Gra w ofiary

Uciekinierzy przed Armią Czerwoną na zniszczonym moście na Łabie, 1945 r.
FPM/FRED RAMAGE-GETTY IMAGES
Strona niemiecka nie powinna wystawiać Polsce rachunku za niezawinioną przez nią ucieczkę niemieckiej ludności, zbrodnie Związku Radzieckiego i własne nierzetelne szacunki
[b][link=http://blog.rp.pl/blog/2009/07/24/robert-zurek-gra-w-ofiary/" "target=_blank]Skomentuj[/link][/b]Realizacja projektu „Widoczny znak”, który wzbudza ogromne kontrowersje w Polsce i, w mniejszym stopniu, w Niemczech, wkracza w finalną fazę. Rada fundacji Ucieczka, Wypędzenie, Pojednanie wybrała dyrektora – profesora Manfreda Kittela – oraz zespół doradców naukowych, który ma zbudować w Berlinie ośrodek muzealno-dokumentacyjny dotyczący przymusowych wysiedleń Niemców z terenów Europy Środkowej i Wschodniej po II wojnie.Trudno przewidzieć, jak się rozwinie projekt. W radzie fundacji oraz w gronie doradców naukowych przeważają osoby o orientacji narodowo-konserwatywnej, bliskie wizji historii lansowanej przez Związek Wypędzonych. Niektóre wcześniejsze wypowiedzi nowego dyrektora Kittela skłaniają do niepokoju. Jednocześnie wśród nowo mianowanych merytorycznych doradców znajdują się osoby kompetentne, budzące zaufanie, a przynajmniej nadzieję na konst...
Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL