Biznes

Skradzione oprogramowanie Goldman Sachs groźne dla rynków

AFP
Były programista banku ukradł kody, które zawierają informacje o sposobach przeprowadzania milionowych transakcji przez bank
- Jeżeli te kody inwestycyjne znajdą się w niepowołanych rękach, bank może stracić miliony dolarów – mówi prokurator zajmujący się tą sprawą.
Sergiej Alejnikow, programista banku, został zatrzymany 3 lipca na lotnisku w Newark, w stanie New Jersey. Posiadający podwójne obywatelstwo Rosjanin jest oskarżony o kradzież oprogramowania, dzięki któremu bank przeprowadza transakcje na giełdach Teza Technologies, firma z Chicago zawiesiła Alejnikowa, po tym jak 2 lipca zaczął dla niej pracę.
W sobotę, 4 lipca w sądzie na Manhattanie, zastępca prokuratora generalnego, Joseph Facciponti, stwierdził, że kradzież Alejnikowa może stanowić zagrożenie dla rynków finansowych w USA. - Warte miliony dolarów kody zostały wysłane przez Alejnikowa na niemiecki serwer. Nie wiadomo kto może mieć do nich dostęp – powiedział Facciponti. Największym zagrożeniem mogą być osoby, które wiedzą jak z kodów korzystać, ponieważ mogą one być użyte do manipulacji. Kody z systemu Goldman Sachs umożliwiają bowiem wielomilionowe, błyskawiczne transakcje, w imieniu banku, na wielu rynkach giełdowych oraz giełdach towarowych. - Kopia na niemieckim serwerze wciąż tam się znajduje- dodał Facciponti. Argumenty prokuratora odpiera Sabrina Shroff, adwokat Alejnikowa. - Bank miał świadomość, że Alejnikow ściągał programy na swój prywatny komputer, aby pracować w domu i że nie przekazywał dalej kodów dostępu. Jeśli Goldman Sachs nie jest w stanie chronić tak istotnych informacji, od których podobno zależą losy całego amerykańskiego rynku, trzeba zadać pytanie, jak ten bank radzi sobie z innymi sprawami – tłumaczy Shroff. [srodtytul] Ta kradzież to sygnał ostrzegawczy[/srodtytul] - Ktoś kto kradnie te kody zdobywa praktycznie całą wiedzę o tym, w jaki sposób Goldman Sachs zarabia pieniądze na rynkach. Najwięksi gracze, czyli m.in. Goldman Sachs wydają ogromne pieniądze na tworzenie własnego oprogramowania, które pozwala im na niezwykle szybką analizę sytuacji na rynkach i błyskawiczne reagowanie, aby mogli podjąć decyzję jako pierwsi - komentuje Larry Tabb, założyciel grupy TABB, analizującej rynki finansowe. - To sygnał ostrzegawczy dla firm sektora finansowego, aby zrewidowały swoje systemy bezpieczeństwa. Nie tylko ze względu na kody inwestycyjne, ale wszystkie poufne informacje dotyczące handlu i zawierania transakcji na rynku – wyjaśnia Harvey Pitt, były członek SEC, Komisji Kontroli Giełd.
Źródło: bloomberg.com

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL