Opinie

Dlaczego inwestorzy nie chcą zostać w Polsce

Polska, do niedawna – jak się wydawało – raj dla zagranicznych firm, szybko traci na atrakcyjności
[b][link=http://blog.rp.pl/blog/2009/07/16/andrzej-krakowiak-dlaczego-inwestorzy-nie-chca-zostac-w-polsce/]Skomentuj na blogu[/link][/b]
Potwierdzają to dane – w ubiegłym roku inwestycje międzynarodowych koncernów spadły do 11 mld euro z 16,6 mld rok wcześniej. A w tym roku spadek ma być znacznie bardziej dotkliwy.
Najgorsze jest to, że nie tylko nowi inwestorzy rezygnują z projektów w naszym kraju. Wydłuża się też kolejka firm, które zamierzają się spakować i przenieść swoje biznesy gdzie indziej, najczęściej do Rumunii, Bułgarii czy na Ukrainę. Dlaczego tak się dzieje? Najprostszym wyjaśnieniem jest kryzys. To on sprawił, że firmy planujące inwestycje mniej myślą o długoterminowych zyskach. Dziś najważniejsze nie jest to, jakie korzyści inwestycja przyniesie za kilka czy kilkanaście lat, dla wielu spółek być albo nie być stają się natomiast bieżące oszczędności. Rachunek dla menedżera jest prosty, skoro rumuńskim pracownikom może zapłacić o jedną trzecią mniej, przy okazji płacąc znacznie niższe podatki. Na razie jest jeszcze zbyt wcześnie, żeby mówić o exodusie zagranicznych inwestorów. Ale zagrożenie jest realne i wynika z wielu lat zaniechań oraz złej polityki promocyjnej kraju. Kolejne rządy starały się przez wiele lat kreować wizerunek Polski jako kraju niskokosztowego – z zastępami wykwalifikowanych, a tanich pracowników. Dziś można powiedzieć, że w pełni się to udało. Przyciągnęliśmy kilka dużych i prestiżowych projektów, powstały tysiące nowych miejsc pracy, premier zrobił sobie zdjęcie z prezesem wielkiej korporacji. Wydawało się, że będzie tylko lepiej. Kryzys sprowadził nas na ziemię. Okazało się, że rząd nie ma żadnego pomysłu, jak w trudnych czasach zachęcać do inwestowania w Polsce. Widać to choćby w zmieniających się jak w kalejdoskopie priorytetowych branżach gospodarki, które chcemy wspierać: motoryzacja, elektronika, biotechnologia, centra usług, handel... Wszystko znaczy nic.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL