Orzecznictwo

Sąd musi wyjaśnić swoje rozstrzygnięcie

Fotorzepa, Danuta Matloch
Jeśli uchybienia proceduralne były tak znaczne, że mogły mieć wpływ na wynik sprawy, [b]Sąd Najwyższy nie może ocenić trafności rozstrzygnięcia (sygn. IV CSK 110/09).[/b]
Przekazuje wtedy sprawę do ponownego rozpatrzenia. Tak było w sporze, którego dotyczy wyrok SN z 17 lipca 2009 r. Chodzi w nim o łączniki miedziane, którymi handlowało Przedsiębiorstwo Wielobranżowe Prima spółka z o.o. [srodtytul]Łączniki w cudzym magazynie[/srodtytul]
Łączniki znajdowały się w magazynie Jarosława K. W lipcu 2006 r. wystawił on w imieniu spółki fakturę VAT na 177 tys. zł stwierdzającą sprzedaż łączników Dariuszowi T. Ten faktury nie potwierdził i należności w niej wskazanej nie zapłacił. Spółka wystąpiła przeciwko niemu do sądu z żądaniem zapłaty. Dariusz T. przed sądem przekonywał, że przedsiębiorstwo wystawiło fakturę bezzasadnie, bo on towaru nie zamawiał i nigdy nie został mu on przez firmę wydany. Nigdy nie wszedł w jego posiadanie. Sąd I instancji oddalił żądanie spółki. Uznał, iż nie wykazała, że towar został Dariuszowi T. wydany, a więc że doszło do wykonania umowy sprzedaży. [srodtytul]Według sądów dowód był spóźniony[/srodtytul] Sąd z powołaniem się na art. 479[sup]12[/sup] kodeksu postępowania cywilnego oddalił jako zgłoszony zbyt późno (prekludowany), wniosek spółki o dopuszczenie zasadniczego jej zdaniem dowodu. Chodzi o wystawioną w październiku 2006 r. przez Dariusza T. fakturę sprzedaży łączników miedzianych Jarosławowi K. Miała ona przekonać sąd, że do wykonania umowy sprzedaży doszło i towar znalazł się we władaniu Dariusza T., skoro potem odsprzedał go Jarosławowi K. [b]W myśl art. 479[sup]12[/sup] k. p. c., który obowiązuje w sprawach gospodarczych, tj. między przedsiębiorcami, wszystkie twierdzenia i dowody na ich poparcie muszą być podane w pozwie[/b] pod rygorem utraty prawa do powoływania ich w toku postępowania. Jednakże sąd może dopuścić dowody później zgłoszone, jeśli powód wykaże, iż powołanie ich w pozwie nie było możliwe albo że potrzeba ich powołania wynikła później. Sąd II instancji zaakceptował ten wyrok. Oba sądy odrzuciły tłumaczenia spółki, że wcześniej dowód w postaci faktury z października 2006 r. nie mógł być przedstawiony, ponieważ dokument ten znajdował się w aktach sprawy karnej. W skardze kasacyjnej przedsiębiorstwo Prima zarzuciło naruszenie m.in. art. 382 kodeksu cywilnego, z którego płynie dla II instancji nakaz orzekania na podstawie całego materiału zebranego w sprawie: w I instancji oraz w postępowaniu apelacyjnym. Zdaniem spółki sąd naruszył ten przepis, bo nie czyniąc własnych ustaleń faktycznych, nie ocenił dowodów będących podstawą rozstrzygnięcia. Naruszył też m.in. art. 350 k. c. przez błędną interpretację pojęcia „wydanie rzeczy”. W myśl tego przepisu, jeżeli rzecz znajduje się w posiadaniu zależnym lub – jak w tym wypadku – w dzierżeniu osoby trzeciej (Jarosława K.), to przeniesienie posiadania samoistnego następuje przez umowę między stronami i przez zawiadomienie posiadacza zależnego lub dzierżyciela. [wyimek]Sąd II instancji nie ma obowiązku przeprowadzać własnych dowodów[/wyimek] Spółka twierdziła, że sąd błędnie utożsamił wydanie rzeczy (przez sprzedającego) z jej odbiorem (przez kupującego). Przekonywała też, powołując się na [b]wyrok SN z 5 grudnia 2007 r. (sygn. I CSK 296/07)[/b], że w tym wypadku wcześniejsze przedstawienie faktury z października 2006 r., która miałaby w tej sprawie rozstrzygające znaczenie, nie było możliwe, skoro znajdowała się ona w aktach prokuratorskich. [srodtytul]Model apelacji pełnej[/srodtytul] SN uchylił wyrok sądu II instancji i przekazał mu sprawę do ponownego rozpatrzenia. Zdecydowały o tym naruszenia przepisów postępowania, które mogły mieć wpływ na wynik sprawy. – Sąd II instancji – tłumaczyła sędzia Mirosława Wysocka – rozpoznaje sprawę w postępowaniu apelacyjnym w pełnym zakresie. Obowiązuje bowiem model apelacji pełnej. Nie ma jednak obowiązku przeprowadzania własnych dowodów; może się oprzeć na materiale zebranym w I instancji. Ale podstawa jego rozstrzygnięcia musi być niewątpliwa. W uzasadnieniu wyroku sądu II instancji nie ma tego, co stanowi pierwszy krok do rozstrzygnięcia: wskazania, jakie dowody są podstawą ustaleń faktycznych, jakie i dlaczego zostały uwzględnione, a jakie i dlaczego pominięte. Za obojętne uznał ten sąd stosunki między stronami. Przyjął, że wystarczy ocena jednego dowodu. Nie rozpoznał sprawy w granicach apelacji, nie odniósł się do wszystkich jej zarzutów. Nie rozważył też takiej formy wydania rzeczy, o jakiej mówił powód. Sądy obu instancji nie odniosły się do twierdzenia powoda, że wcześniejsze wskazanie pewnych dowodów nie było możliwe. – Ze względu na uchybienia dotyczące ustalenia faktów SN nie może się wypowiedzieć co do prawidłowości zastosowania w tej sprawie prawa materialnego – zaznaczyła sędzia. [ramka][b]Umowa sprzedaży [/b] - W myśl art. 535 kodeksu cywilnego, definiującego umowę sprzedaży, przez tę umowę sprzedawca zobowiązuje się przenieść na kupującego własność rzeczy i wydać mu rzecz, a kupujący zobowiązuje się ją odebrać i zapłacić sprzedawcy cenę. - Do zawarcia umowy dochodzi w wyniku samego porozumienia stron – przez samo zaciągnięcie przez kupującego i sprzedawcę wskazanych zobowiązań. Wywiązanie się z nich, w tym wydanie rzeczy, to kwestia wykonania umowy.[/ramka] masz pytanie, wyślij e-mail do autorki [mail=i.lewandowska@rp.pl]i.lewandowska@rp.pl[/mail]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL