fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Film

Okrucieństwo ***

Dwie kobiety, łamiąc prawo i porządek, chcą się odegrać za doznane w życiu upokorzenia
35 MM
Rosyjska „Thelma i Louise”. Tak jak w amerykańskim dramacie Ridleya Scotta bohaterki filmu Mariny Liubakowej chcą się wyrwać z szarego życia. Pragną być wolne za wszelką cenę.
Wszystko zaczyna się jak u Hitchcocka. Nastoletnia Wika (Biegunowa) z dachu własnego domu robi zdjęcia mieszkańcom z naprzeciwka. Tak fotografuje schadzkę prawniczki Zoi (Litwinowa) i bogatego biznesmena. Dziewczyna szantażuje go, grożąc, że ujawni romans mężczyzny, jeśli ten jej nie zapłaci. Wika nie spodziewa się jednak, że biznesmen ma powiązania ze światkiem przestępczym. Demaskuje szantażystkę, a do tego postanawia ją ukarać.
Wika nie daje za wygraną – chce się zemścić, a do swojego planu wciąga Zoję... W filmie Liubakowej tytułowe okrucieństwo nie jest z góry przypisane żadnej z płci. Agresja i żądza odwetu pojawiają się pod wpływem sytuacji, w jakiej znalazły się bohaterki. Wika pochodzi z rozbitej rodziny, Zoja jest samotna i czuje się porzucona.
Atutem jest przejmujący portret współczesnej Moskwy. W ujęciu Liubakowej to przytłaczająca, zimna metropolia. [i]Rosja 2007, reż. Marina Liubakowa, wyk. Renata Litwinowa, Anna Biegunowa, Eugeniusz Sierow[/i]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

REDAKCJA POLECA

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA