Banki

Nieopłacalne kredyty

Fotorzepa, MW Michał Walczak
Bankom nie opłacają się preferencyjne kredyty dla producentów rolnych
– Akcja udzielania kredytów dla rolników praktycznie stanęła w miejscu, wiele banków chce się wręcz z niej wycofać – mówi Arkadiusz Lewicki, dyrektor w Związku Banków Polskich. Cannot send log message because exception Http_Exception_CurlError was thrown with message "cURL: Error: '7:couldn't connect to host' when sending request to:http://195.8.128.54/saxo-log".
Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa przyznała ośmiu bankom (m.in. ING, BGŻ, Pekao SA i bankom spółdzielczym) ponad 37 mln zł na dopłaty do oprocentowania nowo udzielanych kredytów. Według szacunków agencji powinno pozwolić to na udzielenie kredytów inwestycyjnych na sumę 2,74 mld zł. Banki wykorzystały z tego 29 proc. Do końca sierpnia pożyczyły rolnikom i przedsiębiorcom z sektora rolno-spożywczego 792 mln zł na cele inwestycyjne. – Banki przestały nas traktować jako wiarygodnego partnera. To zapewne przez zapowiadane zmiany w ustawie o nieruchomościach rolnych Skarbu Państwa i niepewną przyszłość dzierżawców. Projekt noweli zakłada rozwiązanie umów z dzierżawcami Agencji Nieruchomości Rolnych – podejrzewa Leszek Dereziński, prezes Federacji Związku Pracodawców, Dzierżawców i Właścicieli Rolnych.
Ale ZBP wskazuje na inną przyczynę ograniczenia akcji kredytowej, która nie ma nic wspólnego z sytuacją rolników. Już w maju związek informował ministrów rolnictwa i finansów o potrzebie zmiany podstaw pomocy krajowej dla rolnictwa. – Warunki udzielania takich kredytów są obecnie oderwane od rzeczywistości ekonomicznej. Ich rentowność jest mniejsza niż innych projektów, banki wolą i muszą jako przedsiębiorcy angażować środki w bardziej opłacalne instrumenty – tłumaczy dyrektor Lewicki. Rentowność preferencyjnych kredytów dla rolników wynosi ok. 5,6 proc., bo oprocentowanie jest ustalane według stopy redyskonta weksli. Tymczasem cena depozytu, z którego banki np. spółdzielcze finansują akcję kredytową, wynosi ok. 6 proc., co oznacza, że banki dokładają do interesu. – Na dłuższą metę taka sytuacja jest nie do utrzymania. Dlatego coraz więcej banków wstrzymuje akcję lub się wycofuje z tego obszaru aktywności – ocenia Lewicki. Bankom zaproponowały zmianę kluczowego wskaźnika – obliczania oprocentowania i np. oparcie go na trzymiesięcznym WIBOR albo na rentowności 10-letnich obligacji, co ułatwiłoby im stabilizację akcji kredytowej. Ostatnią propozycję ZBP wysłał ministerstwu w sierpniu, ale nie otrzymał odpowiedzi. – Aktualnie w ministerstwie nie są prowadzone prace nad zmianą tych przepisów – odpowiada Dariusz Mamiński, radca ministra z Ministerstwa Rolnictwa. Przypomina, że oprocentowanie preferencyjnych kredytów bankowych nie może obecnie wynosić więcej niż 1,5 stopy redyskontowej weksli. ARiMR informuje, że choć banki udzieliły mało kredytów inwestycyjnych, to wyczerpały niemal w całości pulę dotacji na kredyty klęskowe. Do końca sierpnia udzieliły ich na sumę 723 mln zł, a tegoroczny plan agencji opiewa na 730 mln zł. Masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: [mail=m.kozmana@rp.pl]m.kozmana@rp.pl[/mail]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL