Świat

Spotkanie przyjaciół

Władimir Putin od dawna cieszy się przyjaźnią Silvia Berlusconiego (zdjęcie z 2008 roku)
AFP
Silvio Berlusconi przyjechał na urodziny Putina, by rozmawiać o gazie
Premier Włoch przybył wczoraj do Rosji z prywatną wizytą, by wziąć udział w przyjęciu urodzinowym swojego rosyjskiego kolegi Władimira Putina. Media zapowiadały także obecność drugiego „przyjaciela” rosyjskiego premiera – byłego kanclerza Niemiec Gerharda Schrödera, jednak do chwili zamknięcia tego wydania nie udało się potwierdzić tej informacji. Na dzisiaj Putin zapowiedział jednak przyjazd premiera Turcji Recepa Erdogana. – W czwartek w trójkę będziemy mieli okazję porozmawiać o gazociągu południowym – mówił rosyjski premier witając włoskiego kolegę.
Według nieoficjalnych informacji Putin podejmował gości w rezydencji prezydenta Rosji nad jeziorem Wałdaj, ok. 400 km na północny zachód od Moskwy. Pełna lista gości zaproszonych na przyjęcie premiera, który 7 października skończył 57 lat, nie została ujawniona mediom. Gazety komentowały nieoficjalny zjazd jako „spotkanie starych przyjaciół”, bo zarówno Berlusconiego, jak i Schrödera łączy z Putinem wykraczająca daleko poza dyplomatyczne uściski zażyłość. Na scenie politycznej przejawiała się ona wychwalaniem demokratycznych walorów Putina oraz entuzjastycznym poparciem dla energetycznych inicjatyw Moskwy: gazociągów północnego i południowego. To właśnie nowe szlaki, którymi rosyjski gaz ma w przyszłości płynąć do Europy, omijając przy tym Białoruś, Ukrainę i Polskę, miały być jednym z tematów spotkania. 
Włoski dziennik „La Repubblica” krytykował prywatne kontakty Berlusconiego z Putinem, wskazując zbieżności w ich dążeniu do „demokratury”, czyli stopu nomenklatury i demokracji. Oponenci włoskiego premiera zażądali od niego, by wstawił się za uwięzionym Michaiłem Chodorkowskim, wypomnieli, że z powodu Putina odwołał spotkanie z królem Jordanii, i oceniali złośliwie, że „częściej jeździ do Rosji niż niegdyś komuniści”. Rzeczywiście, panowie spotykają się – w tym prywatnie – praktycznie co kilka miesięcy. W kwietniu 2007 r., gdy Berlusconi odwiedził Putina w Petersburgu, udali się wspólnie na pokazy sztuk walki. Za tę wycieczkę Berlusconiemu też się wówczas dostało. „Rozgrzesza Putina i jego policyjny reżim” – pisała „La Repubblica”, podkreślając, że gdy politycy bawili się w najlepsze, na ulicach Petersburga milicja brutalnie rozprawiała się z protestującą opozycją.  Bliskie związki dwóch polityków stały się nawet tematem sztuki teatralnej, którą napisał noblista Dario Fo, znany z krytycznego stosunku do włoskiego lidera. W „Nadzwyczajnym dwumózgowcu” Putin i Berlusconi zostają ranni podczas zamachu bombowego. Na skutek lekarskiej pomyłki Berlusconiemu zostaje wszczepiony kawałek mózgu rosyjskiego polityka.  – Putina i Berlusconiego wiele łączy. Może dlatego tak się lubią – mówi „Rz” rosyjski publicysta Iwan Preobrażenski. – Obaj są charyzmatyczni i mają dość zbliżone poglądy na politykę. Obaj uważają też, że jest ona przedłużeniem gospodarki. Były kanclerz Niemiec Gerhard Schröder kiedyś w porywie emocji nazwał Putina „czystym jak łza demokratą”. Gdy odszedł ze stanowiska, szybko zajął zaoferowaną mu przez Gazprom posadę przewodniczącego rady nadzorczej w rosyjsko-niemieckim konsorcjum budującym gazociąg północny. – Schröder już dawno przestał być politykiem. Pobierając milionową płacę, stał się lobbystą Gazpromu – tłumaczy w rozmowie z „Rz” rosyjski analityk Michaił Krutichin.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL