fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wiadomości

"Lieberman szybko straci stanowisko"

Rozmowa z Urim Huppertem, znanym jerozolimskim adwokatem
[b]– Jak ewentualna nominacja Awigdora Liebermana na stanowisko szefa dyplomacji wpłynie na wizerunek Izraela na świecie?[/b]
– Bardzo negatywnie! Okaże się bowiem, że wszystkie wysuwane wobec nas oskarżenia – że jesteśmy rasistowskim państwem apartheidu – jeśli nawet nie były prawdziwe w przeszłości, właśnie się spełniają. Pomysł, by ten człowiek zajmował się procesem pokojowym i kontaktami ze światem, wydaje się absurdalny. Popełniamy poważny błąd. [b] – Izraelczycy poparli go jednak w wyborach. [/b]
– Tak. I stało się tak właśnie dzięki jego ultraradykalnemu programowi wyborczemu. Im bardziej agresywni wobec nas są bowiem Palestyńczycy, tym bardziej radykalizują się poglądy Izraelczyków. Niestety nasze społeczeństwo pod wpływem ostatnich wydarzeń przesunęło się mocno w prawo. [b] – Czy Lieberman zepsuje stosunki Izraela z innymi państwami? [/b] – Arabowie w ogóle nie będą chcieli z nim rozmawiać. Europejczycy, którzy w przeszłości i tak często patrzyli na Izrael sceptycznie, teraz jeszcze ugruntują się w swych przekonaniach. Nowemu ministrowi spraw zagranicznych nie będzie z nimi łatwo rozmawiać. [b] – A Amerykanie?[/b] – Tu będzie najgorzej. Ameryka Obamy już nie jest tą samą prawicową, religijną Ameryką, jaką była za rządów Busha. Rozwiązanie konfliktu na Bliskim Wschodzie, jakie chciałaby przeforsować obecna administracja w Waszyngtonie, różni się diametralnie od wizji pana Liebermana. Na pewno nie znajdzie wspólnego języka z panią Hillary Clinton. [b] – Co więc czeka Izrael? Międzynarodowa izolacja? [/b] – Raczej zmiana rządu. Nie sądzę, by w sytuacji, o jakiej mówiłem, Lieberman utrzymał się długo na stanowisku.
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

REDAKCJA POLECA

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA