Architektura

Scena w muzeum za dodatkową opłatą

Muzeum Sztuki Nowoczesnej zaprojektowane przez Christiana Kereza ma powstać na pl. Defilad i kosztować ponad 270 mln
Fotorzepa, Marcin Łobaczewski MŁ Marcin Łobaczewski
Architekt Muzeum Sztuki Nowoczesnej stawia kolejne warunki. Zaprojektuje w środku teatr, ale w zamian chce więcej pieniędzy.
– Potrzebuję jeszcze 1 mln złotych. Koncepcja sceny i akustyka całej sali wymagają konsultacji ze specjalistami – przyznaje Christian Kerez. Wcześniej projektant, na życzenie ratusza, zgodził się zaprojektować na parterze Muzeum Sztuki Nowoczesnej Teatr Rozmaitości Grzegorza Jarzyny.
Dlaczego architekt nie przewidział, że podczas pracy nad koncepcją sceny mogą wystąpić problemy? – To jak z budową domu. Nigdy nie wiesz, czy nie pojawią się dodatkowe wydatki – tłumaczy Kerez. Urzędnicy podchodzą z rezerwą do oczekiwań projektanta. – W tej chwili jego żądania są przedwczesne. Nie pokazał nam jeszcze wystarczających efektów swojej pracy
– uważa Paweł Barański, dyrektor stołecznego Zarządu Rozbudowy Miasta. W piątek o ewentualnej podwyżce dla Kereza będzie rozmawiał z prezydentem Jackiem Wojciechowiczem. Szwajcar na negocjacje z miastem przyjedzie na początku sierpnia. Na razie z całą rodziną wybiera się na urlop do Brazylii. Wynagrodzenie architekta już teraz wynosi 26 mln zł. Na początku Kerez za swoją pracę zażądał aż 40 mln zł. Projekt MSN jest najdroższym w historii miejskich inwestycji. Od początku towarzyszą mu też problemy. We wrześniu ubiegłego roku władze stolicy wstrzymały prace nad realizacją koncepcji muzeum na czas nieokreślony, bo architekt nie zgodził się zaprojektować w nim sceny teatralnej. Tłumaczył, że nie przewiduje tego podpisana z ratuszem umowa. Ostatecznie uległ woli miasta. W maju pokazał wstępną wersję projektu. Na łamach „ŻW” mówił wtedy: „Miałem wątpliwości, czy teatr to dobre rozwiązanie. Teraz widzę, że dzięki scenie budynek stanie się bardziej funkcjonalny i przyjazny”.
Źródło: Życie Warszawy

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL