Sport

Jest sprawiedliwie

Tomasz Gollob
Fotorzepa, Roman Bosiacki
- Cieszę się ze srebrnego medalu. Co roku jest lepiej. Może w przyszłym będzie jeszcze lepiej i uda się zdobyć złoto? - mówi Tomasz Gollob
[b]Rz: Bardzo się Pan zdenerwował po faulu Nickiego Pedersena w półfinale... [/b]
[b]Tomasz Gollob:[/b] Moje zdenerwowanie było podwójne. Prowadziłem i powinien mnie puścić, a on mnie potrącił. Za drugim razem było tak samo. Niemniej cieszę się ze srebrnego medalu. Co roku jest lepiej. Może w przyszłym będzie jeszcze lepiej i uda się zdobyć złoto? [b]Po zwycięstwie w Terenzano cały czas mówił Pan, że nie ma szans na dogonienie Crumpa. To była tylko zasłona dymna, czy naprawdę Pan w to nie wierzył?[/b]
Crump zasłużył na mistrzostwo świata. Zabieranie medalu w momencie, gdy prowadził i ma kontuzję, to byłoby przykre. Zdawałem sobie sprawę, że odrobienie 17 punktów, to jak wygrana w totolotka. Nawet, jeśli wywalczyłbym maksymalną liczbę punktów i tak bym nie zdobył złota. Bardzo chciałem srebra. To był główny cel. Co by mi dało, gdybym walczył o złoto, a został z brązem. Przygotowywałem się do walki z Emilem. [b]Jak Pan myśli, czego zabrakło, żeby zdobyć złoto?[/b] Ciężka praca to jest klucz do zwycięstwa. W tym roku pracowałem raz lepiej, raz gorzej. I do końca wierzyłem, że medal zdobędę. Nie sądziłem tylko, że Emil będzie jeździł tak świetnie i będzie tak długo stawiać opór. Dopiero w Terenzano go przegoniłem, ale dziś znów były nerwy do końca. Modliłem się, żeby w ostatnim starcie części zasadniczej dobrze puścić sprzęgło. [b]Ma Pan sobie coś do zarzucenia w przekroju całego sezonu?[/b] Wiele rzeczy jest takich, których nie przewidziałem. Najpierw Goeteborg, gdzie miałem defekt, później było Vojens, gdzie sędzia podjął kontrowersyjną decyzję i nie mogłem kontynuować jazdy. Potem była sytuacja z Nickim Pedersenem w Krsko, podobnie jak dzisiaj. [b]Kto był bardziej wzruszony na podium Pan czy Wiktoria?[/b] Każde dziecko jest tak kochane, to pójdzie za rodzicem w ogień. Rodzina, córka, żona mnie wspierają i to daje więcej mocy i chęci do walki. [b]Odnosi Pan sukcesy w sporcie indywidualnym, następców nie widać. Czuje się Pan trochę jak Adam Małysz?[/b] Cieszę się, że jestem w gronie takich zawodników jak Małysz. Zajęło mi to dwadzieścia lat. [b]Jesteście w tym sezonie z Crumpem na remis.[/b] Podzieliliśmy się sukcesami: on jest mistrzem świata indywidualnie, ja w drużynie. Jest sprawiedliwie. [ramka][b]Wypowiedź Jasona Crumpa [/b] Jestem mistrzem świata i to trzykrotnym. Ciężko jest walczyć z tak świetnymi zawodnikami, jak Tomasz Gollob czy Tony Rickardson. A teraz nadciągają nastolatkowie. Ostatnie tygodnie dla mnie były ciężkie, ale kontuzje są częścią sportu. Trzeba tylko umieć się po nich podnosić szybko. Niejednokrotnie jeździmy z kontuzjami. Już zapomniałem o tym bólu, który czułem we Włoszech. Warto było dla tego tytułu.[/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL