fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Ziemia PKP na sprzedaż

Spowolnienie zweryfikowaŁo plany grupy PKP
Rzeczpospolita
Grupa szuka dodatkowych przychodów. W 2009 r. PKP wystawiły na sprzedaż nieruchomości za 410 mln zł
Stara szkoła położona na 3,5-hektarowej działce 1,5 km od centrum Wrocławia, budynki byłego stadionu Lecha w Poznaniu i 4,4 ha ziemi oraz stary hotel robotniczy na 10-hektarowej działce w Katowicach – to tylko niektóre z nieruchomości, które chcą sprzedać PKP. Na tej liście znajduje się też działka o powierzchni 68 mkw. w Lubartowie – nieruchomość jest obecnie wykorzystywana jako dojazd do posesji.
Plany sprzedaży kolejowej spółki pokrzyżował jednak kryzys. Wpływy nie są tak duże, jak władze PKP zakładały dwa lata temu, rozpoczynając porządkowanie gruntów. Zgodnie ze strategią dla kolei w tym roku do kasy firmy miało wpłynąć 479 mln zł. Wpłynęło ok. 120 mln zł.
– W całym kraju mamy do sprzedania ok. 16 – 20 tys. ha ziemi – mówi „Rz” Paweł Olczyk, wiceprezes PKP odpowiedzialny za nieruchomości spółki. – Co roku na ich przygotowanie do zbycia wydajemy kilka milionów złotych.
[wyimek]308 przetargów na posiadane nieruchomości ogłosiła w tym roku grupa PKP[/wyimek]
Pieniądze ze sprzedaży nieruchomości mają pomóc m.in. spłacić długi spółki matki grupy PKP. Te wynoszą 6,4 mld zł. Tylko w tym roku firma musi wydać 1,47 mld zł na spłatę odsetek od kredytów i wykup obligacji.
W 2008 r. PKP ogłosiły 188 przetargów na sprzedaż nieruchomości o wartości 201,6 mln zł. Nabywców znalazły 92 działki. Wpływy z ich sprzedaży wyniosły 73,2 mln zł. Rządowa strategia dla kolei do 2013 r. zakładała, że w 2008 roku PKP zarobią na swoich nieruchomościach trzykrotnie więcej.
– W tym roku zdecydowanie zwiększyliśmy liczbę ogłaszanych przetargów i mamy lepsze wyniki – mówi Paweł Olczyk. W ciągu ośmiu miesięcy spółka ogłosiła 308 przetargów na ziemię wartą 411,5 mln zł. Sukcesem zakończyło się 67 postępowań – ilość gotówki w kasie PKP zwiększyła się o 118,6 mln zł. Jak twierdzą władze spółki, te wyniki to efekt stagnacji na rynku nieruchomości. W tym roku nabywców znajdują głównie małe działki. Dlatego PKP dzielą nieruchomości i ponownie wystawiają je na sprzedaż.
Jak zaznacza Paweł Olczyk, nie wszystkie grunty znajdą nabywców. Spółka liczy się z tym, że nie sprzeda ziemi znajdującej się pomiędzy torami.
W banku ziemi PKP są też jednak perełki, takie jak niezabudowana działka 1,5 km od centrum Łowicza czy 3 ha w szczecińskiej strefie śródmiejskiej pod zabudowę mieszkaniową z decyzją o warunkach zabudowy, na podstawie której można wybudować 600 mieszkań.
Grunty należące do spółki, położone w centrach miast, mają łącznie ok. 3 ha powierzchni. Obecnie PKP robią przegląd wszystkich działek w miastach powyżej 50 tys. mieszkańców, by wyłuskać najciekawsze i w pierwszej kolejności przygotować je do sprzedaży. – Mamy ciekawe działki pod budownictwo mieszkaniowe w Warszawie, Szczecinie czy Wrocławiu. Staramy się o warunki zabudowy, będziemy je dzielić na mniejsze działki i wystawiać na sprzedaż – wyjaśnia Olczyk.
– Takie spółki, jak PKP Cargo czy PKP Polskie Linie Kolejowe, które dzierżawiły od nas nieruchomości, w związku z kry- zysem zaczęły z nich rezygnować. Zaczęły przyglądać się kosztom, a za ziemię trzeba płacić, ponosić wydatki związane z jej utrzymaniem, płacić podatki – dodaje wiceprezes PKP.
Część działek trafi do PKP Cargo i PKP Przewozy Regionalne. PKP wniosą aportem grunty, które są spółkom potrzebne do prowadzenia działalności.
Problemem dla spółki matki grupy PKP jest też ok. 20 tys. mieszkań znajdujących się w budynkach położonych w odległości mniejszej niż 20 metrów od torów. Nie może ich sprzedać. Na przeszkodzie stoi prawo. Na razie więc je wynajmuje. Zapowiada jednak ich likwidację w ciągu najbliższych pięciu – sześciu lat.
Masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: [mail=a.stefanska@rp.pl]a.stefanska@rp.pl[/mail]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA