Biznes

Kredyty i poręczenia dla zbrojeniówki

Fotorzepa, Jak Jakub Ostałowski
Pomoc państwa na produkcję broni. Kredyty i poręczenia w ciągu miesiąca ma uruchomić ARP
Rządowe koło ratunkowe dla sektora obronnego ma wartość 1,5 mld zł. Pomoc adresowana jest do średnich i dużych firm, ale srogo zawiodą się przedsiębiorcy, którzy liczą na łatwe pieniądze. 22 mln zł na podtrzymanie zamówienia wyrzutni rakiet i samobieżnych haubic Agencja Rozwoju Przemysłu na początku lipca przekazała Hucie Stalowa Wola. [wyimek]1,5 mld zł wyniesie łącznie wartość pomocy rządowej dla rodzimej branży zbrojeniowej[/wyimek]
To jednak wyraz szczególnego traktowania huty objętej specjalnym programem ratunkowym. Pozostała zbrojeniówka będzie mogła skorzystać z innych form wsparcia ze strony Agencji Rozwoju Przemysłu: kredytów, poręczeń i gwarancji. – W ciągu miesiąca mają być przygotowane procedury udostępniania pomocy – zapewnia Andrzej Szortyka, wiceprezes ARP. Pieniądze pochodzące głównie z emisji obligacji gwarantowanych przez Skarb Państwa mają pomóc utrzymać się na powierzchni firmom, które dotknął kryzys i drastyczne cięcia wojskowych zamówień. Większość słabszych spółek nie ma zdolności kredytowej, inne nie mają szans na pożyczkę w bankach, bo sektor obronny trafił na listę klientów obciążonych dużym ryzykiem. – Tę lukę postara się wypełnić agencja – mówi wiceprezes Szortyka.
– To jedno z doraźnych rozwiązań. Jednak by zdobyć fundusze, przedsiębiorcy będą się musieli natrudzić: firma musi mieć produkt, który zgodzi się kupić MON w ramach transakcji z odroczoną płatnością. A emisja obligacji, kredyty muszą się jeszcze firmie opłacać – mówi Leszek Pawłowski, prezes Radwaru. – Koszty kredytów i poręczeń co do grosza poniosą firmy, ale zyskają pieniądze na produkcję. To dla wielu z nich jedyna szansa na zdobycie funduszy – mówi Szortyka. Spłatę kredytu agencja będzie mogła ściągnąć bezpośrednio od armii dzięki cesji należności z MON. Agencja kończy właśnie negocjacje z instytucjami finansowymi, które będą kupowały w przyszłości emitowane obligacje. – Zakładamy, że w miarę potrzeb będziemy je wypuszczać w transzach po 100 mln zł. Wśród instytucji finansowych nie brak zainteresowanych – podkreśla Andrzej Szortyka. Wiceprezes agencji potwierdza, że po rządową pomoc też już ustawia się kolejka. Jednak kredyty i poręczenia dostaną głównie firmy zatrudniające ponad 50 pracowników. Na pomoc będą mogły też liczyć mniejsze spółki dziś podlegające MON. Dostaną one pieniądze pod warunkiem, że konkretne wojskowe zamówienie zostanie wcześniej ocenione i zaakceptowane przez rząd. Mechanizm wspierania zbrojeniówki ma działać do końca 2010 r.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL