fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Zdalne kasowanie

Fotorzepa, Robert Przybylski RP Robert Przybylski
Rząd przygotowuje się do wprowadzenia elektronicznego systemu poboru opłat. Nikt jednak nie wie, ile ani od kiedy przewoźnicy będą płacić za drogi
Sejm zdecydował w znowelizowanej 7 listopada 2008 roku ustawie o drogach publicznych, że do 30 czerwca 2011 roku będzie gotowy system elektronicznego poboru opłat drogowych. Wcześniej zlikwidowany zostanie system winietowy. Sprzedaż kart opłat rocznych zakończy się 30 czerwca 2010 roku, a tygodniowych niemal rok później. Ministerstwo Infrastruktury podaje, że prowadzi prace studialne nad elektronicznym systemem poboru opłat. Dodaje, że Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad przeprowadzi wkrótce analizy składające się na studium wykonalności dla wdrożenia systemu.
Przy wyborze systemu będą pracowali naukowcy z Instytutu Techniki Samochodowej. ITS może jeszcze w marcu podpisać umowę z MI i GDDKiA. Fachowcy mają przygotować propozycję rozwiązań i projekt systemu. Opłata elektroniczna zależeć będzie od przejechanego kilometrażu i pobierana będzie od pojazdów samochodowych o dmc pow. 3,5 t na wybranych drogach krajowych (o najwyższym standardzie – sieć TEN-T). Nie wiadomo, jaka będzie stawka za przejazd. W projekcie MI wskazało 2,5 zł/km jako maksymalną. Jest to opłata, która może być pobierana od pojazdów ponadnormatywnych. Faktyczne opłaty za przejazdy określi Rada Ministrów w drodze rozporządzenia. Ministerstwo Infrastruktury uważa, że na autostradzie stawka powinna wynosić 46 gr za km oraz 36 gr za km za przejazd drogą ekspresową. – Planujemy, aby stawki za przejazd odcinkami autostrady, które finansowane były przy współudziale środków europejskich, były jeszcze niższe, np. 26 gr za km dla pojazdów powyżej 3,5t na odcinku autostrady A2 Konin – Stryków – podaje rzecznik ministerstwa.
[srodtytul]Co wybrać i za ile?[/srodtytul] Technicy i inżynierowie obawiają się, że MI nie zdąży z wprowadzeniem elektronicznych opłat do połowy czerwca 2011 roku. Administracja musi zdecydować, który z dwóch systemów wybrać. Radiowy, nazywany DSRC, wykorzystuje mikrofale emitowane przez zamontowane w ciężarówce urządzenie, które są rejestrowane przez bramki. Wykorzystywane jest m.in. w Austrii. Konkurencyjny system wykorzystuje GPS oraz system przesyłu danych GPRS i stosowany jest w np. w Szwajcarii. Jest nie tylko tańszy od DSRC, bo potrzebuje prawie dziesięć razy mniej kosztownych bramek, ale i bardziej elastyczny, a także skuteczniej śledzi samochody. Przy niskich kosztach budowy inwestycja szybciej się zwróci – np. MI podaje, że w Czechach system na czysto zarabiał już po ośmiu miesiącach od momentu uruchomienia. MI musi także zdecydować, jaki podmiot powinien wprowadzać system. Czy będzie to spółka państwowa, czy może partnerstwo publiczno-prywatne. Kto oraz ile będzie płacił za urządzenia montowane w ciężarówkach? [srodtytul]Winiety zbyt drogie[/srodtytul] Administracja musi zrezygnować z winiet, bo są one zbyt drogie. Obecnie za przejazdy pojazdów z ważną winietą spółki, z którymi MI zawarło umowę o budowę i eksploatację albo wyłącznie eksploatację autostrady (tzw. spółki koncesyjne), uzyskują zwrot pieniędzy (tzw. rekompensatę) z wpływów z winiet zasilających Krajowy Fundusz Drogowy. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad podaje, że wielkość rekompensat przewyższyła w ub.r. wpływy z opłat i kar określonych w ustawie o transporcie drogowym i ustawie o drogach publicznych o ok. 150 mln zł. MI wylicza, że przejazd pojazdu ciężarowego odcinkiem autostrady A2 Nowy Tomyśl – Konin, mającego winietę jednodniową (o wartości 27 zł), może rodzić obowiązek rekompensaty ze środków Krajowego Funduszu Drogowego dla spółki koncesyjnej w wysokości około 190 zł. Oznacza to, że z kieszeni wszystkich użytkowników dróg, kosztem rozwoju infrastruktury drogowej, dotowana jest wybrana grupa przewoźników drogowych. – Wyeliminowanie winiet z obiegu i przejście na system opłat bezpośrednich oznaczać będzie koniec wypłaty rekompensat – mówi MI. Na zmianie skorzystają małe i średnie przedsiębiorstwa transportowe działające lokalnie i niekorzystające z autostrad – z powodu likwidacji winiety zaoszczędzą 2700 zł rocznie – podkreśla ministerstwo. Zmiany w systemie opłat drogowych wynikają także z konieczności wdrożenia do polskiego porządku prawnego przepisów unijnych – dyrektywy 2006/38/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z 17 maja 2006 r. zmieniającej dyrektywę 1999/62/WE w sprawie pobierania opłat za użytkowanie niektórych typów infrastruktury przez pojazdy ciężarowe. Opłaty typu winietowego są w wielu krajach europejskich powoli wypierane przez systemy elektronicznego poboru opłat oparte na przejechanym kilometrażu (Austria, Niemcy, Czechy, a w najbliższych latach również Słowacja i Węgry). W innych krajach Unii Europejskiej funkcjonują systemy oparte na tradycyjnym mycie (punktach poboru opłat), ale i tam wprowadza się coraz częściej opłaty elektroniczne. Umożliwiają one płynny przepływ ruchu, skracając tym samym czas przejazdu oraz zmniejszając jego koszt. Wdrożenie elektronicznego poboru opłat za przejazd umożliwić ma w przyszłości świadczenie europejskiej usługi opłaty elektronicznej na transeuropejskiej sieci drogowej, zgodnie z dyrektywą 2004/52/WE Parlamentu i Rady w sprawie interoperacyjności systemów elektronicznych opłat drogowych.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

REDAKCJA POLECA

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA