Przegrywająca strona przeważnie będzie musiała zwrócić koszty zastępstwa procesowego

Fotorzepa, Bartosz Jankowski
Jeśli podwładny wnosi do sądu pozew z zakresu prawa pracy, to co do zasady nie uiszcza opłat. Podobnie może być z pracodawcą. Jeśli jednak sprawę przegra, to na żądanie wygrywającego powinien oddać mu koszty procesu
Ten, kto wnosi do sądu pismo podlegające opłacie lub powodujące wydatki, musi się liczyć z koniecznością poniesienia kosztów sądowych. Taka zasada wynika z art. 2 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=1DF42913EF24EB8886B44D0AB71EFE23?id=179014]ustawy z 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych(DzU nr 167, poz. 1398 ze zm.)[/link]. Jednak sprawy z zakresu prawa pracy podlegają innym regułom przewidzianym w art. 35 i art. 95 tej ustawy.[srodtytul]Granica to 50 tysięcy[/srodtytul]Zgodnie bowiem z art. 96 ust. 1 pkt 4 ustawy nie ma obowiązku uiszczenia kosztów sądowych pracownik wnoszący powództwo lub strona wnosząca odwołanie do sądu pracy, z zastrzeżeniem art. 35.Natomiast zgodnie z art. 35 ustawy w sprawach z zakresu prawa pracy pobiera się opłatę podstawową w kwocie 30 zł wyłącznie od apelacji, zażalenia, skargi kasacyjnej i skargi o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia. Zatem ani pracodawca, ani pracownik nie...
Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL