Styl życia

Zaopiekujmy się tym misiem

„Paddington. Historia pewnego niedźwiadka z Peru”
Materiały Promocyjne
„Proszę zaopiekować się tym niedźwiadkiem. Dziękuję” – te jedno zdanie z kartki zawieszonej na szyi małego misia siedzącego samotnie na stacji metra Paddington uderzy w czułe struny państwa Brown. Spełniają prośbę anonimowej osoby i umorusany marmoladą niedźwiadek staje się nowym członkiem londyńskiej rodziny, ulubieńcem rodzeństwa Jonatana i Judyty, a nawet gosposi Brownów – pani Bird.
Brytyjski niedźwiadek stworzony przez Michaela Bonda obchodził niedawno 50. urodziny. Oczywiście dla dzieci jest bez wieku. Kojarzony jest już dziś w większości krajów świata - dziwna, rozczłapana postać w kaloszach, kurtce typu budrysówka, zdeformowanym kapeluszu i z buzią upapraną marmoladą. Do Londynu przybył, jak sam twierdzi: „ z mrocznych zakątków Peru”. Przygarnięty przez dystyngowanych państwa Brown szybko nasiąka typowymi brytyjskimi cechami. W jego perypetiach w zabawny sposób odbija się nie tylko typowa angielska rodzina, ale też brytyjska klasa średnia. To czyni tę literaturę, podobnie jak serię z Mikołajkiem Sempe i Goscinnego, atrakcyjną również dla dorosłych.
Od czasu ukazania się pierwszej części przygód Paddingtona w 1958 roku, miś wystąpił w ponad 20 książkach. Książeczki „Historia pewnego niedźwiadka z Peru” oraz „Paddington w ogrodzie” ukazały się właśnie nakładem wydawnictwa Znak. Wielkoformatowe, starannie wydane, w sztywnych okładkach, polecamy dzieciom w wieku 3,4 i 5 lat. [ramka]Michael Bond, il. R.W. Alley
„Paddington. Historia pewnego niedźwiadka z Peru” Wydawnictwo Znak Kraków 2009 [/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL