Kosmos

Wspólna wyprawa na Marsa

Mars Science Laboratory może być pierwszą amerykańską sondą, której program badawczy będzie dostosowany do współpracy z ESA
NASA
Porozumienie. Agencje kosmiczne: europejska i amerykańska dogadały się – razem wyślą sondy na Czerwoną Planetę
– Razem możemy dokonać więcej niż każdy z osobna – powiedział dr Edward Weiler, administrator w dyrekcji misji naukowych NASA.
Wstępną deklarację współpracy w badaniach Czerwonej Planety złożyli wysocy rangą przedstawiciele NASA i ESA na spotkaniu w brytyjskim Plymouth. – Mamy bardzo podobne cele naukowe. Możliwe jest połączenie naszych wysiłków w opracowaniu i przeprowadzeniu wspólnych przyszłych misji – mówił jeszcze przed spotkaniem dr Weiler sieci BBC.
Współpraca została nazwana Mars Exploration Joint Initiative i będzie obejmować planowane przez obie agencje misje bezzałogowych sond w latach 2016, 2018 i 2020. Agencje zgodziły się na powołanie specjalnego zespołu roboczego, który opracuje wspólną architekturę dla amerykańskich i europejskich satelitów. Wspólny plan wejdzie w życie, jeśli zostanie w pełni zaakceptowany przez kraje członkowskie ESA oraz zatwierdzony przez amerykańską Narodową Akademię Nauk. ESA utknęła w martwym punkcie z ambitnym programem poszukiwania śladów życia przez łazik ExoMars. Koszt misji wynosi ok. 1,5 miliarda euro i przekracza możliwości agencji. W ubiegłym roku szef ESA Jean-Jacques Dordain obiecał rządom europejskich krajów ograniczenie wydatków na ten cel do 850 mln euro. Szefowie ESA mają nadzieję, że wspólnie z NASA uda się doprowadzić program do szczęśliwego końca. Jeden z omawianych podczas spotkania w Plymouth scenariuszy zakłada, że Amerykanie zapewnią rakietę nośną i satelitę, który dostarczy na Czerwoną Planetę europejskiego łazika. Inny z rozpatrywanych scenariuszy przewiduje wysłanie marsjańskiego orbitera w 2016 roku, a potem dwóch łazików jednocześnie w roku 2018. – Czujemy, że w dłuższej perspektywie wyeliminowanie powielania się misji ma sens – powiedział dr David Parker, szef międzynarodowej grupy roboczej ds. badań Marsa. – NASA planowała na 2016 rok wysłanie sondy, która na powierzchni Czerwonej Planety szukałaby metanu, odkrytego już przez europejskiego satelitę Mars Express. Amerykanie także są zmuszeni do oszczędzania. Zaplanowany na 2009 rok start Mars Science Laboratory był już dwukrotnie przekładany. NASA zmuszona była dołożyć do tego programu 400 mln dolarów, co sprawiło, że całe przedsięwzięcie kosztuje 2,3 miliarda.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL