Sport

Leo z Bałkanów

Stevan Jovetić
AFP
Nowa gwiazda futbolu porównywalna do Leo Messi pochodzi z Czarnogóry. Nazywa się Stevan Jovetić, ma 19 lat i gra w Fiorentinie. Zazdrośnie zerkają na niego Real Madryt i Manchester United
Do Messiego podobny jest stylem gry – równie szybki, z tak samo nieobliczalnym zwodem. Na Argentyńczyku nie mógł się jednak wzorować, bo jest od niego raptem dwa lata młodszy. Dużo szybciej też urósł i to bez wspomagania hormonalnego – ma 183 centymetry wzrostu.
[srodtytul]Nastoletni kapitan[/srodtytul] Europie pokazał się w ostatni wtorek, kiedy strzelił dwa gole w wygranym meczu Ligi Mistrzów z Liverpoolem. Wcześniej zdobył decydującą o awansie do fazy grupowej bramkę w spotkaniu ze Sportingiem Lizbona. Angielska prasa od razu przypomniała październik 2007 roku, kiedy Alex Ferguson chciał sprowadzić nastolatka z Partizana Belgrad.
Wtedy też starał się o niego Real Madryt, proponując 6 milionów euro, oferty wysłały Ajax Amsterdam, AZ Alkmaar, Heerenveen i Sampdoria. Prezydent czarnogórskiej federacji Dejan Savicević mówił, że to za mało pieniędzy za piłkarza, który jest w stanie poradzić sobie w najsilniejszych klubach Europy. Joveticia sprowadzono do Partizana z Mladosti Podgorica w 2003 roku. W szkółce klubu z Belgradu dojrzewał tak szybko, że po raz pierwszy w meczu ligowym wystąpił, mając 16 lat, rok później chwalił się już hat-trickiem w europejskich pucharach, opaskę kapitańską przejął po Antonio Rukavinie, kiedy dowód poświadczający pełnoletność miał dopiero od dwóch miesięcy. [srodtytul]Wyścig o kontrakt [/srodtytul] To, że Partizana nie będzie stać, by go utrzymać, było już oczywiste. Fiorentina zapłaciła za niego osiem milionów euro. Kontrakt obowiązuje do 2013 roku, ale klauzula odejścia nie odstrasza: 25 milionów euro dla Realu nie będzie stanowić problemu, jeśli w Galacticos tworzyć będzie frakcję młodzieżową lub do zdobycia wszystkich trofeów niezbędny okaże się klon Messiego. Fiorentina już rozpoczęła walkę o przedłużenie umowy na warunkach i lepszych dla piłkarza, i lepiej zabezpieczających interesy klubu i wysyła w świat wiadomość: „ten piłkarz nie jest na sprzedaż”. „Jovetić jest lepszy od swoich rówieśników i już przyciąga zazdrosne spojrzenia Manchesteru United i Realu Madryt” – napisał po meczu Fiorentiny z Liverpoolem „The Sun”. Wiadomo także, że obserwują go wysłannicy Romy, Juventusu, Chelsea i Bayernu Monachium. Jovetić długimi kręconymi włosami przypomina Briana Maya – gitarzystę zespołu Queen. Kibice Fiorentiny nie mówią o nim „nasz Messi”, ale właśnie „nasz Brian”, albo „Jo-Jo”, bo taką fryzurę mogą mieć ponoć tylko bohaterowie filmów rysunkowych. Jako swoich idoli wymienia Roberto Baggia – zapewne trochę by zrobić przyjemność kibicom Fiorentiny, oraz rodaka z Romy – Mirko Vucinicia. Z Vuciniciem są zresztą przyjaciółmi, starszy jest kapitanem reprezentacji Czarnogóry, młodszy – jego zastępcą. Jovetić w kadrze wystąpił 11 razy, strzelił sześć goli – tyle samo co Vucinić. Nikt nie zdobył ich więcej, bo drużyna istnieje od 2006 roku.
Źródło: Rzeczpospolita OnLine

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL