Służby mundurowe

Szef CBŚ nowym szefem CBA

Mariusza Kamińskiego na stanowisku szefa CBA ma zastąpić Paweł Wojtunik, obecny szef Centralnego Biura Śledczego
Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek
Mariusza Kamińskiego na stanowisku ma zastąpić szef Centralnego Biura Śledczego
Szef CBA w piątek wieczorem żegnał się ze współpracownikami. Funkcjonariusze Biura postanowili rano zrobić zbiórkę na upominek dla odchodzącego szefa. Uznano, że najlepszym prezentem będzie szabla. Potem pracownicy CBA już z prezentem udali się do grawera, by ten na klindze wyrył odpowiedni napis. Rzemieślnik powiedział, że w tak krótkim terminie nie jest w stanie wykonać zamówienia. Kiedy dowiedział się, że prezent przeznaczony jest dla szefa CBA, odłożył inne prace na bok. Mariusz Kamiński dostanie szablę w sobotę rano. Wyryty na klindze napis brzmi: „Nie pękaj”.
Podczas gdy funkcjonariusze Biura zbierali pieniądze na prezent, ważyły się losy kandydatury na nowego szefa CBA. Niemal pewne jest, że będzie to Paweł Wojtunik, obecny szef CBŚ. Premier Tusk uznał, że potrzebuje fachowca, a nie polityka. – Dlatego Wojtunik wydaje mu się najlepszy z możliwych – mówi „Rz” jeden z polityków PO. Jak dowiedziała się „Rz”, z kandydatem na szefa CBA przeprowadzono już rozmowy. – Jest konkretny, decyzyjny i uczciwy – ocenia go podwładny z CBŚ. – Należy do ludzi apolitycznych, więc nie będzie różnie traktował osób z PO, PSL, SLD czy PiS – dodaje. Martwi się jednak, że głośne komentowanie tej kandydatury może zaszkodzić Wojtunikowi i wokół premiera znajdą się osoby, które zechcą podsunąć kogoś innego. A chętnych nie brakuje.
Na giełdzie nazwisk pojawiają się m.in. obecny sekretarz Kolegium ds. Służb Specjalnych Jacek Cichocki, były szef Agencji Wywiadu Andrzej Ananicz, a nawet poseł PO Paweł Graś. – Cichocki byłby pewniakiem, gdyby nie to, że przy okazji afery hazardowej ostro zaangażował się w spór z Kamińskim – mówi polityk Platformy. Według policjantów z CBŚ przeprowadzka Wojtunika do CBA zakończy niezdrową rywalizację obu służb. – Nie będą podkradać nam spraw – mówi wysoki rangą oficer CBŚ. W dodatku około 30 proc. funkcjonariuszy CBA wywodzi się z CBŚ i nowemu szefowi będzie łatwo nawiązać z nimi współpracę. Obecny dyrektor CBŚ jest związany z tą służbą od lat. Pełnił funkcję zastępcy szefa Biura. Pracował też w najtajniejszej komórce CBŚ zajmującej się operacjami specjalnymi. – Jak mało kto zna się na operacjach pod przykryciem – mówi jego podwładny. Szkolił się także w brytyjskim Scotland Yardzie. Ale zanim dojdzie do powołania nowego szefa CBA, odwołany musi zostać Kamiński. Zgodnie z prawem wcześniej premier musi zasięgnąć opinii prezydenta, Kolegium ds. Służb Specjalnych i Sejmowej Komisji ds. Służb Specjalnych. Dwa ostatnie gremia wydały już pozytywne opinie. Na spotkanie z sejmową komisją Kamiński przyszedł, ale nie stawił się na Kolegium ds. Służb. – Bo nie chciał się spotkać z premierem – tłumaczy osoba z otoczenia Tuska. Za odwołaniem szefa CBA głosowało sześć osób, przeciw tylko Aleksander Szczygło, szef BBN. Jak ustaliła „Rz”, prezydent w najbliższym czasie nie wyda swojej opinii. A premier już zapowiedział, że nie będzie na nią zbyt długo czekał i nawet bez niej odwoła Kamińskiego. – Będzie to bezprawne – oświadczył szef Kancelarii Prezydenta Władysław Stasiak. Kamiński decyzję o swym odwołaniu chce zaskarżyć do sądu – podało RMF FM. Powód? Brak podstawy prawnej. A posłowie PiS z Komisji ds. Służb Specjalnych chcą odtajnienia stenogramów z czwartkowego posiedzenia tej komisji, na którym był Kamiński. —ma.go, js, ceg
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL