Orzecznictwo

Wykonawca bankrutuje, inwestor zwraca kaucję

Dziennik Wschodni/Fotorzepa, Dorota Awiorko DA Dorota Awiorko
Kaucje gwarancyjne mają chronić inwestora, gdy roboty budowlane okażą się wadliwe, jednak w razie upadłości wykonawcy inwestor musi je oddać
[b]To wniosek z wyroku warszawskiego Sądu Apelacyjnego z 3 lipca 2009 r. (VI ACa 1341/08).[/b]
Firmę budowlaną PH Tangger - West sp. z Kielc – wykonawcę robót budowlanych, oraz Skanska SA – generalnego inwestora, łączyły ważne kontrakty z lat 2000 – 2002 na wykonanie dachów wielkopowierzchniowych. Jakość robót zabezpieczały dodatkowe umowy gwarancyjne z tzw. kaucją gwarancyjną. Takie klauzule często występują w umowach o roboty budowlane. Pozwalają inwestorowi zatrzymać część wynagrodzenia za wykonane prace (w tym wypadku 5 proc.) na wypadek ujawnienia się wad. Gdyby wykonawca ociągał się z ich usunięciem, inwestor za te pieniądze może zaangażować do remontu innego wykonawcę. Jest to więc bardzo skuteczne zabezpieczenie. Jeśli natomiast upływa okres gwarancji, kaucja jest zwracana wykonawcy robót. Owe gwarancje były dość długie, a ostatnia wygasała w 2012 r. Tymczasem w kwietniu 2003 r. kielecki Sąd Rejonowy ogłosił upadłość tamtejszej spółki, a jej syndyk zażądał od Skanska SA zwrotu kaucji (chodzi o ok. 500 tys. zł.). Syndyk powołał się na art. 91 § 2 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=CE721B216255E8E3C2C7EB679FD97889?id=169085]prawa upadłościowego[/link]. który stanowi, że „zobowiązania majątkowe niepieniężne (w tym wypadku kaucja) zmieniają się z dniem ogłoszenia upadłości na zobowiązania pieniężne i z tym dniem stają się płatne, chociażby termin ich wykonania jeszcze nie nastąpił”.
Strony sporu odmiennie jednak interpretowały ten przepis. Mec. Tomasz Wiśnicki, pełnomocnik firmy Skanska, przekonywał sąd, że dotyczy on tylko należności wierzycieli, a nie upadłego. Gdyby bowiem upadłość skutkowała natychmiastowym zwrotem kaucji, podcinałoby to sens tego zabezpieczenia. – Takie gwarancje są nieraz na wiele lat. Gdyby nie były rozliczane przez syndyka od razu, dochodziłoby do tego, że po likwidacji wykonawcy nie byłoby się komu o te pieniądze upomnieć – mówił z kolei mec. Grzegorz Tutaj, pełnomocnik syndyka. SA podzielił tę drugą argumentację. Uznał, że ogłoszenie upadłości skutkuje natychmiastowym rozliczeniem (zwrotem) kaucji. Wyrok jest prawomocny, ale służy od niego kasacja.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL