fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Kupił pałac za trzy tysiące

Żemłosław, pałac Umiastowskich (fragment przedwojennej ryciny)
Rzeczpospolita
Andrzej Pisalnik
Skandal na Białorusi. Przewodniczący kołchozu sprzedał za bezcen pałac znanego polskiego rodu biznesmenowi z Mińska
Klasycystyczny pałac Umiastowskich znajduje się we wsi Żemłosław (obwód grodzieński) i jest dokładną kopią pałacu króla Stanisława Augusta Poniatowskiego w warszawskich Łazienkach. To jednocześnie jedna z pereł białoruskiej architektury i chroniony przez państwo zabytek kultury i historii. Biznesmen z Mińska zapłacił za niego dziewięć milionów białoruskich rubli. To równowartość zaledwie trzech tysięcy dolarów.
Z powodu tej transakcji przewodniczący kołchozu już ma jednak problemy. Władze podejrzewają bowiem, że ukrył prawdziwą wartość umowy, by się wzbogacić. Za korupcję grozi mu więc teraz kara więzienia.
Problemy ma też przedsiębiorca z Mińska, bo prokuratura w Grodnie postanowiła zawiesić jego prawa do nabytego obiektu. W opinii prokuratorów najniższa cena za ten zespół pałacowo-parkowy powinna być prawie 50 razy wyższa. To dlatego śledczy podejrzewają, iż prawdziwa wartość transakcji była wielokrotnie wyższa niż kwota, która wpłynęła do kołchozowej kasy.
[wyimek]150 tys. dol. co najmniej tyle, według białoruskich urzędników, wart jest pałac Umiastowskich[/wyimek]
Niestety, w praktyce oznacza to, że niekonserwowany od lat i potrzebujący natychmiastowej renowacji pałac Umiastowskich będzie wciąż niszczał, zanim znajdzie się nowy kupiec. A czas nagli, bo – jak wynika z ostatnich doniesień prasowych – miejscowi mieszkańcy po cichu rozkradają wnętrza pałacowe, w tym wykonane w paryskim stylu kominki kaflowe.
Pałac powstał w latach 1863 – 1877 według projektu włoskiego architekta Leandra Marconiego. Wśród właścicieli rodu Umiastowskich był m.in. wicegubernator grodzieński w czasach zaboru rosyjskiego i sędzia trybunału. Majątek pokazywano sobie wówczas jako wzór, a sery, które w nim wyrabiano, cieszyły się w okolicy wielką popularnością.
W czasach sowieckich w pałacu mieściła się siedziba kołchozu, klub wiejski i biblioteka. Po upadku ZSRR utrzymanie zabytkowego zespołu pałacowo-parkowego stało się dla miejscowych władz za drogie, a kołchoz Żemłosław, w którego władaniu znajdował się pałac, chylił się ku upadkowi i nie miał pieniędzy na konserwację zabytku.
W 2006 roku kołchoz i pałac Umiastowskich włączono do sąsiedniego kołchozu Subotniki. Nazwa pochodzi od miejscowości, w której znajduje się ufundowany przez dziedzica tych ziem Władysława hrabiego Umiastowskiego w 1906 roku kościół. W jego podziemiach spoczywają szczątki przedstawicieli rodu, w tym szczątki samego fundatora. Subotniki miały więcej pieniędzy niż Żemłosław, ale ich także nie było stać na utrzymanie zabytkowego pałacu. – Brakuje nam środków na maszyny rolnicze – skarżyła się w rozmowie z dziennikiem „Komsomolskaja Prawda na Białorusi” wiceprzewodnicząca kołchozu Stanisława Lichorad.
Według niej szef nie mógł patrzeć, jak nieremontowany pałac ulega zniszczeniu i postanowił oddać go w dobre ręce za przysłowiowy grosz. Ofertę zamieszczono w Internecie. Kupiec znalazł się szybko. Biznesmen z Mińska obiecał nie tylko odnowić pałac Umiastowskich, lecz także utworzyć przy nim gospodarstwo agroturystyczne.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA