Reklama

Afera Epsteina zagraża brytyjskiemu premierowi. Dymisje współpracowników Keira Starmera

Decyzja premiera Wielkiej Brytanii Keira Starmera, by wyznaczyć Petera Mandelsona na ambasadora Wielkiej Brytanii w USA, zaczyna zagrażać pozycji szefa brytyjskiego rządu. Starmer wyznaczył Mandelsona na ambasadora mimo że wiedział, iż ten miał związki z Jeffreyem Epsteinem.

Publikacja: 09.02.2026 13:58

Keir Starmer

Keir Starmer

Foto: PAP/EPA

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Dlaczego Keir Starmer jest krytykowany za wyznaczenie Petera Mandelsona na ambasadora w Wielkiej Brytanii?
  • Jakie informacje Mandelson miał przekazywać Jeffreyowi Epsteinowi?
  • Dlaczego najbliższy doradca premiera Staremra podał się do dymisji?

Mandelson został wyznaczony na ambasadora USA w Wielkiej Brytanii w grudniu 2024 roku, ale we wrześniu 2025 roku stracił stanowisko, co uzasadniono pojawieniem się nowych informacji dotyczących tego, jak bliska była jego znajomość z Epsteinem. Chodziło m.in. o e-maile ze wsparciem wysyłane przez Mandelsona Epsteinowi w 2008 roku, gdy ten mierzył się z oskarżeniami o skłanianie nieletniej do prostytucji. Ostatecznie, na mocy ugody, finansista z USA spędził wówczas w więzieniu 13 miesięcy. 

Za informacje przekazywane Jeffreyowi Epsteinowi Peterowi Mandelsonowi grozi nawet dożywocie

Po opublikowaniu w styczniu ok. 3 tys. dokumentów z akt w sprawie Epsteina przez Departament Sprawiedliwości na jaw wyszło, że Mandelson korespondował z Epsteinem w czasie, gdy był pierwszym sekretarzem stanu w rządzie Gordona Browna.

Z e-mailów tych wynika, że Mandelson z wyprzedzeniem informował Epsteina m.in. o unijnym pakiecie ratunkowym o wartości 500 mld euro, który – w okresie kryzysu finansowego – miał ratować euro przed załamaniem. Mandelson miał też przekazać Epsteinowi notatkę sporządzoną przez doradcę Browna Nicka Butlera, w której pisze on o trudnej sytuacji gospodarczej Wielkiej Brytanii i rekomenduje sprzedaż posiadanych przez brytyjski rząd aktywów. Obecnie w Wielkiej Brytanii toczy się śledztwo w związku z oskarżeniami, że Mandelson dopuścił się nadużycia zajmowanego stanowiska. W związku z przekazywaniem Epsteinowi informacji, które są uważane za wrażliwe, byłemu ambasadorowi Wielkiej Brytanii w USA grozi nawet dożywocie 

Czytaj więcej

Nowe dokumenty ws. Jeffreya Epsteina. Kogo pogrąży afera w USA?
Reklama
Reklama

E-maile dowodzą, że Mandelson utrzymywał bliskie kontakty z Epsteinem po wyroku z 2008 roku, gdy na jaw wyszło, że finansista jest przestępcą seksualnym. Starmer znalazł się w związku z tym w ogniu krytyki – zarzuca się mu, że nie powinien powierzać stanowiska ambasadora 72-letniemu politykowi, którego kariera była naznaczona licznymi skandalami.

Premier Keir Starmer przeprosił za to, że uwierzył w kłamstwa Mandelsona

W ubiegłym tygodniu Starmer przeprosił za to, że uwierzył w kłamstwa Mandelsona. Premier Wielkiej Brytanii zapowiedział, że upubliczni dokumentację, związaną z wyznaczeniem Mandelsona na stanowisko ambasadora. Z dokumentów ma wynikać, że Mandelson okłamywał przedstawicieli administracji w sprawie swoich więzi z Epsteinem. 

Rzecznik premiera pytany czy Starmer może podać się do dymisji odpowiedział „nie”

W niedzielę do dymisji podał się Morgan McSweeney, szef kancelarii brytyjskiego premiera, który wziął na siebie odpowiedzialność za wybór Mandelsona na ambasadora w USA. – Doradzałem premierowi dokonanie tej nominacji i biorę za to pełną odpowiedzialność – oświadczył. 

McSweeney to jeden z najbliższych współpracowników Starmera od czasu, gdy obecny premier Wielkiej Brytanii został przywódcą Partii Pracy (w 2020 roku). Uważa się go za architekta zwycięstwa wyborczego labourzystów w 2024 roku. 

Z kolei w poniedziałek rano do dymisji podał się dyrektor ds. komunikacji w kancelarii brytyjskiego premiera Tim Allan. Swoje odejście uzasadnił on tym, że chce „pozwolić na budowę nowego zespołu” brytyjskiego premiera. 

Reklama
Reklama

Niektórzy w Partii Pracy liczą, że odejście McSweeneya pozwoli premierowi na odbudowanie zaufania wśród polityków partii i wśród wyborców. Inni uważają jednak, że odejście bliskiego doradcy sprawi, że brytyjski premier będzie jeszcze słabszy i osamotniony. 

W poniedziałek Starmer ma zwrócić się do parlamentarzystów Partii Pracy w czasie spotkania za zamkniętymi drzwiami. Ma być to próba odbudowy zaufania w partii do jej lidera. Rzecznik premiera, pytany, czy Starmer może podać się do dymisji, odpowiedział „nie”. Jak dodał, brytyjski premier zachowuje „optymizm i pewność siebie” i jest zdeterminowany, by dalej wykonywać swoją pracę. Rzecznik zapewnił też, że Starmer jest pewien, że cieszy się poparciem swojego gabinetu. 

Dyplomacja
To ten kraj zostanie kolejnym członkiem UE? Może zadziałać „efekt Trumpa”
Dyplomacja
Kanclerz Niemiec mówił, że II wojna światowa trwała cztery lata. Szef MSWiA: Niefortunne
Dyplomacja
MSZ Francji wzywa ambasadora USA. „Niedopuszczalna ingerencja”
Dyplomacja
Węgry zablokują nowe sankcje UE wobec Rosji w związku ze sporem o rurociąg na Ukrainie
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama