Biznes

Najbardziej przegrane finanse i motoryzacja

Fotorzepa, Ryszard Waniek Rys Ryszard Waniek
Ranking „Fortune” 500. Kryzys przetasował listę. Spektakularny awans Orlenu
Na liście największych światowych przedsiębiorstw publikowanej rokrocznie w lipcu przez amerykański dwutygodnik „Fortune” nigdy nie było tylu firm, które poniosły straty. Przy tym kłopoty finansowe mają te korporacje, które zwykle notowały solidny zysk. To przede wszystkim banki, ale i koncerny motoryzacyjne.
W rankingu jako jedyna polska firma znalazł się Orlen. W tym roku wskoczył aż na 249. miejsce z 477. rok temu. Jednocześnie polska spółka, mimo zanotowanej w ubiegłym roku potężnej straty, wskoczyła w tym roku na siódme. miejsce na zaszczytnej liście firm, których przychody w 2008 r. rosły najszybciej. Wyraźnie widać, że dobrze powodziło się koncernom surowcowym, które odnotowały wyższe zyski dzięki boomowi cenowemu, który w 2008 r. trwał ponad pół roku. Dzięki temu Rosjanie wprowadzili w tym roku do światowej elity osiem firm (w ubiegłym roku znalazło się tam pięć z nich). Tyle że wśród tegorocznej rosyjskiej „złotej ósemki” jest tylko jedna firma, państwowy Sbierbank, która nie jest związana z rynkiem surowcowym. A Gazprom z zyskiem 29,8 mld dol. (22. miejsce w rankingu) jest drugą po Exxon Mobil najbardziej dochodową firmą na świecie.
Jeśli wziąć pod uwagę tempo wzrostu zysku, bezkonkurencyjny jest Nestle. Jego zysk za 2008 r. w porównaniu z rokiem 2007 wystrzelił aż o 87 proc. Najwięksi przegrani to przede wszystkim banki. Na czele niechlubnej listy jest Royal Bank of Scotland, którego ubiegłoroczne straty przekroczyły 43 mld dol. To największa strata w historii brytyjskiej bankowości. Dziś RBS jest w 70 proc. własnością państwa, ponieważ rząd zmuszony został do zasilenia go z państwowej kasy. Drugie co do wielkości straty w światowej bankowości odnotował w ubiegłym roku Citigroup – ponad 27 mld dol. Kryzys przyciął ambicje tego globalnego supermarketu, a dziś kariera prezesa banku Vikrama Pandita wisi na włosku. Fatalny ubiegłoroczny wynik Citi wynika z 14 mld dol. straty z powodu zakupu obligacji subprime i odpisu w wysokości 10 mld dol. na pozostałe nietrafione inwestycje. Kryzys zmusił bank do pozbycia się niektórych dochodowych inwestycji, w tym działalności detalicznej w Niemczech. Zdaniem Departamentu Skarbu USA, który wpompował w ten bank 25 mld dol., Citi nadal potrzebuje 10 mld dol., aby wyjść na prostą. Wyraźnie ucierpiała także motoryzacja. Z wyjątkiem włoskiego Fiata w tegorocznym rankingu spadły wszystkie firmy tej branży, m.in. Toyota z piątego miejsca w 2008 r. na dziesiąte. w tym roku, a General Motors z dziewiątego na 18. Przychody GM wyniosły wprawdzie prawie 149 mld dol., ale straty przekroczyły 20 proc. tej kwoty. Natomiast Fiat i Volkswagen są jednymi z nielicznych na świecie, którym w ubiegłym, fatalnym dla motoryzacji, roku wzrosły przychody. Wielkim wygranym są natomiast Chińczycy. Do „500” zakwalifikowało się w tym roku 37 firm z Kraju Środka, o osiem więcej niż rok temu. Przy tym chińskim bankom, inaczej niż większości międzynarodowej konkurencji, także w kryzysie rosły zyski.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL