fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Surowce i Chemia

Święta Barbara i górnicze wypadki

Wiele górniczych katastrof przypisuje się – co może brzmieć dość dziwnie – patronce górników świętej Barbarze. Górnicy są bowiem przekonani, że przed każdym swoim świętem (przypada 4 grudnia) „święta Baśka” – tak zwykli o niej mówić – wzywa kogoś do siebie
Wierzenia wierzeniami, ale fakty faktami – z kalendarium polskich katastrof górniczych wynika, że do największych i najtragiczniejszych wypadków w górnictwie węgla kamiennego dochodziło dotąd w październiku i listopadzie. Ostatnią tak wielką katastrofą w branży był wybuch metanu w należącej do Kompanii Węglowej kopalni Halemba w Rudzie Śląskiej. W listopadzie 2006 r. zginęło tam 23 górników.
[ramka][b]PRZEDWOJENNE KATASTROFY W POLSKICH KOPALNIACH WĘGLA KAMIENNEGO[/b]
[b]1880[/b]
Ok. 200 osób zginęło w wyniku katastrofy w sosnowieckiej kopalni Renard
[b]1896 [/b]
W katowickiej kopalni Kleofas zginęły 104 osoby, które zatruły się gazem
[b]1923[/b]
W pożarze w bytomskiej kopalni Rozbark zginęło 145 osób
[b]1941[/b]
Z powodu wyrzutu dwutlenku węgla w Nowej Rudzie ginie 180 górników[/ramka]
[ramka][b] NAJWIĘKSZE PO WOJNIE KATASTROFY W POLSKICH KOPALNIACH[/b]
[b]1947[/b]
Kopalnia węgla Modrzejów w Sosnowcu. W wyniku samozapłonu węgla i wadliwej wentylacji ginie 25 górników.
[b]1954[/b]
Największa dotąd po wojnie katastrofa górnicza w Polsce. W Chorzowie, w kopalni Barbara-Wyzwolenie szalejący w następstwie awarii systemu energetycznego ogień pozbawił życia 82 górników.
[b]1955[/b]
Pożar w kopalni Sośnica. Doszło najprawdopodobniej do zaprószenia ognia od lampy karbidowej. Jeden z najtragiczniejszych wypadków, gdzie w efekcie błędów akcji ratowniczej wręcz uduszono 42 górników odcinając im dopływ powietrza. Zatruli się czadem.
[b] 1956[/b]
W pożarze katowickiej kopalni Boże Dary giną 24 osoby (górnicy i ratownicy)
Kopalnia Chorzów w Chorzowie. Pożar i odwrócenie prądu powietrza, powodujące rozległe zadymienie. 30 ofiar śmiertelnych
[b]1958[/b]
W pożarze zabrzańskiej kopalni Makoszowy zginęło 72 górników. Od zapalnika zajęły się drewniane obudowy, potem węgiel. Większość ofiar uległa zaczadzeniu, bo ratownicy dotarli dopiero po kilku godzinach
[b]1971[/b]
W wyniku tąpnięcia 18 górników zginęło w kopalni Mikulczyce-Rokitnica w Zabrzu. Jedynym z 19 w sumie uwięzionych pod ziemią, który ocalał, był Alojzy Piontek. Przeżył pod ziemią niemal tydzień, m.in. żując drewno z elementów łopaty
[b]1974 [/b]
W styczniu w Wodzisławiu Śląskim w kopalni 1 Maja czterech górników zginęło, a 37 zostało poważnie rannych w wybuchu pyłu węglowego.
Niespełna pół roku później, w czerwcu, doszło do wybuchu metanu w kopalni Silesia w Czechowicach-Dziedzicach – wówczas zginęły 34 osoby
[b] 1979[/b]
Do dwu tragedii doszło w październiku, w odstępie trzech tygodni. Na skutek wybuchu pyłu węglowego w bytomskim Dymitrowie zginęły 34 osoby.
W kopalni Silesia w Czechowicach-Dziedzicach, także w pożarze zginęły 22 osoby.
[b]1982[/b]
Kolejny wypadek na Dymitrowie – w wybuchu pyłu węglowego zginęło 18 osób
[b]1985[/b]
Z powodu wybuchu metanu w kopalni Wałbrzych zginęło 18 górników. Czterech kolejnych zginęło z tego samego powodu w wałbrzyskiej kopalni Thorez
[b]1987[/b]
17 osób zginęło w kopalni Mysłowice, gdzie doszło do wybuchu pyłu węglowego (18. górnik zmarł w szpitalu)
[b]1990[/b] Pierwsza wielka katastrofa w Halembie – po wybuchu metanu w Rudzie Śląskiej zginęło 19 górników (rok później, ale w wyniku tąpnięcia, zginęło pięć osób)
[b]1993 [/b]
Wstrząs w kopalni Miechowice w Bytomiu zabił sześciu górników
[b] 1996[/b]
W Bielszowicach w Rudzie Śląskiej po tąpnięciu i wybuchu metanu udusiło się pięciu górników
[b]2002[/b]
700 metrów pod ziemią w kopalni Jas-Mos w wyniku wybuchu pyłu węglowego zginęło dziesięć osób
[b]2005[/b]
Trzech górników zginęło w Zofiówce z powodu wybuchu metanu
[b]21 listopada 2006[/b]
[link=http://new-arch.rp.pl/artykul/650443_Smierc_w_kopalni_Halemba.html]Największa katastrofa górnicza w Polsce od lat 70[/link]. Wybuch i zapłon metanu, a potem wybuch pyłu węglowego zabił 23 górników w Halembie
[b]2008[/b]
4 – 5 czerwca tuż przed północą w kopalni Borynia na poziomie 838 m wybuchł metan. Na miejscu zginęło czterech górników, dwóch kolejnych ciężko poparzonych zmarło w szpitalu
[b]18 września 2009[/b]
Zapłon i prawdopodobnie wybuch metanu 1050 m pod ziemią spowodował śmierć 12 górników w kopalni Wujek-Śląsk w Rudzie Śląskiej. Część z kilkunastu ciężko poparzonych mężczyzn zwiększyło bilans ofiar do 20
[/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA