Świat

Ameryka bliżej Rosji

Hillary Clinton z prezydent Rosji Miedwiediewem
AFP
Dyplomacja. Wizyta Clinton w Moskwie przebiegała w niezwykle zgodnej atmosferze
[b][link=http://www.rp.pl/artykul/312087,377085.html]Wideokomentarz Justyny Prus[/link][/b]
Rosja i Ameryka entuzjastycznie zademonstrowały gotowość do współpracy w ramach nowego porozumienia rozbrojeniowego START-2 i w kwestii irańskiej. – USA i Rosja powinny też zacieśnić współdziałanie w sprawie tarczy antyrakietowej – powiedziała sekretarz stanu USA Hillary Clinton po spotkaniu w Moskwie ze swym rosyjskim odpowiednikiem Siergiejem Ławrowem. Doradca Baracka Obamy Michael McFaul mówił wcześniej mediom, że Amerykanie przywieźli do Moskwy konkretne propozycje w sprawie tarczy, jednak dyplomaci nie zdradzili szczegółów rozmów. – Im więcej będziemy wiedzieć o tym nowym pomyśle, tym szybciej będziemy mogli stwierdzić, czy możemy wspólnie opracować projekt jednoczący nie tylko Rosję i USA, ale i Europę – komentował ogólnikowo Ławrow. Szefowie dyplomacji pochwalili się postępami negocjacji o porozumieniu START-2, dotyczącym ograniczenia arsenałów atomowych. – Naszym celem jest osiągnięcie porozumienia w tej sprawie do 5 grudnia – mówiła Clinton.
Także w sprawie wspólnych działań wobec irańskiego programu atomowego ministrowie byli wczoraj wyjątkowo zgodni. Ławrow powtórzył rosyjskie stanowisko: Moskwa podchodzi do sankcji z rezerwą i traktuje jako ostateczność, a stawia przede wszystkim na środki dyplomatyczne. Clinton nie naciskała. – Czas nałożenia kolejnych sankcji jeszcze nie nadszedł. Wolimy, aby Iran współpracował ze społecznością międzynarodową – dodała. O „nowym wysokim poziomie współpracy z USA” mówił wczoraj wieczorem prezydent Miedwiediew, przyjmując Clinton w swojej rezydencji w podmoskiewskiej Barwisze. – Zdecydowanie najważniejsza jest obecnie sprawa START-2, dlatego pozostałe tematy zeszły na drugi plan. Rozmowy o sankcjach wobec Iranu i o tarczy nabiorą aktualności za kilka miesięcy – uważa politolog Aleksiej Makarkin. Jego zdaniem Rosja będzie chciała powiązać tarczę ze sprawą START. – Żeby mieć gwarancję, że po jego podpisaniu Amerykanie nie zmienią zdania – tłumaczy. Clinton spotkała się wczoraj także z rosyjskimi działaczami praw człowieka. Zapewniła ich, że Ameryka podobnie jak dotychczas, będzie wspierać społeczeństwo obywatelskie w Rosji. Dzień wcześniej z ust Michaela McFaula padły jednak nieco odmienne deklaracje. Jak doniosła gazeta „Kommiersant”, dyplomata, który wraz z wiceszefem kremlowskiej administracji Władisławem Surkowem przewodniczy wspólnej komisji ds. społeczeństwa obywatelskiego, dał do zrozumienia, że USA nie będą już Rosji pouczać i grozić jej palcem za łamanie praw człowieka.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL