fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Budżet i Podatki

Problemy z prywatyzacją

Minister skarbu musi wspierać budżet. W innym przypadku rząd musiałby znacząco ciąć wydatki z kasy państwa.
Rzeczpospolita
Minister skarbu pomoże ministrowi finansów? Uzyskanie ponad 30 mld zł z prywatyzacji nie będzie łatwe
Ministerstwo Skarbu zamierza w tym i przyszłym roku sprzedać akcje posiadanych spółek o wartości 36,7 mld zł. Plan na ten rok został wypełniony dotychczas w jednej trzeciej – dzięki podpisanym dotychczas umowom państwową kasę zasilą prawie 4 mld zł.
Skąd wziąć resztę, na której pozyskanie naciska resort finansów? W przyszłym roku potrzebnych będzie ponad 24 mld zł. Ten poziom udało się przekroczyć dotychczas tylko raz: w 2000 r., kiedy wpływy z prywatyzacji przekroczyły 27 mld. Tymczasem problemów, które na drodze do wypełnienia planu napotyka minister skarbu, nie brakuje.
Resort skarbu deklaruje, że na różnych etapach przygotowania jest 350 mniejszych i większych prywatyzacji. – Zakończyliśmy około 170 prywatyzacji. Ruszyła sprzedaż resztówek. W samym tylko sierpniu udało się sprzedać cztery resztówki giełdowe i siedem niegiełdowych – wyjaśnia Maciej Wewiór, rzecznik resortu.
Pozbywanie się małych pakietów to nie lada problem.
– Sprzedaż resztówek to prawdziwa udręka. Niewielu wie o tym, jak trudno zmusić inwestorów większościowych do tego, by je odkupowali, a jednocześnie uzyskać dobrą cenę – mówił w ostatnich dniach Aleksander Grad posłom z Sejmowej Komisji Skarbu.
Głównym źródłem przychodów ma być jednak kilka idących w miliardy prywatyzacji. Chodzi głównie o te w sektorze elektroenergetycznym. Na jesieni sprzedany zostanie kontrolny pakiet akcji poznańskiej Enei. Skarb Państwa ma uzyskać z tego około 7 mld zł. Podpisanie tej jednej umowy wystarczyłoby zatem do wypełnienia planu na ten rok. Resort przyznaje jednak, że negocjacje w tej sprawie nie będą łatwe: wyłączność na rozmowy z ministrem skarbu uzyskał tylko jeden inwestor – niemiecki koncern RWE.
Tymczasem ministerstwo deklaruje, że nie obniży oczekiwań cenowych, a z drugiej strony – pod presją kłopotów z deficytem budżetowym – musi dopiąć transakcję przed końcem roku. Oliwy do ognia dolewają w tej sprawie związkowcy, którzy, chcąc zablokować prywatyzację, nie tylko grożą strajkami, ale też wysuwają kolejne zarzuty zarówno pod adresem rządu, jak i władz Enei.
W przyszłym roku MSP planuje sprzedaż 85 proc. akcji gdańskiej grupy Energa, wartej ok. 8 mld zł. Resort skarbu chciał sprzedać inwestorowi strategicznemu również drugą w kraju pod względem wielkości grupę energetyczną – Tauron. Po wielotygodniowych rządowych debatach wiadomo już jednak, że najpierw powinno dojść do debiutu giełdowego.
Joanna Schmid, wiceminister skarbu koordynująca prywatyzacje giełdowe, zapowiedziała, że do końca 2010 r. sprzedane zostaną wszystkie akcje Bogdanki. Przy obecnej cenie giełdowej, doliczając 20 – 30 proc. premii, państwową kasę mogłoby zasilić z tego tytułu nawet 2 mld zł.
Aleksander Grad powiedział posłom z sejmowej Komisji Skarbu, że po debiucie Polskiej Grupy Energetycznej, który jest zapowiadany na IV kwartał tego roku, także Skarb Państwa będzie sprzedawał swoje papiery. Upłynniając około 30 proc. walorów, mógłby uzyskać nawet do kilkunastu miliardów złotych.
Wszystkie debiuty giełdowe hamuje wciąż niepewna sytuacja na GPW. Co więcej, spowolnienie gospodarcze nie pozwala liczyć na najlepsze wyceny. Jak bardzo przyspieszeniu prywatyzacji przeciwni są pracownicy spółek pokazała niedawna sytuacja w KGHM.
[ramka]Minister finansów może liczyć na pieniądze z PZU
Skarb Państwa może pozyskać nawet ponad 10 mld zł z PZU. Złożyłaby się na to m.in. dywidenda (ponad 8 mld zł). Poza tym prezes spółki Andrzej Klesyk wspominał, że jeśli dojdzie do porozumienia Ministerstwa Skarbu Państwa z holenderskim Eureko, to w ciągu roku będzie mogło dojść do debiutu giełdowego ubezpieczyciela. A to byłaby okazja do upłynnienia 5 – 10 proc. papierów. Według naszych szacunków Skarb Państwa mógłby sprzedać udziały za 2 – 4 mld zł, bo całe PZU mogłoby zostać wycenione na około 40 mld zł.
Skąd taka wartość? Ewentualne porozumienie doprowadzi zapewne do wyprowadzenia ze spółki z nadwyżki kapitałowej sięgającej 14 mld zł. Wskaźnik C/Z pójdzie wtedy w dół i będzie wynosił około 10 pkt. A zysk grupy PZU ma sięgnąć w tym roku nawet 4 mld zł. Taka wycena PZU jest tym bardziej prawdopodobna, że aktualna szacunkowa kapitalizacja spółki także waha się w okolicach 40 mld zł. W obrocie pozagiełdowym cena jednej akcji pracowniczej to dziś około 310 zł. Zdaniem analityków, gdyby były one dostępne na Giełdzie Papierów Wartościowych, ich wartość byłaby o około 50 proc. wyższa, czyli kurs byłby na poziomie około 465 zł. Stąd też wycena całej spółki na poziomie około 40 mld zł (uwzględniając 86,3 mln akcji akcji ubezpieczyciela).
pro[/ramka]
[ramka]Prywatyzacyjne hity
Spółki Skarbu Państwa, które znalazły się w prywatyzacyjnym planie ministra skarbu Aleksandra Grada i na które znajdą się chętni:
[srodtytul]KGHM[/srodtytul]
> wartość rynkowa 17,1 mld zł
> 1,7 mld zł może zasilić budżet
Plany MSP zakładają sprzedaż 10 proc. akcji KGHM w 2010 r. Skarb Państwa kontroluje prawie 42 proc. akcji Polskiej Miedzi. 10-proc. pakiet w tej chwili jest wart 1,7 mld zł.
[srodtytul]Enea[/srodtytul]
> wartość rynkowa 10,8 mld zł
> 7 mld zł może zasilić budżet
Grupa energetyczna z Poznania zadebiutowała na GPW już ponad rok temu. Obecnie resort skarbu negocjuje sprzedaż 67,05-proc. pakietu. Zdaniem analityków mógłby uzyskać dzięki transakcji w granicach 7 mld zł.
[srodtytul]Polska Grupa Energetyczna[/srodtytul]
> wartość rynkowa 40 mld zł
> 12 – 15 mld zł może zasilić budżet
Na czwarty kwartał tego roku planowany jest debiut giełdowy spółki. PGE, emitując w tym roku nowe akcje, może podnieść swoje kapitały o ok. 10 proc. i pozyskać tą drogą 4 – 5 mld zł. Skarb Państwa deklaruje, że w 2010 r. mógłby zacząć sprzedawać swoje walory, ale i tak zachowa nad PGE kontrolę.
[srodtytul]Ciech[/srodtytul]
> wartość rynkowa 1,1 mld zł
> 0,4 mld zł może zasilić budżet
[srodtytul]Azoty Tarnów[/srodtytul]
> wartość rynkowa 0,65 mld zł
> 0,4 mld zł może zasilić budżet
[srodtytul]ZAK (dawniej Zakłady Azotowe Kędzierzyn)[/srodtytul]
> wartość rynkowa 0,8 – 0,9 mld zł
> 0,7 – 0,8 mld zł może zasilić budżet
Ciech, Azoty Tarnów i ZAK (dawniej Zakłady Azotowe Kędzierzyn) stanowią tzw. I grupę chemiczną, którą Skarb Państwa chce sprzedać jeszcze w tym roku. Chodzi o 36,68 proc. akcji Ciechu, 52,56 proc. Azotów Tarnów oraz 86,28 proc. ZAK. Preferowana jest łączna sprzedaż trzech firm, jednak w grę wchodzi również zbycie każdej z nich osobno. Oferty mogą złożyć inwestorzy branżowi, m.in. PCC Rokita, koncerny SABIC, Tata Chemicals oraz fundusze inwestycyjne, m.in. Franklin Templeton i należący do Michała Sołowowa Magellan.
[srodtytul]Zakłady Chemiczne Police[/srodtytul]
> wartość rynkowa 0,46 mld zł
> 0,3 mld zł może zasilić budżet
[srodtytul]Zakłady Azotowe Puławy[/srodtytul]
> wartość rynkowa 1,6 mld zł
> 0,8 mld zł może zasilić budżet
Zakłady Chemiczne Police oraz Zakłady Azotowe Puławy to tzw. II grupa chemiczna, która miałaby być sprywatyzowana w 2010 r. Na chętnych czeka pakiet 59,43 proc. Polic i 50,72 proc. akcji Puław.
[srodtytul]LOTOS[/srodtytul]
> wartość rynkowa 3,3 mld zł
> 0,4 mld zł może otrzymać Skarb Państwa
W tym roku minister skarbu może próbować sprzedać ok. 13-proc. pakiet akcji grupy Lotos. Ale według prezesa Lotosu Pawła Olechnowicza dobrym rozwiązaniem byłoby znalezienie inwestora branżowego, który też mógłby kupić pakiet akcji Skarbu Państwa.
rog, bam, a.ła, jp[/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA