Media

Grad wysyła kuratora do telewizji

Fotorzepa, Rob Robert Gardziński
Pomysł ministra skarbu krytykują PiS, SLD i koalicyjne PSL. A KRRiT uzgadnia skład nowej rady nadzorczej TVP
Minister skarbu Aleksander Grad złożył wniosek o ustanowienie kuratora dla Telewizji Polskiej.
Dlaczego podjął taką decyzję? – Ze względu na brak rady nadzorczej i złą sytuację w spółce – mówił na konferencji prasowej. Minister powołał się na raport Urzędu Kontroli Skarbowej, który wykazał nieprawidłowości w spółce: wydawano pieniądze niezgodnie z prawem, a TVP musi zwrócić Skarbowi Państwa kilkanaście mln zł. Na te informacje szybko zareagował obecny p.o. prezesa TVP Piotr Farfał. Podkreślił, że kontrola za 2007 r. ustaliła zobowiązanie na rzecz Skarbu Państwa na kwotę 17,9 mln zł. TVP wpłaciła już ok. 17 mln zł.
– Różnica wynosi jedynie 893 171 zł, a nie kilkanaście milionów – informował Farfał. Ta kwota ma być wynikiem rozbieżności w interpretacji, jak opodatkowywać część abonamentu. W tej sprawie TVP ma się odwołać do izby skarbowej. Wniosek Grada trafił do sądu tydzień po zamieszaniu wokół piątkowych obrad rady nadzorczej TVP. Jej część zawiesiła Piotra Farfała, a na jego miejsce powołała Sławomira Siwka (dotychczas zawieszonego wiceprezesa). Ministerstwo Skarbu i Farfał uważają te działania za bezprawne, bo przed posiedzeniem rady minister zamknął walne zgromadzenie akcjonariuszy TVP. Tym samym zakończył kadencję rady. Zwolennicy Siwka twierdzą, że rada mogła obradować, bo mandaty jej członków wygasały do końca dnia. – Wydaje mi się, że decyzja ministra Grada jest wynikiem jego wtorkowej rozmowy z premierem Donaldem Tuskiem – mówi "Rz" Siwek. – Ten ruch jest próbą opóźnienia odsunięcia od TVP Piotra Farfała. Ale ma znaczenie tylko propagandowe. Kurator może działać, gdy nie ma rady nadzorczej. A prędzej czy później zostanie ona powołana – dodaje Siwek. Kiedy Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji powoła nowa radę nadzorczą TVP? – Liczę, że uda nam się szybko porozumieć – zapewnia Witold Kołodziejski, przewodniczący KRRiT. Nieoficjalnie "Rz" ustaliła, że nowi członkowie będą znani najpóźniej w przyszłym tygodniu. Decyzję ministra skarbu skrytykowali politycy. – To ruch na przejęcie mediów publicznych przez Platformę – ocenił Grzegorz Napieralski, szef SLD. Podobnie uważa PiS. – Jestem zaskoczony determinacją ministra w potęgowaniu chaosu – mówił Mariusz Błaszczak. Krytycznie ocenił to także minister gospodarki Waldemar Pawlak (PSL). – Wydawałoby się, że wystarczy, iż Sejm i Senat odrzucą sprawozdanie Krajowej Rady, nie sądzę, żeby prezydent miał inne zdanie, i można w cywilizowany sposób, bez szukania wytrycha i dziwnych ćwiczeń, to zrobić. Trzeba tylko chcieć zaprowadzić porządek w mediach publicznych – ocenił Waldemar Pawlak w TVN24. [i]pap [/i] [ramka][b]ILE KOSZTUJE ZAMIESZANIE W TVP[/b] [b]Prezes Piotr Farfał zwolnił ostatnio sześć kolejnych osób [/b] Po piątkowym zamieszaniu z obradami rady nadzorczej Farfał, p.o. prezesa telewizji publicznej, odwołał ze stanowiska Wojciecha Pawlaka, dotychczasowego szefa TVP 2. Tuż pod obradach RN odwołał również prokurenta TVP oraz szefa Biura Marketingu i Promocji Pawła Palucha, szefa Biura Kadr i Szkoleń Wiesława Zawiślaka, a także trzech dyrektorów ośrodków regionalnych TVP: Piotra Jagiełło w Warszawie, Włodzimierza Prochowicza w Białymstoku i Dariusza Sienkiewicza w Lublinie. Te zwolnienia oznaczają konieczność wypłacenia kolejnych odpraw. Średnie zarobki szefów oddziałów regionalnych to 8 – 10 tys. zł. Maksymalne zarobki dyrektorów w TVP to 25 tys. zł. Miesięczne odprawy w telewizji publicznej dla tej szóstki składają się więc na sumę rzędu 100 tys. zł. Pawlak natomiast, który był zatrudniony w TVP od trzech lat, może liczyć na kilkumiesięczną odprawę. Prezesi TVP zarabiają łącznie 80 tys. zł miesięcznie. Nie ma tutaj żadnego znaczenia, czy są zawieszeni, czy nie. Zarówno obecny p.o. prezesa Farfał, jak i Sławomir Siwek (w piątek powołany przez część rady na miejsce Farfała), Marcin Bochenek (wiceprezes odwieszony w piątek) oraz Andrzej Urbański (zawieszony prezes, który przygląda się od grudnia wszystkiemu z boku) dostają miesięcznie 18,5 tys. zł. Warto dodać, że w maju rada nadzorcza przyznała Farfałowi, Siwkowi i Bochenkowi nagrody w wysokości 50 tys. zł. [/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL