fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Lokaty i inwestycje

Postawiliśmy na przejrzystość biznesu

Dariusz Smagorowicz
Rzeczpospolita
Rozmowa z Dariuszem Smagorowiczem, przedsiębiorcą, prezesem rady nadzorczej Ruchu Chorzów
[b]RZ: Jest pan aktywnym inwestorem. Ile można zarobić na sporcie?[/b]
Dariusz Smagorowicz: Nie potrafię patrzeć na sport tylko przez pryzmat pieniędzy. Sam czynnie uprawiam biegi maratońskie. Mecz piłkarski może być spektaklem połączonym z piknikiem. Z wielką zazdrością patrzyłem w USA na rodziny, które spędzały na wolnym powietrzu całe dni podczas rozgrywek baseballowych. Amerykanie zmęczeni dopingowaniem nie rozładowywali emocji, organizując awantury, tylko rozkładali koce na trawie i kupowali coś do jedzenia. [b]Trudno wyobrazić sobie taki sielankowy obrazek w naszych warunkach.[/b]
Nie zgadzam się. To tylko kwestia czasu. Na wszystkie mecze Ruchu Chorzów chodzę z dziećmi: sześcioletnim synem i o trzy lata starszą córką. Nie mam z tego powodu żadnych stresów. [b]Co trzeba zmienić w polskich klubach?[/b] Kiedy Ruch spadł do drugiej ligi, pojawił się inwestor, który pomógł przywrócić klubowi dawną pozycję. Był to Mariusz Klimek, właściciel firmy Reporter, a prywatnie mój znajomy. Namówił mnie, żebym kupił znaczny pakiet udziałów klubu i pomógł mu w reformie. Zostałem przewodniczącym rady nadzorczej. Postawiliśmy na uzdrowienie finansów i pełną transparentność biznesu. Uregulowane zostały wszystkie długi, które zaciągnęli nasi poprzednicy. W ten sposób wypełniliśmy zalecenia PZPN. Naszym celem było wprowadzenie Ruchu na New Connect. Nasi konkurenci zapowiadali wielokrotnie podobny krok, ale udało się tylko nam. Klub jest notowany na New Connect od 4 grudnia ubiegłego roku. [b]Inwestorzy najbardziej interesują się liczbami.[/b] Jestem przekonany, że spora część z nich to również prawdziwi kibice. Nie chcemy zawieść ich oczekiwań. Prawdziwy biznes piłkarski może się świetnie rozwijać bez oszustw i kombinacji. Znakomitym źródłem przychodów mogą być reklamy na koszulkach zawodników i na stadionach. [b]Na koszulkach waszych piłkarzy widnieje logo WOŚP.[/b] Organizacja Jerzego Owsiaka nic nam za to nie płaci. Chcemy zmienić i ocieplić wizerunek klubu, więc współpraca z Wielką Orkiestrą w sezonie 2008/2009 wydawała mi się świetnym pomysłem. Orkiestra tylko nam użyczyła swego logo. [b]A co ze sponsorami?[/b] Nie mieliśmy problemów z pozyskaniem ich na niedawne derby Ruch Chorzów – Górnik Zabrze. Obie drużyny szczycą się największą liczbą mistrzowskich tytułów w historii polskiej piłki. Na poprzednie derby, jesienią ubiegłego roku, sprzedaliśmy około 40 tys. biletów, czyli tyle ile na ważny mecz reprezentacji Polski lub koncert U2. Było mnóstwo chętnych, by zaistnieć reklamowo na tak ważnej imprezie. Telewizja zapłaciła 140 tys. zł za prawa do transmisji. Pełen sukces. [b]Poza boiskiem głównymi rozgrywającymi…[/b] ...są kobiety, co stanowi w Polsce ewenement. Prezesem klubu jest finansistka, wieloletnia pracownica bankowości, Katarzyna Sobstyl, szefową marketingu Marzena Mrozik. Obie panie mają jasną wizję rozwoju biznesu, zwłaszcza w kontekście Euro 2012. Piłka będzie obecna we wszystkich mediach, w każdej dużej kampanii reklamowej. Moim zdaniem kryzys, który dotknął ten segment rynku za granicą, w perspektywie kilku lat nie wyrządzi mu krzywdy. rozmawiał Piotr Cegłowski
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

REDAKCJA POLECA

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA