Nieruchomości

Przesunięcie ogrodzenia po wywłaszczeniu części działki

Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek
[i][b]W związku z budową ulicy konieczne stało się zajęcie prywatnej działki. Za grunt zostanie wypłacone odszkodowanie. Zaś ogrodzenie od strony budowanej ulicy właściciele chcą przestawić - postawić na granicy swojej działki. Czy w związku z tym inwestor musi uzyskać zgodę właściciela działki na wejście na jego teren w celu przestawienia ogrodzenia?[/b][/i]
[i]-B.W.[/i] [b] Odpowiada adw. Jerzy Krotoski z kancelarii [link=http://www.krotoski-adwokaci.pl]KROTOSKI ADWOKACI[/link] w Poznaniu:[/b]
Pytanie jest sformułowane w sposób niejednoznaczny i odpowiedź na nie wymaga przyjęcia pewnych założeń dotyczących stanu faktycznego. Zacznijmy jednak od wyjaśnienia, że wywłaszczenie części działki pod budowę drogi publicznej obejmuje nie tylko sam grunt, ale również wszystko, co się na nim znajduje i jest z nim trwale związane, np. – tak jak w tej sprawie - część ogrodzenia. Jeżeli decyzja administracyjna, na podstawie której nastąpiło przeniesienie własności na gminę, jest prawomocna, poprzedni właściciel przejętego gruntu nie tylko nie może żądać przestawienia ogrodzenia przez inwestora, ale nie jest uprawniony do dokonywania na tej części nieruchomości żadnych zmian (także przeniesienia ogrodzenia), chyba że co innego wynika z treści decyzji. W takiej sytuacji przestawienie ogrodzenia z działki wywłaszczonej na granicę działek wymaga uzyskania przez wywłaszczonego właściciela zgody gminy. Załóżmy jednak, że na podstawie uzgodnień między właścicielem i gminą inwestor jest zobowiązany do przesunięcia starego ogrodzenia (lub postawienia nowego) na granicę działek. W takim przypadku uzyskanie zgody wywłaszczonego właściciela na wejście na teren nieruchomości w celu przeprowadzenia wskazanych prac nie jest konieczne. Już samo uzgodnienie dotyczące obowiązku postawienia płotu przez inwestora taką zgodę zawiera. Co więcej, budowa drogi na wywłaszczonej nieruchomości i przesunięcie płotu to dwie odrębne inwestycje, których nie można utożsamiać. Przesunięcie ogrodzenia należy wtedy traktować jak wspólne przedsięwzięcie wywłaszczonego właściciela i inwestora. Nie narusza ono prawa własności żadnej ze stron, więc inwestora nie dotyczy wskazany w przepisach prawa budowlanego warunek uzyskania zgody właściciela na wejście na jego teren. Inaczej będzie, jeśli przyjmiemy, że ta część nieruchomości, na której znajduje się ogrodzenie, nie została wywłaszczona i nadal należy do właściciela działki, przy której budowana jest ulica. Właściciel nie może domagać się od inwestora przesunięcia ogrodzenia w obrębie tej nieruchomości, ponieważ stanowi ona w całości jego własność. Przepisy prawa budowlanego nakładają na inwestora obowiązek uzyskania zgody na wejście na teren nieruchomości sąsiedniej, jeżeli jest to niezbędne do wykonania prac przygotowawczych lub robót budowlanych. Po wykonaniu robót inwestor ma obowiązek uporządkować zajętą część nieruchomości, a właścicielowi należy się odszkodowanie za straty związane z czasowym zajęciem działki. Jednak ani obowiązek uporządkowania terenu, ani naprawienia szkody nie obejmuje prowadzenia przez inwestora żadnych dodatkowych prac na zajętej nieruchomości. Należy zaznaczyć, że w kwestiach związanych z zajęciem nieruchomości sąsiedniej na podstawie przepisów prawa budowlanego, decydujące znaczenie mają rzeczywiste granice działki, a nie sposób jej ogrodzenia. Nawet jeżeli płot został postawiony w taki sposób, że między nim a budowaną drogą znajduje się pas nieogrodzonej przestrzeni, wejście inwestora na ten teren będzie wymagało uzyskania zgody właściciela.
Źródło: Rzeczpospolita OnLine

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL