Polityka

Polityku, pokaż prezent

Premier Donald Tusk otrzymuje najwięcej prezentów, glównie od delegacji innych państw. Na zdjęciu premier z żoną w podarowanych przez Peruwiańczyków czapkach nazwanych potem w Polsce tuskówkami. Lima, 17 maja 2008 r.
Fotorzepa, Kuba Kamiński Kub Kuba Kamiński
Radosław Sikorski i Waldemar Pawlak nie złożyli obowiązkowej deklaracji do rejestru korzyści
Polityków obdarowują nie tylko delegacje rządów innych państw, ale także miasta, stowarzyszenia czy osoby prywatne. Prezenty trzeba wpisać do specjalnego rejestru korzyści.
[srodtytul]Jedwabny dywan Schetyny[/srodtytul] Najwięcej prezentów otrzymuje premier Donald Tusk. W tym roku trzykrotnie uzupełniał rejestr o listę kilkudziesięciu upominków. Co dostał? Książki, płyty CD z filmami wojennymi, dywany i imbryki, zestaw perfum od premiera Kuwejtu i jedwabny krawat od prezydent Warszawy.
Szef Kancelarii Premiera Tomasz Arabski wpisał z kolei zegarek i ekskluzywne pióro o wartości ponad 500 zł. Wicepremier Grzegorz Schetyna dostał od szefa MSW Azerbejdżanu dywan z jedwabiu o wartości 8,5 tys. zł, a od czeskiego szefa MSW zegarek za ok. 300 zł. Wioletta Paprocka, rzecznik szefa MSWiA, nie przypomina sobie, jakie były losy prezentów. Twierdzi, że na pewno takie rzeczy jak pióra przekazywane są zazwyczaj na aukcje charytatywne. Co stało się z dywanem, nie udało jej się ustalić. Na 12-dniowych darmowych wczasach w Chorwacji z całą rodziną bawił latem ubiegłego roku Bogdan Klich. Wakacje opłacił szef chorwackiego MON. Czy minister Klich uważa wyjazd z rodziną do Chorwacji za stosowny? Robert Rochowicz, rzecznik MON: – Wszystko odbyło się zgodnie z prawem i jest zapisane w rejestrze. Ujawnianie prezentów nakłada m.in. na ministrów tzw. ustawa antykorupcyjna z 1997 r. (ustawa o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne). Dotyczy nie tylko ministrów i ich zastępców, ale także premiera, wojewodów, marszałków, kierownictwa ABW. Rejestr jest jawny i – z wyjątkiem posłów, którzy wypełniają rejestr korzyści przed marszałkiem Sejmu – prowadzi go Państwowa Komisja Wyborcza. Deklarację do rejestru musi złożyć minister zaraz po objęciu stanowiska, potem w ciągu 30 dni ujawnić w nim każdą korzyść o wartości powyżej 380 zł. Rejestr obejmuje również małżonków członków administracji rządowej. [srodtytul]Schowane podarki[/srodtytul] – Zaraz po powołaniu z Kancelarii Prezesa Rady Ministrów dostajemy listę nowych ministrów, podsekretarzy stanu, marszałków, wojewodów, i do nich wysyłamy listy z informacją o wypełnieniu rejestru korzyści i przysłaniu jej do nas. Raz w roku przypominamy wszystkim o obowiązku uaktualniania rejestrów – mówi Beata Tokaj, dyrektor zespołu prawnego PKW. Mimo tych informacji do tej pory deklaracji do PKW nie przesłali Radosław Sikorski, szef MSZ, wicepremier Waldemar Pawlak oraz Sławomir Nowak, szef gabinetu politycznego premiera. – Zmusić nikogo nie możemy, bo prawo nie przewiduje sankcji za niezłożenie deklaracji lub niewpisanie przyjętej korzyści. Odpowiada za to premier, jako ich przełożony – dodaje Tokaj. Piotr Paszkowski, rzecznik ministra Sikorskiego, jest zaskoczony: – Niemożliwe, szef na bieżąco rozlicza takie rzeczy i jest w tym skrupulatny. Być może o czymś nie wiemy, ale na pewno nie wynika to z naszej złej woli . Jak się okazało, Sikorski rozlicza prezenty, ale wszystkie wpisał w poselskim rejestrze sejmowym. 19 czerwca zaznaczył, że dostał m.in. nokię E71 od wiceprezesa Nokii, a wcześniej miniodtwarzacz DVD od prezydencji francuskiej. Rok temu w zamian za zwrot kosztów podróży na Florydę dla całej rodziny dał wykład dla Big Arts Forum. Dlaczego deklaracji nie złożył wicepremier Pawlak? – Rejestr korzyści nie został zamieszczony, bo publikowane są w nim darowizny, których wartość przekracza 50 proc. najniższego wynagrodzenia – odpowiada jego biuro. O nieaktualny rejestr nie udało się zapytać trzeciego spóźnialskiego, Sławomira Nowaka, który jest na urlopie.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL