Sport

Do Poznania przez Lucernę

Od piątku do niedzieli trwa w Szwajcarii wioślarski Puchar Świata – ostatni sprawdzian przed mistrzostwami świata, które w tym roku odbędą się w Poznaniu (23-30 sierpnia).
Większość reprezentacji wykorzysta ten czas do przetestowania nowych składów. Ciekawie zapowiada się w rywalizacja męskich ósemek Kilka spośród najsilniejszych reprezentacji, m.in. Kanada (mistrzowie olimpijscy), czy Niemcy wystąpią w nowych zestawieniach, a Amerykanie po wielu latach zmienili trenera. Nowy szkoleniowiec Tim McLaren ma własne pomysły na sukces i zechce je w Szwajcarii przetestować. Z grona faworytów tylko Polacy i Włosi nie dokonywali wielkich zmian.
Zmiana nastąpiła za to w składzie naszych wicemistrzów olimpijskich z Pekinu - czwórki bez sternika wagi lekkiej. Na zawody w Lucernie do Miłosza Bernatajtysa, Pawła Rańdy i Łukasza Pawłowskiego dołączył Łukasz Siemion. Bartłomiej Pawełczak jest obecnie w słabszej formie i dlatego trenerzy dali mu w lipcu trochę odpoczynku. Skład na mistrzostwa świata nie jest jednak jeszcze ustalony i walka o prawo występu w Poznaniu nadal trwa. Ciekawie zapowiada się również rywalizacja w męskiej dwójce Brytyjczycy Andy Triggs i Peter Reed będą chcieli się zrewanżować duetowi z Nowej Zelandii Ericowi Murrayowi i Hamishowi Bondowi, którzy ośmielili się wygrać z nimi podczas ostatnich zawodów w Monachium.
W Lucernie zabraknie jednej z najlepszych osad w światowym wioślarstwie ostatnich lat - polskiej męskiej czwórki podwójnej. Mistrzowie olimpijscy (Adam Korol, Marek Kolbowicz, Michał Jeliński i Konrad Wasielewski) wzięli na ten weekend wolne. Nie muszą się jednak niczym martwić, bo w tym sezonie pokonali najgroźniejszych rywali - Anglików już trzykrotnie - ostatnio na ich terenie, podczas prestiżowych Królewskich Regat w Henley. — Nasze starty oceniam pozytywnie. Nie mamy wiemy jednak, w jakiej formie są nasi najgroźniejsi rywale, bo nie wszyscy stawali na starcie zawodów pucharowych. Czekamy na wyniki regat w Lucernie. W ten sposób korespondencyjnie porównamy czasy — mówi trener Aleksander Wojciechowski. Tor w Lucernie jest lubiany zarówno przez zawodników, jak i kibiców ze względu na piękne, naturalne położenie. Jeżeli tylko dopisze pogoda widzowie będą mogli podziwiać nie tylko wspaniałych sportowców, ale i unikalną przyrodę.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL