Publicystyka

Za późno na łagodność wobec Iranu

Szewach Weiss
Fotorzepa, Raf Rafał Guz
Naziści zamordowali trzecią część narodu żydowskiego. Jeśli Iran zbuduje broń jądrową, to ta tragiczna historia może się powtórzyć. Izrael nie może sobie na coś takiego pozwolić
Gdy w 1945 roku na Hiroszimę i Nagasaki spadła bomba atomowa, miałem dziesięć lat. I zrobiło to na mnie ogromne wrażenie. Wtedy nie miałem jeszcze rozwiniętego poczucia moralności. Pamiętam, że myślałem: „Dlaczego wcześniej nie wynaleźli tej bomby?”. Zastanawiałem się: „Dlaczego nie na Niemcy”? Stąd mój pewien kompleks z dzieciństwa związany z bombą atomową.
Wkrótce się okazało, że taką broń ma Rosja. Izrael do dziś oficjalnie jej nie ma. Ale – mówiąc dyplomatycznie – ma możliwości, aby szybko taką bombę stworzyć. A więc z punktu widzenia całego świata Izrael już należy do klubu siedmiu państw, które mają broń jądrową. Z jednej strony nie ma prawa międzynarodowego, które zabraniałoby komuś tworzyć taką broń. Prawo międzynarodowe ogranicza jedynie te państwa, które podpisały układ o nierozprzestrzenianiu broni masowego rażenia, której nie podpisał między innymi Izrael.
A zatem, jak – z tego punktu widzenia – świat może zabronić Iranowi stworzyć broń jądrową? Ludzie mają wolną wolę. Iran to suwerenne państwo. Czy w tej sprawie jego suwerenność jest ograniczona? To nie jest jasne. [wyimek]Izrael do dziś oficjalnie nie ma bomby atomowej. Ale – mówiąc dyplomatycznie – ma możliwości, aby szybko taką bombę stworzyć[/wyimek] Czy instytucje międzynarodowe i rządy państw mają prawo nie tylko nałożyć ostre sankcje na Iran, ale nawet użyć wobec niego siły, by zniszczyć jego przemysł nuklearny? Odpowiedź nie jest łatwa. Oficjalnie Iran (ale nie tylko on, także inne niebezpieczne państwa) należy do Organizacji Narodów Zjednoczonych, choć z punktu widzenia prawa międzynarodowego takie państwo w ogóle do ONZ należeć nie powinno. Co zatem świat powinien zrobić? To musi być wspólne, międzynarodowe działanie. Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej ma prawo przeprowadzić kontrolę i zbadać, czy Iran rozwija swój program w kierunku pokojowym czy wojennym. Jeśli efektywna kontrola, która potwierdziłaby prawdziwe cele Iranu, nie będzie możliwa, wtedy potrzebne są bardzo ostre sankcje. Choć mam wrażenie, że na tak łagodne kroki jest już trochę za późno. Instynkt mi podpowiada, że Iran w bliskim czasie będzie w stanie stworzyć bombę atomową. Dla Izraela to kwestia zasadnicza, kwestia egzystencji. Naziści zamordowali trzecią część narodu żydowskiego. Jeśli Iran zbuduje broń jądrową, to ta tragiczna historia może się powtórzyć. Nawet w kwestii liczb. Izrael nie może sobie na coś takiego pozwolić. Ale zapobieżenie tej tragedii nie jest zadaniem dla Izraela, lecz dla świata. Istnieje wiele możliwości, jak zachować się wobec Iranu. Tylko jedna jest nie do zaakceptowania: zgoda na zniszczenie Izraela. [ramka] [i]Szewach Weiss jest izraelskim politologiem i politykiem, był m.in. przewodniczącym Knesetu i ambasadorem Izraela w Polsce. Współpracuje z „Rzeczpospolitą” i Uniwersytetem Warszawskim [/i][/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL