fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Film

Bez dotacji, bez Oskariady

Podczas Oskariady przyznawano warszawskie nagrody dla młodych filmowców. W tym roku zdobywca Grand Prix miał otrzymać 10 tys. zł. Na zdjęciu Maciej Majchrzak, laureat nagrody za zdjęcia do filmu „Pętla”
Fotorzepa, Seweryn Sołtys Seweryn Sołtys
Oskariada, jeden z największych polskich festiwali kina niezależnego, nie odbędzie się. Ratusz nie przyznał bowiem dotacji na jego realizację, co ogłosił tydzień przed rozpoczęciem 8. edycji. Organizator zastanawia się nad przeniesieniem imprezy do Białegostoku
Nagrody dla autorów najlepszych filmów, koszt pobytu zagranicznych gości i wynajmu sali kinowej – teraz na to nie ma ani grosza – mówi Michał Konca, dyrektor Międzynarodowego Forum Niezależnych Filmów Fabularnych Oskariada im. Jana Machulskiego. – Nie mamy wyjścia, musimy odwołać imprezę.
[srodtytul]Niespodziewana odmowa[/srodtytul]
Oskariada, której ósma edycja miała rozpocząć się już w środę w Kinotece, to wydarzenie niekomercyjne. Wstęp na wszystkie projekcje i warsztaty jest bezpłatny. W ubiegłym roku w imprezie uczestniczyło 4 tysiące widzów.
To zainteresowanie publiczności doceniła nawet prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz. Jeszcze w marcu objęła imprezę honorowym patronatem, gdyż „to cenne przedsięwzięcie, które jest jednym z najważniejszych w Polsce festiwali prezentujących międzynarodowe kino niezależne”.
Przez pięć lat ratusz wspierał imprezę nie tylko dobrym słowem. – Dostawaliśmy w konkursach dotacje pokrywające w ok. 70 proc. koszty organizacji imprezy – mówi Konca. Z roku na rok kwoty były coraz większe. Ze wszystkich rozliczaliśmy się w terminie. Nie mieliśmy powodu spodziewać się teraz odmowy.
Jednak ją usłyszeli.
W podobnej sytuacji znalazło się kilkadziesiąt innych organizacji pozarządowych. Do miejskiego konkursu na realizację wydarzeń artystycznych, na który ratusz przeznaczył 3 mln 600 tys. zł, zgłoszono bowiem 341 projektów. 185 z nich przeszło weryfikację formalną. Dofinansowanie dostało 41.
– Budżet nie pozwolił przyznać dotacji wszystkim interesującym projektom – mówi krótko Wanda Górska, zastępca dyrektora Biura Kultury.
Komisja, w której zasiadają również przedstawiciele organizacji pozarządowych, oceniała przede wszystkim innowacyjność projektów. Pod uwagę brała także m.in. miejsce realizacji.
– Uznaliśmy, że warto wspierać nowe inicjatywy i niezależne centra kultury – mówi dyrektor.
I dodaje, że z oferty stowarzyszenia FilmForum, pomysłodawcy Oskariady, wynikało, że organizacja ma ponad 60 proc. środków potrzebnych na realizację festiwalu i to bez sponsorów. – Nie powinno więc dojść do odwołania imprezy – mówi.
– To miały być głównie usługi barterowe – odpowiada Konca. – Ale wsparcie potencjalnych partnerów było uzależnione od zaangażowania miasta.
[srodtytul]Zbyt późne zmiany?[/srodtytul]
Nie tylko w wyborach komisji konkursowej tkwi jednak problem. O tym, że festiwal nie zostanie dofinansowany, organizatorzy imprezy dowiedzieli się 15 kwietnia – tydzień przed pierwszymi projekcjami. – Zostaliśmy postawieni pod ścianą, a miasto nawet nie podało nam uzasadnienia swojej decyzji – mówi Konca.
– Pełną informację pokonkursową organizacje otrzymają podczas spotkania pod koniec kwietnia – odpowiada Górska.
Tymczasem pod znakiem zapytania stanęły kolejne edycje filmowej imprezy.
– Nasi partnerzy są rozczarowani i nikt z nich nam już nie zaufa. A wszystko dlatego, że wyniki konkursu ogłoszono zbyt późno – uważa Konca.
Rację przyznaje mu Grzegorz Lewandowski, szef Chłodnej 25, jeden z członków komisji opiniującej wnioski dotacyjne.
– Pieniądze powinny być rozdzielane wcześniej, najlepiej już w styczniu – uważa.
Żeby to było realne, konkursy musiałyby być ogłaszane nie w lutym, a w październiku poprzedniego roku. Tyle że budżet miasta nie jest jeszcze wtedy ustalony. – To wcale nie bariera. Wystarczy prowizorium budżetowe – mówi Lewandowski.
Jedną z takich przeszkód ratusz, za namową przedstawicieli organizacji pozarządowych, już pokonał.
– Pierwszy raz w konkursie przyznano pełne wnioskowane kwoty – cieszy się Lewandowski.
I podkreśla, że już pod koniec maja urząd zacznie się zastanawiać nad usprawnieniem procesu przyznawania dotacji w przyszłym roku. O pomoc poprosił niezależnych organizatorów.
Zdaniem Marcina Wojdata, dyrektora Centrum Komunikacji Społecznej warto też skrócić 45-dniowy czas rozpatrywania wniosków. Szansą na to jest przygotowywana właśnie nowelizacja ustawy o wolontariacie i pożytku publicznym.
Czy Oskariada skorzysta z tych zmian w Warszawie?
– Część konkursową imprezy już w lipcy przenosimy do Białegostoku. W przyszłym roku pewnie tam zostaniemy, bo miasto samo o to zabiega – mówi Konca.
[i]współp. Natalia Urban[/i]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA