Edukacja

Co ma klucz do filozofii

Julia Bachman była jedyną maturzystką w I Społecznym LO „Bednarska”, która zdawała wczoraj maturę z filozofii
Fotorzepa, Raf Rafał Guz
Matura 2009: Od wczoraj filozofia na stałe weszła w poczet przedmiotów maturalnych. Ale niektórzy eksperci mają wątpliwości, czy test to właściwa forma dla tego egzaminu
– Matura z filozofii bardziej od umiejętności filozoficznego myślenia sprawdzała, czy uczeń potrafi zrobić to, co jest podane w kluczu odpowiedzi – ocenia Julia Bachman, maturzystka z I Społecznego LO „Bednarska” w Warszawie. Wczoraj jako jedna z 410 osób w kraju (na ponad 443 tys. maturzystów) podeszła do egzaminu z filozofii. – Trzeba było odpowiedzieć na pytania do tekstu Johna Milla o utylitaryzmie – opowiada.
Był to sprawdzian dla elitarnego grona, bo filozofii nie naucza się w szkołach powszechnie. MEN nie ma nawet danych, ile jest tych nielicznych placówek, które uczą o Kancie. – Filozofia jest głównie w renomowanych liceach jako przedmiot dodatkowy – przyznaje Lucyna Grabowska, kierownik wydziału matur Centralnej Komisji Egzaminacyjnej i ekspert od matury z filozofii.
Mimo to przedmiot od tego roku na stałe został wpisany w poczet maturalnych egzaminów. – Od lat jest w systemie egzaminów np. we Francji, Anglii, Holandii czy Włoszech – wylicza Grabowska. [srodtytul]Najpierw egzamin [/srodtytul] W Polsce pomysł egzaminowania z filozofii narodził się wraz z koncepcją nowej formy matury. – Miały na niej być egzaminy z przedmiotów, które są głównymi dyscyplinami akademickimi. Gdybym miał zrobić ranking przedmiotów, to filozofia po języku polskim, matematyce i języku obcym jest czwartym najważniejszym – mówi prof. Mirosław Handke, minister edukacji w rządzie Jerzego Buzka, który rozpoczął w 1999 r. reformę oświaty. Filozofia pojawiła się na pilotażu nowej matury w 2002 r. Jednak gdy Krystyna Łybacka, minister w rządzie Leszka Millera, zdecydowała o przełożeniu nowej matury na 2005 r., przedmiot wypadł ze spisu egzaminów. Na maturę 2009 wprowadził ją rozporządzeniem z 2007 r. Roman Giertych, minister w rządzie PiS. Obecna szefowa MEN Katarzyna Hall podpisała nową podstawę programową, która zakłada, że filozofia będzie w liceum jednym z przedmiotów do wyboru. Ale dopiero od 2012 r. – Zaczynamy od końca – egzaminem – po to, by coraz więcej szkół uczyło tego przedmiotu. Jeśli nie byłoby go na maturze, to nie byłoby motywacji – twierdzi Bartosz Przybył, ekspert, który pracował nad maturą z filozofii. [srodtytul]Esej zamiast testu? [/srodtytul] Eksperci mają wątpliwości co do formy egzaminu. – Najlepiej umiejętność myślenia filozoficznego sprawdza esej – twierdzi Przybył. – Ale zaczęcie od takiej matury, przy braku tradycji uczenia filozofii, byłoby wylaniem dziecka z kąpielą. Musieliśmy więc rozpocząć od sytuacji, do której uczniowie są przygotowani, czyli od testu. – To nie jest doskonały egzamin. Francuzi mają tylko esej. Gdy u nas filozofia będzie szerzej nauczana w szkołach, też będziemy mogli przejść na taki system – dodaje Grabowska. Jednak prof. Barbara Markiewicz z Uniwersytetu Warszawskiego, recenzentka matury z filozofii, uważa, że nie da się odejść od testu. – Na maturze ważne jest porównanie poziomów uczniów, a nie ich osobowości. Dlatego trzeba pogodzić dwa podejścia do filozofii. To, w którym uważa się, że należy sprawdzać wiedzę, i to, które nazywamy filozofowaniem. Filozofia nie jest jedynym przedmiotem, który zdają nieliczni. Wczoraj odbyły się też egzaminy z języków mniejszości narodowych i języka kaszubskiego. Zdawało go 11 osób. Dziś hiszpańskim i informatyką kończą się pisemne matury.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL