Piłka nożna

Najtrudniej ocenić samego siebie

Fotorzepa, Piotr Nowak PN Piotr Nowak
Mówi Stefan Majewski, trener reprezentacji Polski
[b]Jest pan zadowolony z gry reprezentacji Polski?[/b]
Stefan Majewski: W pierwszej połowie Czesi mieli tylko optyczną przewagę, nie potrafili nam strzelić gola, podobnie jak my marnowaliśmy swoje okazje. W drugiej części było już gorzej, szybko popełniliśmy głupi błąd, który kosztował nas utratę bramki. Nie powinniśmy jej stracić, a tak - Czesi wykorzystali nasz słabszy moment, więcej zaczęło im się udawać i druga bramka była już kwestią czasu. Ze świetnej strony pokazał się Petr Cech, który obronił później strzał Ireneusza Jelenia, nagle to, że Czesi grają w lepszych klubach niż Polacy zaczęło być widoczne. Tego meczu nie musieliśmy jednak przegrać. Na pewno zaraz będziecie pisać o tym, że Piotr Polczak zawiódł przy obu bramkach dla rywali, ale to nie jest prawda, bo gdyby cały blok obronny zachował się inaczej, w ogóle nie doszłoby do tych sytuacji. Potrafiliśmy stworzyć kilka sytuacji, wywalczyć kilka rzutów rożnych i z tego trzeba być zadowolonym, widać, że jest na kim budować nową reprezentację, bo niektórzy piłkarze zagrali w Pradze dobre spotkanie. [b]Którzy?[/b]
Wojciech Kowalewski popełnił mało błędów. Nie chcę jednak oceniać indywidualnie poszczególnych zawodników, ale to, że w meczu z tak groźnym rywalem stworzyliśmy trzy stuprocentowe sytuacje i tyle rzutów rożnych, to myślę, że są podstawy, na których można zbudować drużynę. [b]Dlaczego do ostatniego gwizdka trzymał pan najsłabszego na boisku Macieja Iwańskiego?[/b] Uważam, że nie zszedł poniżej poziomu pozostałych zawodników. Mecz z Czechami dopiero będziemy analizować, mam w kadrze jeszcze kilku innych zawodników. [b]Broń reprezentacji Polski, jaką miała być gra skrzydłami, nie istniała. Jak to wytłumaczyć?[/b] Czasami tak bywa, że zawodnicy grają inaczej, niż tak jak wcześniej ustalaliśmy. [b]Powiedział pan, że druga bramka była kwestią czasu. Pogodził się pan wtedy z porażką?[/b] Nie pogodziłem się, tylko widziałem, że nie wykonujemy założeń taktycznych. Mieliśmy nie zostawić Czechom za dużo miejsca, a atakowaliśmy ich starając się odebrać piłkę za daleko od naszej bramki. [b]Jak zmobilizuje pan zawodników przed meczem ze Słowacją?[/b] Jeżeli ograniczymy ilość błędów w defensywie, to jesteśmy w stanie zagrać dobre spotkanie. [b]Po tym, jak został pan selekcjonerem, stwierdził pan, że dobry styl w dwóch ostatnich meczach tych eliminacji może spowodować, że zostanie pan z reprezentacją na dłużej. Pana zdaniem się udało?[/b] Zawsze najtrudniej jest oceniać samego siebie. [i]Notował w Pradze Michał Kołodziejczyk[/i]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL