Mieszkaniowe

Na peryferiach taniej

do wzięcia od ręki w agencjach nieruchomości
Rzeczpospolita
Ursus, Wawer, Bielany, Bemowo – wszystkie te dzielnice łączy to, że leżą na peryferiach miasta, co zazwyczaj wiąże się także z niższymi cenami mieszkań.
W tabeli „Do wzięcia od ręki w agencjach nieruchomości” znajdziemy takie właśnie oferty. Jest nawet jedna spoza Warszawy. Chodzi o kawalerkę w Pruszkowie – 25 mkw. w spółdzielczym czteropiętrowym bloku z 1970 r. – która kosztuje 172 tys. zł, czyli 6,8 tys. zł za mkw. To cena ofertowa. Co ciekawe, w podobnej cenie wystawiono na sprzedaż kawalerkę na Bielanach przy ul. Doryckiej. Metraż jest prawie identyczny – 24,5 mkw. To także spółdzielczy blok, tyle że odrobinę starszy (1966 r.) i wyższy (dziewięć pięter). Cena wywoławcza – 176 tys. zł, a więc 7,1 tys. zł za mkw. Jest to tylko 4 tys. zł więcej niż za kawalerkę w Pruszkowie, a trzeba pamiętać, że to ceny ofertowe, a więc do negocjacji. W efekcie może się okazać, że podobne mieszkanie można kupić taniej w Warszawie niż np. w Pruszkowie. Dlatego warto porównywać ceny i targować się przy zakupie.
Najtaniej za 1 mkw. jest w Ursusie przy ul. Keniga – czteropokojowe mieszkanie 59 mkw. zostało wystawione na sprzedaż za 353 tys. zł, a więc niecałe 6 tys. zł za mkw.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL