Cywilizacja

Zagadka pod ołtarzem

Ten sarkofag spoczywa w bazylice od 390 roku (fot: Patrick Hertzog)
AFP
Watykan nie wyklucza, że sarkofag św. Pawła zostanie otwarty
W biurze prasowym Watykanu na pytania dziennikarzy dotyczące dotychczasowych badań odpowiadali archiprezbiter Bazyliki św. Pawła za Murami kard. Andrea Cordero Lanza di Montezemolo i kierujący ekipą naukowców dyrektor laboratorium naukowego Muzeów Watykańskich profesor Ulderico Santamaria (o tych badaniach informowaliśmy we wtorek).
Na pytanie, czy chodzi naprawdę o szczątki św. Pawła, prof. Santamaria odpowiedział: „Tego nie wiemy, ale nie znaleźliśmy też niczego, co mogłoby tej hipotezie przeczyć”. Przemawia za nią napis na sarkofagu „Paweł Apostoł Męczennik”, badania szczątków wydobytych kości metodą węgla radioaktywnego C14 wskazują na osobę, która mogła żyć w tym samym czasie co Apostoł Narodów. W sarkofagu umieszczono zwłoki człowieka otaczanego wielką czcią, na co wskazują resztki kadzidła i bawełniane tkaniny w kolorze purpury i zieleni, przetykane złotą nicią. Sarkofag znajduje się w bazylice co najmniej od 390 roku. Dzięki przewierceniu wieka otworem o szerokości 10 mm wpuszczono minisondę z minikamerą. Prof. Santamaria stwierdził: – To była praca z dziedziny mikrochirurgii. Sonda mogła działać jedynie w promieniu kilkunastu centymetrów, więc nie wiadomo, jak wygląda wnętrze całego sarkofagu, co się w nim znajduje, jak ułożone są szczątki i z jakiej kości pochodzą wydobyte próbki. Są wielkości dziesiątych milimetra. Niemożliwe było ich precyzyjne datowanie ani analiza DNA.
Naukowiec pokazał na ekranie zdjęcia zrobione wewnątrz sarkofagu i wydobytych próbek. Zdjęcia nie zostały udostępnione mediom, bo Watykan zamierza opublikować je wraz z rezultatami badań w specjalnej publikacji. Na zdjęciach widniała data 12 maja 2007 r. Jak się okazuje, to, o czym dowiadujemy się teraz, wtajemniczony krąg osób wiedział już od dwóch lat. Watykańscy hierarchowie pytani, czy po odsłonięciu w grudniu 2006 r. ściany sarkofagu badania prowadzone są dalej, zaprzeczali. Archiprezbiter bazyliki nie krył satysfakcji, że udało się zachować tajemnicę. Kard. Montezemolo wyjaśnił, że wolą papieża było, by rewelację o wpuszczeniu sondy do sarkofagu i rezultatach badań podać na zakończenie Roku św. Pawła. Kontynuacja ich nie miała sensu, bo jak powiedział prof. Santamaria, „praktycznie dalszy znaczący postęp w badaniach można osiągnąć przewożąc cały sarkofag do laboratorium”. Ale to można zrobić jedynie rozbierając ołtarz bazyliki. Badań nad próbkami nie powierzono niezależnym laboratoriom, jak informowały media. Wszystko badali naukowcy watykańscy, choć obsługując aparaturę, nie wiedzieli, co badają.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL