Literatura

Książkożercy w Internecie

Jeśli chcesz pogadać o książkach, pozbyć się już przeczytanych i zdobyć nowe – zajrzyj na Podaj.net
Fotorzepa, Darek Golik
Chcesz pogadać o książkach? Dowiedzieć się, co warto przeczytać? A może marzy ci się kariera drugiego Sapkowskiego, ale nie wiesz, jak zadebiutować? Poszperaj w sieci, znajdziesz coś dla siebie.
Trochę żartem, trochę serio: w Internecie funkcjonuje sporo serwisów poświęconych książkom i gromadzących wokół siebie ich wielbicieli, potencjalnych autorów i krytyków literackich. Różny jest poziom tych serwisów, czasem są naprawdę profesjonalne, czasem rażą amatorszczyzną. Ale – co najważniejsze – są miejscem, w którym zanikający (podobno, ja nie wierzę) gatunek Polaka czytającego znajdzie miejsce dla siebie. Odwiedziłam kilka z nich.
Na początek - [link=http://www.czytanieszkodzi.pl/]Czytanie/nie/szkodzi.pl[/link]. Znajdziemy tam precyzyjnie pogrupowane linki - do informacji o ciekawych imprezach związanych z literaturą, do najlepszych blogów, bestsellerów popularnych księgarni i wiele innych. Serwis – wbrew dowcipnej nazwie - jest dosyć hermetyczny, wygląda monotonnie, ale jest bogatym źródłem linków do interesujących tekstów i stron. Sympatyczniejszy i bardziej skierowany ku czytelnikowi wydaje się portal [link=http://www.przystan-literacka.pl/]Przystań literacka.pl[/link]. Przejrzysta szata graficzna, prosta nawigacja i ciekawa zawartość budzi zainteresowanie – felietony, wywiady, recenzje... Niestety, portal wydaje się lekko zaniedbany. To nie tylko moje wrażenie, na forum znalazłam wpisy zaniepokojonych czytelników... Aż szkoda, że kilkuosobowa redakcja nie stara się ożywić serwisu. Ostatnie słowa od jego twórców pochodzą z kwietnia. Z drugiej strony – takie miejsca nie mogą płynnie funkcjonować bez swoich czytelników, częstych wizyt i wypowiedzi. Czytelnicy – do dzieła.
Jeśli chcesz pogadać o książkach, pozbyć się już przeczytanych i zdobyć nowe – zajrzyj na [link=http://podaj.net/]Podaj.net[/link]. Tutaj możesz znaleźć chętnych na swoje książki i wyszperać też takie, których chciałbyś być posiadaczem. Po założeniu konta na portalu możemy wystawić do wymiany konkretne książki. Jeśli tytuł znajdzie nabywcę, zyskujemy punkty. Po zdobyciu w ten sposób niezbędnej do transakcji liczby punktów, sami możemy za nie „kupić” wybraną pozycję. Koszt przesyłki ponosi osoba wysyłająca. Świetnym portalem dla książkożerców jest [link=http://biblionetka.pl/default.aspx]BiblioNETka.pl[/link] – miejsce stworzone dla wymiany myśli, poglądów, recenzowania, wypowiadania się, wygadania i zachęcania do czytania. Wciąż żywy, nieustannie się rozwija – ma już prawie 70 tysięcy zarejestrowanych użytkowników, a jak informuje zachęcająco redakcja - „baza danych zawiera 2972928 ocen 110734 książek, 46736 autorów”. Naprawdę jest w czym wybierać i z kim pogadać. [srodtytul]Czas na debiut[/srodtytul] Jeśli piszesz do szuflady, a gdzieś w tyle głowy wciąż pojawia się myśl, ile świat traci nie znając twoich dzieł – odważ się i wystaw je na widok publiczny. I przeżyj prawdziwy debiut – poddaj je krytyce. Pisarzy-amatorów jest w sieci sporo, ale w końcu – każdy był kiedyś amatorem. Możesz opublikować swoje książki (opowiadania, powieści, poezję) na przykład na Stronie Pisarzy Amatorów [link=http://pl.shvoong.com/internet-and-technologies/portals/1604185-www-artelis-pl-strona-pisarzy/]artelis.pl[/link]. Jak pisze jeden z użytkowników – to baza autorów i ich tekstów z ponad stu kategorii. Użytkownik ten zachwala: „To profesjonalna strona z prawdziwą kadrą profesjonalistów, którzy najpierw sprawdzą wysłany przez nas artykuł, poinformują nas o błędach, poproszą o poprawę błędów, a dopiero potem opublikują nasze wypociny na łamach portalu poddając go krytyce.” Tyle użytkownik. Usiłowałam doszukać się składu kadry profesjonalistów, ale twórcy tego serwisu chyba bardzo dbają o anonimowość. Zachęcające wrażenie sprawia [link=http://www.portal-pisarski.pl/news.php]Portal Pisarski.pl[/link]. Precyzyjny regulamin, czytelna strona i ciekawa oferta to atuty, które przyciągają – głównie młodych – twórców. Zarządzany przez równie młodych, ale nie do końca anonimowych pisarzy daje nadzieję na rzetelną ocenę i dyskusję. Ogłasza też ciekawe konkursy lub tylko informuje o takowych, organizowanych przez rozmaite instytucje (niekoniecznie kulturalne, bywają to i urzędy gmin). Portal współpracuje z kilkoma wydawnictwami, oferując możliwość wydania prac drukiem. Widać zalążek serwisu z klasą. [link=http://www.opowiadania.pl/main.php?id=ind]Opowiadania.pl[/link] to kolejny serwis, który zachęca do publikowania własnej twórczości: „Jeżeli jesteś początkującym pisarzem, to zamieszczenie opowiadania w naszym serwisie będzie Twoją pierwszą, oficjalną publikacją, którą możesz pochwalić się w przyszłości. Po raz pierwszy też wystawisz swoją twórczość pod ocenę innych. Może to być dzień chwały, albo gorzka lekcja pokory, ale na pewno warto spróbować” - piszą twórcy serwisu. Publikowane w nim opowiadania podzielone są ze względu na grupy czytelników. Kryteria są dosyć szczegółowe i opatrzone prośbą do rodziców nieletnich, by zwracali uwagę na parametry zamieszczone przy opowiadaniach. To chyba istotna prośba, bo mimo starań nie znalazłam na stronach Opowiadania.pl regulaminu, który na tego typu portalach narzuca pewną kulturę wypowiedzi, a łamiącym ją użytkownikom pozwala podziękować bez zbędnych ceregieli. Wszyscy wiemy, jaką bezkarność w Internecie rodzi anonimowość, stąd mój żal, że administratorzy i tego portalu pozostają nieznani. [srodtytul]Zagadkowo...[/srodtytul] Szperając w sieci w poszukiwaniu ciekawych stron znalazłam serwis, który różni się nieco od tych już opisanych. Nosi ładną, prostą i zachęcającą nazwę: [link=http://www.piszmy.pl/]Piszmy.pl[/link], sądząc po zamieszczonych na stronie statystykach cieszy się dużym powodzeniem. Nie rozumiem tylko jednego – tu się nie pisze. Tu się dopisuje. Wolno dopisać ciąg dalszy rozpoczętego już opowiadania lub wiersza, wolno rozpocząć nowy wątek. Dopisywane fragmenty są moderowane często przez samego autora, który może cyzelować lub wręcz usuwać „obce” wpisy.. Twórcy serwisu tak opisują jego ideę: „ W zasadzie nasz serwis nie jest przeznaczony do umieszczania tu gotowych opowiadań jednego autora. Rola autora sprowadza się do podania opisu świata, pierwszego odcinka oraz czekania aż ludzie będą się dopisywać i pisania na przemian z nimi oraz ewentualnego korygowania ich poczynań z kasowaniem ich wpisów włącznie.” Potencjalny autor staje się więc czymś na kształt cenzora skrzyżowanego z redaktorem. Tylko po co? I czego to ma nauczyć, jeśli chodzi o sztukę pisania? Może w tym szaleństwie jest jakaś metoda, ja jej jednak nie dostrzegam. Chętnie dam się przekonać. [mail=a.kazimierczuk@rp.pl]a.kazimierczuk@rp.pl[/mail]

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL