Ekonomia

Czas na redukcję zużycia energii

Automaty do zarządzania energią w firmie to wciąż rzadkość. Dlatego warto przeszkolić pracowników, jak mogą ją oszczędzać.
Rzeczpospolita
Opłaty mniejsze nawet o 25 procent. Przedsiębiorcy rzadko wiedzą, jak oszczędzać prąd, gaz i ciepło w firmie. Paradoksalnie doradzić im w tym mogą dystrybutorzy energii
Toyota Motor Poland przestrzega zasad oszczędzania energii we wszystkich swoich biurach i salonach sprzedaży samochodów. Klimatyzacja jest zaprojektowana tak, by wyłączała się po skończonej pracy. Czujniki ruchowe decydują o włączeniu i wyłączeniu świateł nie tylko w biurach, ale także na parkingach. Co dwa lata firma poddaje się audytowi, który ocenia jej działania na rzecz ochrony środowiska. – Mamy certyfikat ISO 14001, który zobowiązuje do oszczędzania wszystkich nośników energii. Już przy projektowaniu naszego biura w 2003 r. wprowadziliśmy rozwiązania, które to zapewniają – tłumaczy rzecznik Toyoty Robert Mularczyk.
Niewiele firm może się pochwalić takimi rozwiązaniami, ale coraz więcej przedsiębiorstw w Polsce o nich myśli. Kryzys i wysokie ceny energii zachęcają do oszczędzania energii, a jej dystrybutorzy wychodzą tym oczekiwaniom naprzeciw. Proponują im dokładne zbadanie modelu zużycia energii w firmie i wybór najlepiej pasującej do niego taryfy. – Dzięki temu przedsiębiorstwa mogą obniżyć koszty zakupu energii średnio o 5 proc. Przy aktywnym zarządzaniu zużyciem energii możliwe są dalsze, nawet kilkunastoprocentowe, oszczędności – przekonuje rzeczniczka Polskiej Grupy Energetycznej Joanna Zając. Podobne usługi już wcześniej wprowadziły Vattenfall i RWE. Oszczędność energii w firmach zaczyna się od analizy wszystkich kosztów zakupu gazu, ciepła i prądu. Dopiero potem dystrybutor może zaoferować metodę ich zmniejszenia. Za przeprowadzenie takiego audytu energetycznego duże przedsiębiorstwo płaci zazwyczaj 3 – 10 tys. zł.
To nie koniec wydatków. Do pomiaru pracy poszczególnych urządzeń w firmie konieczne są rejestratory, których cena odpowiada kosztowi zakupu dobrego komputera przenośnego. – Takie urządzenie pozwala jednak bardzo dokładnie ocenić zapotrzebowanie na energię w poszczególnych godzinach i dobrać taryfę – wyjaśnia Leszek Torc, odpowiedzialny za program oszczędzania energii w Vattenfall. Czy audyt i zakup rejestratorów jest opłacalny. RWE podaje przykład, jak oszczędność energii wygląda w praktyce. Firma, która jest głównym dystrybutorem energii elektrycznej w Warszawie, zmniejszyła rachunki za energię w budynku biurowym o powierzchni użytkowej 6,6 tys. mkw., w którym pracuje 300 osób. Rocznie budynek zużywał 850 MWh energii elektrycznej i 1800 GJ ciepła. Rachunki za prąd pochłaniały rocznie 350 tys. zł, zaś za ogrzewanie sieciowe – 80 tys. zł. Po przeprowadzeniu analizy kosztów RWE zdecydował o wymianie części żarówek na energooszczędne i wprowadzeniu sterowania obwodami oświetlenia. Nakłady inwestycyjne nie przekroczyły 10 tys. zł. Zmniejszono także zapotrzebowanie na ciepło. Pracownicy zostali przeszkoleni, jak oszczędzać energię. W efekcie roczne zużycie energii elektrycznej spadło w biurowcu o ok. 20 proc., co daje oszczędność 50 tys. zł. Na opłatach za ogrzewanie firma zaoszczędziła 12 tys. zł. Dystrybutorzy energii elektrycznej nie ukrywają, że łatwiej jest im obsługiwać budynki biurowe. Zmniejszenie rachunków za prąd, gaz czy ciepło w dużych przedsiębiorstwach produkcyjnych wiąże się najczęściej z koniecznością podjęcia w nich większych inwestycji, na które nie każdy jest przygotowany. Niekiedy dystrybutor energii bierze na siebie koszty przeprowadzenia inwestycji. Przedsiębiorca spłaca ją w ciągu kilku lat w rachunkach za energię, które i tak są mniejsze dzięki temu przedsięwzięciu. [ramka]3 – 10 tys. zł trzeba zapłacić dystrybutorowi energii za audyt energetyczny przedsiębiorstwa[/ramka] [ramka]Niższe opłaty Zapchane wentylatory, otwarte okna przy pracującej klimatyzacji, całoroczne ogrzewanie pomieszczeń – to główne energetyczne grzechy, które podbijają rachunki firm za energię. Większość pracowników już wie, że gaszenie światła po wyjściu z pomieszczenia i wyłączenie urządzeń po skończonej pracy zmniejsza zużycie energii. Nauczyli się takich zachowań w domu i często automatycznie przenoszą je do pracy. To jednak nie zawsze wystarczy, dlatego przeszkolenie pracowników to jedna z najprostszych metod oszczędzania energii, jaką może wprowadzić firma. Choć klimatyzacja jest coraz bardziej popularna, to na jej obsłudze zna się niewielu. Kręcenie gałkami i zatykanie przewodów wentylacyjnych to codzienność w wielu biurach. Latem, gdy przypada szczyt pracy urządzeń klimatyzacyjnych, pracownicy mimo to często otwierają okna. Tymczasem to może uruchomić w pomieszczeniu ogrzewanie i firma płaci wtedy podwójnie – za klimatyzację i ciepło. Eksperci przypominają, że w warunkach większego zapylania powietrza, co zdarza się w przemysłowych miastach i przy halach produkcji, wymiana filtrów powinna być dokonywana znacznie częściej, niż wynika z instrukcji obsługi klimatyzacji. [/ramka] [i]Masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: [mail=m.kozmana@rp.pl]m.kozmana@rp.pl[/mail][/i]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL