fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Historia

W Katyniu o jedności

Tablica ze zdjęciami rozstrzelanych polskich oficerów w Muzeum Katyńskim w Warszawie
Rzeczpospolita
Las Katyński: Polscy duchowni wezwali do pojednania z Rosjanami
– Bez względu na zawirowania polityczne, powinniśmy być narodem pojednania, a nie forpocztą urazów i niechęci – wezwał biskup polowy Wojska Polskiego Tadeusz Płoski podczas sobotnich uroczystości w Lesie Katyńskim koło Smoleńska.
W ramach obchodów 70. rocznicy wybuchu II wojny światowej i 90. rocznicy powstania Służby Więziennej na miejsce sowieckiej zbrodni przybyło 300 przedstawicieli polskiego więziennictwa. Wśród ponad 4 tysięcy polskich ofiar NKWD w lesie pod Katyniem spoczywa bowiem 46 osób związanych z polskim więziennictwem.
W uroczystości wzięli udział m.in. minister sprawiedliwości Andrzej Czuma i dyrektor generalny Służby Więziennej gen. Paweł Nasiłowski.
W homilii wygłoszonej podczas mszy świętej biskup Płoski nawiązał do słynnego listu polskich biskupów do biskupów niemieckich z 1965 r. „Udzielamy wybaczenia i prosimy o nie” – te słowa przeszły do historii jako fundament pojednania polsko-niemieckiego. Jak bardzo dziś, zamiast kolejnego udowadniania sowieckiej winy, przydałby się jakiś gest pojednania wobec Rosjan, jakaś wielkoduszność, przebaczenie – mówił. – Wiem, że jest różnica między niemieckim a rosyjskim stanowiskiem w kwestii uznania winy, ale zainicjowanie pojednania jest wyrazem mądrości i piękności ducha.
Biskup zauważył także, że wielkość narodu polega również na tym, iż śmiałymi gestami buduje mosty zrozumienia z innymi narodami, nawet mimo politykom.
Wezwania do pojednania przewijały się niemal przez wszystkie wypowiedzi zebranych. Arcybiskup hajnowski Miron, prawosławny ordynariusz Wojska Polskiego, powiedział: – Kościół Rosji, biskupi w Polsce i my myślimy o akcie pojednania.
A gen. Nasiłowski, zwracając się po rosyjsku do przedstawicieli władz Smoleńska, stwierdził: „Mamy nadzieję, że historia nas zjednoczy, nie podzieli”. – Gdybyśmy cierpienia narodów mierzyli liczbą pomordowanych, to musielibyśmy przyznać, że największą ofiarę tej obłędnej ideologii poniósł naród rosyjski – zauważył Czuma. A w rozmowie z dziennikarzami dodał: – Nasze wspólne cierpienia powinny dać podstawę do pojednania.
Zdaniem ministra sprawiedliwości wobec Rosjan należy prowadzić cierpliwą politykę. Przyznał jednak, że ze strony rosyjskiej tej cierpliwości nie widzi. – Obawiam się, że nie tylko rząd rosyjski, ale także najbardziej wpływowe środowiska rosyjskie mogą sobie nie poradzić ze swoją przeszłością – dodał. [wyimek]Zamiast kolejnego udowadniania sowieckiej winy, przydałby się jakiś gest pojednania wobec Rosjan - bp Tadeusz Płoski[/wyimek]
Wśród tych, na których moglibyśmy się oprzeć w naszym trudnym dialogu z Rosją, minister wymienił stowarzyszenie Memoriał, które zajmuje się badaniem zbrodni stalinowskich, oraz część rosyjskich duchownych, którzy „najlepiej rozumieją, co się zdarzyło w Rosji w czasach sowieckich”.
Dyrektor katyńskiego muzeum Igor Grigoriew w rozmowie z „Rz” przypomniał zaś, że w Lesie Katyńskim oprócz Polaków spoczywają także szczątki tysięcy anonimowych radzieckich ofiar reżimu z lat 30., które nie zostały jednak jak dotąd zbadane przez rosyjskie władze. – To miejsce powinno nas jednoczyć – zauważył. Wyraził też nadzieję, że spełnią się niepotwierdzone na razie oficjalnie pogłoski o możliwym spotkaniu premierów Polski i Rosji w Katyniu w kwietniu przyszłego roku, w 70. rocznicę zbrodni.
[i]-Justyna Prus z Katynia[/i]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA