Banki

Banki w Europie ucierpiały mniej

Kryzys pogorszył kondycję sektora finansowego. Do odpisania w swoich księgach znacznych kwot zostały zmuszone także instytucje finansowe działające także na polskim rynku.
Rzeczpospolita
Odpisy instytucji finansowych na świecie na złe kredyty mogą wynieść 4 bln dolarów.Ciosem dla banków może być powolne wychodzenie z kryzysu – ocenia wiceprezes Europejskiego Banku Centralnego
Kiedy w ubiegłym tygodniu największe amerykańskie banki zaczęły informować o zamiarze zwrócenia do Departamentu Skarbu pomocy państwowej, wydawało się, że sektor finansowy w tym kraju wychodzi na prostą. Jednak tak nie jest – uważają analitycy Międzynarodowego Funduszu Walutowego.
Do końca przyszłego roku banki amerykańskie i europejskie stracą jeszcze prawie 1,6 bln dol. Cały światowy sektor finansowy przez kryzys, z powodu którego cierpi globalna gospodarka, straci do końca przyszłego roku 4,1 bln dol. – szacuje MFW. Najbardziej ucierpią banki amerykańskie, które tylko z tytułu nietrafionych inwestycji i kredytów w USA stracą 1,6 bln dol. Jeśli dodać do tego straty poniesione na rynkach zagranicznych, wyniosą one dla banków z USA w sumie 2,7 bln dol.
MFW szacuje koszty obecnego kryzysu dla europejskich instytucji finansowych na poziomie 737 mld dol. Europejski Bank Centralny uważa z kolei, że będzie to mniej – 649 mld dol. Niemniej jednak EBC nie ukrywa, że ryzyko dla sektora finansowego wcale nie maleje, głównie z powodu gwałtownego pogorszenia się sytuacji gospodarczej w strefie euro. [wyimek]2,7bln dol. mogą stracić na kryzysie instytucje finansowe USA[/wyimek] – Instytucje rynkowe i tworzący przepisy regulujące rynki muszą zdawać sobie sprawę z tego, że w najbliższej przyszłości niezbędna będzie wyjątkowa czujność. W żadnym wypadku nie ma miejsca na samozadowolenie – uważa wiceprezes Europejskiego Banku Centralnego Lucas Papademos. Zdaniem EBC europejskie banki będą zmuszone do odpisania z powodu „toksycznych obligacji” 218 mld dol. w okresie od połowy 2007 r., kiedy kryzys się rozpoczął, do końca 2010 r., kiedy – jak powszechnie się sądzi – ma szansę się zakończyć. Portfel złych kredytów spowoduje większe straty – 431 mld dol. Zdaniem Papademosa różnica pomiędzy prognozami EBC i MFW polega na tym, że fundusz nie wziął pod uwagę, iż europejskie instytucje finansowe są dobrze dokapitalizowane i będą w stanie przetrwać nawet najgorsze scenariusze. Wiceszef EBC nie ukrywa jednak, że jego zdaniem prawdopodobieństwo znacznego pogorszenia się sytuacji gospodarczej w strefie euro jest naprawdę znikome. – Zawsze jednak może się okazać, że globalna gospodarka będzie się odbudowywać wolniej, niż prognozujemy. Wówczas będzie to kolejny cios dla systemu bankowego – wyjaśnił Papademos. Zdaniem agencji oceny wiarygodności kredytowej Fitch to właśnie kłopoty zachodnich banków zaangażowanych na naszych rynkach spowodowały „zakażenie” zdrowych gospodarek w Europie Środkowej – zwłaszcza Polski i Słowacji. Ten udział zachodnich instytucji finansowych na rynkach naszego regionu jest wysoki i zależnie od kraju waha się od 60 do 90 proc. To dlatego potencjalne poważne kłopoty banków włoskich, austriackich i skandynawskich mogą doprowadzić do poważnych szkód także w Europie Środkowo-Wschodniej. To dlatego w tak potężnych kłopotach znalazły się gospodarki republik bałtyckich. Dlatego gospodarki naszych krajów mogą jeszcze ucierpieć, gdyby się okazało, że straty banków zaangażowanych na tych rynkach są większe, niż dotychczas szacowane. W naszym regionie szczególnie narażone na ryzyko są austriackie Raiffeisen i Erste. Tylko ten drugi musiał odpisać ponad 4 mld dol. Znaczne odpisy były też udziałem włoskiego UniCredit oraz belgijskiego KBC. Raiffeisen, UniCredit i KBC funkcjonują w ponad dziesięciu krajach regionu. Gdyby więc się okazało, że i Europa Środkowo- -Wschodnia znalazła się w głębszym kryzysie, niż dotychczas prognozowano, będzie to miało negatywny wpływ na rating tych instytucji. To z kolei zmusi je do zaostrzenia warunków kredytowania we własnych krajach, nie mówiąc już o znacznym ograniczeniu działalności w pozostałych krajach regionu. Na razie jednak sytuacja tych banków jest zadowalająca – stwierdzają analitycy agencji ratingowej Fitch. [i]masz pytanie, wyślij e-mail do autorki [mail=d.walewska@rp.pl]d.walewska@rp.pl[/mail][/i]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL