Dane gospodarcze

Inflacja bliżej celu Rady Polityki Pieniężnej

Fotorzepa, Raf Rafał Guz
Wrześniowa inflacja wyniosła 3,4 proc., mniej niż spodziewała się większość analityków. Średnia prognoz była na poziomie 3,5 proc.
Na poziomie 3,5 proc. były oprócz prognoz także szacunki inflacji przedstawione na początku października przez Ministerstwo Finansów.
Dzisiejsze dane oznaczają, że inflacja znów wróciła do przedziału akceptowanego przez Radę Polityki Pieniężnej. Celem jest roczny wzrost cen jak najbliższy 2,5 proc., z możliwym odchyleniem w górę lub w dół o 1 pkt proc. – Lepsze dane, to podobnie jak w przypadku innych krajów regionu, efekt spadku cen żywności, które w skali miesiąca obniżyły się o 0,2 proc. – wyjaśnia Łukasz Wojtkowiak, ekonomista Banku Millennium. – Jest to pierwszy od ponad 10 lat spadek cen żywności w tym miesiącu, co jest związane z wysoką podażą owoców i mięsa na rynku krajowym.
Ubiegły miesiąc był czwartym z rzędu, w którym żywność taniała. Tym razem najmocniej – bo o 6,1 proc. – obniżyły się ceny owoców. Same jabłka potaniały o ponad 21 proc. Dzięki rosnącemu importowi za cukier trzeba było zapłacić o 3,2 proc. mniej niż w sierpniu. Ceny drobiu spadły o 2,6 proc. W mniejszym stopniu – o 0,3 proc. w skali miesiąca – potaniało mięso wieprzowe. Analitycy zwracają uwagę, że do spowolnienia inflacji mogło przyczynić się również umocnienie złotego, z jakim mieliśmy do czynienia w poprzednich miesiącach (we wrześniu trend aprecjacyjny został zatrzymany). W skali roku z największym spadkiem cen mamy do czynienia w przypadku odzieży i obuwia – o 7,6 proc. Jednak tylko we wrześniu właśnie te towary podrożały najmocniej, bo o 1,7 proc. To efekt wprowadzania do sprzedaży kolekcji jesienno-zimowych. – W kolejnych miesiącach do końca roku spodziewamy się stabilizacji inflacji w przedziale 3,3-3,4 proc. w skali roku, a w grudniu wzrostu wskaźnika do około 3.7 proc., za sprawą niskiej bazy w cenach paliw z grudnia ubiegłego roku. Dopiero początek 2010 r. przyniesie zdecydowany spadek inflacji – przewiduje Maja Goettig, główna ekonomistka Banku BPH. Według ekonomistów Raiffeisen Bank Polska, w październiku inflacja może się obniżyć do 3,1 proc. - Przełom roku, ze względu na niekorzystne efekty bazy głównie ze strony cen paliw przyniesie jednak ponowny wzrost inflacji z ryzykiem ponownego, nieznacznego przekroczenia górnej granicy celu inflacyjnego. W tym kontekście pozostajemy nieco bardziej ostrożni od Ministerstwa Finansów, które po dzisiejszej publikacji stwierdziło, że do końca roku inflacja nie powinna już przekroczyć poziomu 3,4 proc. – piszą w komentarzu do danych GUS. Chociaż inflacja w minionym miesiącu okazała się mniejsza od prognoz, zdaniem analityków, nowe dane nie zmieniają perspektyw polityki pieniężnej. Ekonomiści oczekują, że Rada Polityki Pieniężnej nie będzie już obniżać stóp procentowych. Główna stopa NBP od czerwca wynosi 3,5 proc.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL