Ekonomia

Rosyjski fiskus gnębi firmy

Prokuratura nie może jednak utrzymywać, że nie wiedziała o tym, co w Siedankinie się działo, bo jeden z pensjonariuszy Anatolij Jurin – bez nogi, bez wszystkich palców jednej ręki i dwóch drugiej – uciekł z tego domu starców już kilka miesięcy temu. I zanim zamieszkał w redakcji, dotarł aż do Moskwy, gdzie w Kancelarii Prezydenta Federacji Rosyjskiej złożył obszerną skargę
Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek
Nie tylko w Polsce niekompetentny fiskus jest zmorą biznesu. W Rosji lawinowo przybywa procesów – w większości wygranych – wytaczanych skarbówce przez firmy
Firma doradcza Ernst & Young zapytała 55 największych rosyjskich firm i międzynarodowych korporacji działających w tym kraju o ich kontakty z organami podatkowymi. Okazało się, że wprawdzie kontroli zrobiło się trochę mniej, ale przybyło konfliktów.
Do raportu E&Y dotarła gazeta „Wiedomosti”. Aż 72 proc. przepytanych firm jest w sporze z fiskusem (rok temu było to 56 proc.). Rosnąca dynamika bierze się, zdaniem E&Y, z chęci wykazania się służb skarbowych Rosji w ściąganiu podatków. Dane rosyjskiego urzędu statystycznego Rosstatu za siedem miesięcy mówią bowiem o spadku wpływów z podatków do rosyjskiego budżetu o 30 proc. Szczególnie duży jest spadek podatków płaconych przez firmy: aż 54 proc. mniej jest w przypadku CIT. Podatków od wydobycia bogactw naturalnych wpłynęło mniej o połowę. Wpływy z akcyzy były mniejsze o 36 proc., a z VAT o 20 proc.
Tymczasem CIT, VAT i podatek od bogactw naturalnych to obok PIT główne źródła wpływów podatkowych Federacji Rosyjskiej. Dlatego kontrole przychodzące szczególnie do firm dużych, bogatych i o powiązaniach międzynarodowych bardzo starają się coś znaleźć. Jak wynika z badania E&Y 62 proc. spornych spraw kończy się w sądzie, z czego firmy wygrywają aż 89 proc. procesów. Według danych Wyższego Sądu Arbitrażowego Rosji w I półroczu rozpatrzono 43,3 tys. spraw. To o 12 proc. mniej niż rok temu, ale tylko dlatego, że nowe przepisy nakazują przedsiębiorcom najpierw zaskarżyć decyzję do wyższego organu kontrolnego, a potem dopiero iść do sądu. Negatywne zdanie o rosyjskim systemie podatkowym mają szczególnie zagraniczne firmy: 52 proc. uważa, że działania fiskusa negatywnie wpływają na inwestycyjny klimat w Rosji, 41 proc., że nie ma to wpływu. Wśród rosyjskich firm jako negatywne jego działania ocenia 36 proc.; a jako neutralne – 52 proc. Jedyny pozytyw, na jaki zwracali uwagę przedsiębiorcy, dotyczy skrócenia do trzech, czterech miesięcy czasu zwrotu VAT. Rok temu rosyjska skarbówka miała na to 12 miesięcy. Ale dla małego i średniego biznesu terminy się nie zmieniły. Powoduje to, że w kryzysie firmy nie mogąc doczekać się zwrotu podatku, nie mają środków obrotowych na działalność i ogłaszają upadłość. To w tej grupie jest najwięcej bankructw zawinionych przez organy skarbowe.

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL