fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sylwetki

Trzeba szybko oswoić lęk

Mirosława Kownacka, psycholog, dyrektor Grupy training & consulting
Rzeczpospolita
- Utrata pracy uruchamia silne emocje, lęk o siebie i najbliższych - mówi Mirosława Kownacka, psycholog, dyrektor Grupy training & consulting
[b]Rz: W czasach wielkich zwolnień pracodawcy często nie wiedzą, jak powiedzieć pracownikom, że muszą odejść z pracy...[/b]
[b]Mirosława Kownacka:[/b] Utrata pracy uruchamia silne emocje, przede wszystkich złość na różnych „onych”, którzy nam to zafundowali, ale też potworny lęk: co się stanie ze mną i najbliższymi. Aby dać sobie radę, trzeba go szybko oswoić, a więc nazwać, czego tak naprawdę się boimy. Młody człowiek, który w rodzinie cieszy się prestiżem, bo świetnie sobie radzi finansowo, martwi się, że wraz z pracą straci silną pozycję. Ale nadal będzie miał z czego żyć. Ktoś samotnie wychowujący chorowite dziecko obawia się z kolei, że nie wystarczy mu na życie i na opiekę. To są dwie zupełnie różne sytuacje, które wynikają z utraty pracy. Dlatego trzeba sobie odpowiedzieć, czego się boję.
[b]A potem?[/b]
Wykonać kolejny ruch. Na przykład zarejestrować działalność gospodarczą w dziedzinie, w której czujemy się mocni. Albo poprosić rodzinę o pożyczkę i czasową pomoc w opiece nad dzieckiem. A czasem o jedno i drugie.
[b]Jesteśmy gotowi pójść na daleko idące kompromisy, by utrzymać dotychczasowy poziom życia..[/b]
Nie warto decydować się na każde rozwiązanie. Trzeba postawić pewną granicę i zapewnić sobie minimum psychicznego komfortu. Oczywiście można zgodzić się z tym, że żadna praca nie hańbi. W praktyce należy jednak zdecydować, co jest dla nas sytuacją przejściową, z którą jesteśmy w stanie pogodzić się na jakiś czas, np. na pół roku, a w co już nie wchodzimy. Trzeba koncentrować się na tu i teraz na najbliższych miesiącach. I nie zamykać sobie innych możliwości, tylko przetrwać.
[b]Z jakimi postawami pracowników trzeba się liczyć w kryzysie?[/b]
Wirusy lęku rozprzestrzeniają się niezwykle szybko. Wystarczy, że 1/3 zespołu jest w kiepskim stanie psychicznym, a wszystko zaczyna źle się układać. I powstaje mechanizm obronny – to nie jest moja firma, nie zależy mi na tym miejscu, na ludziach, na szefie, na pracy. Może też pojawić się postawa buńczuczna, harda, która też nic pozytywnego nie wnosi.
[b]Niektórzy szefowie nie potrafią komunikować złych wiadomości. Co im można doradzić?[/b]
Szef powinien być przede wszystkim rzeczowy, tzn. udzielać prawdziwych informacji na temat kryteriów i terminów zwolnień. Powinien się też doskonale przygotować do każdego spotkania i – co równie ważne – umieć ludzi wysłuchać. Ważne, by nie bagatelizował lęków i zadbał o możliwie najlepsze relacje zarówno z odchodzącymi, jak i z tymi, którzy w firmie zostają.
[ramka]Utrata pracy to nie koniec świata. [link=http://www.kariera.pl/praca/katalog/]Nowe oferty pracy[/link] [/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA