osób trzecich. Mają więc płacić VAT. Niektóre sądy wypłacają dziś biegłym całą kwotę – z podatkiem. Inne bez niego. Wówczas od przyznanego wynagrodzenia biegły sam płaci VAT, tak więc zarabia mniej. Problem rozwiązać ma nowela przepisów o należnościach świadków, biegłych i stron w postępowaniu sądowym. W kwietniu przygotowali ją senatorowie. Jest gotowa do uchwalenia. Kiedy to nastąpi, sądy będą wypłacać biegłym wynagrodzenie podwyższone o VAT. [ramka][b]Wsparcie specjalistów[/b] ? 24 tys. – tylu biegłych widnieje dziś na listach prezesów sądów okręgowych. ? Swoją funkcję sprawują przez pięć lat, a przed objęciem funkcji składają ślubowanie. ? Biegły nie może odmówić wykonania czynności zleconych przez sąd czy prokuraturę należących do jego obowiązków w okręgu sądu, w którym został ustanowiony. ? Nadzór nad biegłymi sprawuje prezes sądu. ? Najwięcej mamy ekspertów nauk medycznych, techniki samochodowej i ruchu drogowego, wyceny nieruchomości, księgowości, finansów i badań kryminalistycznych, – najmniej z filatelistyki, płetwonurkowania, akustyki, antropologii, kostiumologii i kynologii.[/ramka] [ramka][b][link=http://blog.rp.pl/goracytemat/2009/10/26/eksperci-ida-do-sadu-po-zalegle-wynagrodzenia/]Skomentuj ten artykuł[/link][/b][/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL