fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo drogowe

Nie budujemy dróg dla kibiców

Fotorzepa, Seweryn Sołtys
O przyszłości, jaką szykuje dla zwykłych kierowców, fascynatów quadów i motocykli, poparciu dla sieci fotoradarów, która ma niebawem powstać, oraz budowie dróg i autostrad mówi „Rz” Cezary Grabarczyk, minister infrastruktury
[b]Rz: Czy nie uważa pan, że obszar działania pana resortu jest zbyt szeroki i przez to, koncentrując się np. na przygotowaniach do Euro 2012, zaniedbuje on sprawy np. zwykłych kierowców?[/b]
[b]Cezary Grabarczyk:[/b] Nie budujemy dróg dla kibiców, ale dla wszystkich kierowców. Mistrzostwa Europy w 2012 r. są dla nas dodatkowym wyzwaniem. Nowoczesna sieć dróg i autostrad ma służyć wszystkim, tak samo jak inne inwestycje związane z mistrzostwami: dworce, linie kolejowe, lotniska i porty.
[b]Jeden z projektów (chodzi o ustawę o kierujących pojazdami), który miał się okazać antidotum na brawurową jazdę najmłodszych kierowców, kiepskie szkolenie kandydatów na kierowców i korupcję w ośrodkach egzaminowania, ma już prawie siedem lat. Jest nieustannie poprawiany, kolejni ministrowie chwalą jego rozwiązania, a zmian jak nie było, tak nie ma…[/b]
Właśnie kończymy nad nim prace. Ustawa powinna wejść w życie w drugiej połowie 2009 r. Projekt zawiera rozwiązania, które poprawią bezpieczeństwo na drogach. Na przykład wprowadza dwuletni okres próbny, w którym kierowca poddany będzie szczególnemu nadzorowi. Przez pierwszy rok od uzyskania prawa jazdy nie będzie mógł podejmować pracy zarobkowej w charakterze kierowcy. W razie popełnienia dwóch wykroczeń będzie musiał wykonać dodatkowe badania psychologiczne oraz przejść kurs reedukacyjny. A w razie trzech wykroczeń lub jednego przestępstwa straci prawo jazdy. Do ponownego uzyskania dokumentu potrzebny będzie kurs i kolejny egzamin. To prawda, że prace nad ustawą trwają długo.
[b]Należy pan do ministrów, którzy zapowiadają zmiany pod wpływem tragicznych wydarzeń. Przykład? Były wypadki autokarowe i natychmiast pojawił się pomysł zaostrzający wymogi dla kierowców zawodowych. [/b]
Takie działanie nie jest wadą. Trzeba reagować zmianami prawa, kiedy obowiązujące zawodzi. Jednakże wprowadzenie regulacji, o których pani mówi, nie było bezpośrednio związane z konkretnymi wypadkami. Prace nad tymi pomysłami już trwały i wynikały z ogólnoeuropejskiej tendencji doskonalenia wiedzy i umiejętności kierowców. Chcemy zwiększyć bezpieczeństwo na drogach. Wracając do pytania – obowiązek uzyskiwania kwalifikacji wstępnej i odbywania szkoleń okresowych dla zawodowych kierowców zastąpił dotychczasowy obowiązek ukończenia kursów dokształcających. Został wprowadzony do naszego prawa w związku z wdrożeniem przepisów unijnych.
[b]Z kolei po kilku tragicznych wypadkach motocyklowych chciał pan podnosić wiek na motocyklowe prawo jazdy…[/b]
To wynik wcielenia w życie kolejnej dyrektywy UE, tym razem dotyczącej praw jazdy. Przewiduje się wprowadzenie, oprócz istniejących już kategorii prawa jazdy A1 i A, dodatkowej kategorii A2, a także kategorii AM na motorowery. Jest to efekt doświadczeń wszystkich państw członkowskich UE, w tym Polski. Motocykliści, zwłaszcza ci młodzi, giną na drogach wszystkich krajów. Dlatego też przewidywane jest wprowadzenie dla nich pośredniego dostępu do prowadzenia ciężkich motocykli. Dzisiejsze prawo pozwala na prowadzenie najcięższych i najszybszych motocykli osobom, które nie mają wystarczających umiejętności i doświadczenia.
Jeśli zaś chodzi o prawo jazdy kategorii AM – na motorowery, to zostało ono wprowadzone ze względu na rosnącą liczbę osób poruszających się na nich. W wielu krajach motorowerem mogły jeździć osoby pełnoletnie bez żadnych dodatkowych uprawnień. Liczba wypadków spowodowanych brakiem umiejętności i wiedzy na temat przepisów drogowych przyczyniła się do wprowadzenia obowiązku uzyskania prawa jazdy.
[b]A co z quadami, coraz popularniejszymi w Polsce? Uważa pan, że zdobycie prawa jazdy sprawi, iż ludzie będą na nich jeździć bezpieczniej?[/b]
Taki wymóg istnieje już dziś. Obecnie quady są rejestrowane jako pojazdy samochodowe inne. Oznacza to, że do ich prowadzenia niezbędne jest co najmniej prawo jazdy kategorii B1. Ale te rozwiązania są nieskuteczne. Quady stanowią potencjalne zagrożenie dla bezpieczeństwa. Dziś możemy spotkać je wszędzie: na plażach, w lesie, w parkach, na ulicach i chodnikach. Dlatego musimy wprowadzić przepisy skutecznie egzekwujące obowiązek rejestracji tych potencjalnie niebezpiecznych zabawek. Analizujemy w tej chwili możliwość zastosowania przepadku nierejestrowanych quadów. Wprowadzając do prawa polskiego przepisy unijnej dyrektywy, w projekcie ustawy o kierujących pojazdami przypisano możliwość kierowania czterokołowcami (quadami) do poszczególnych kategorii prawa jazdy. Czterokołowcem lekkim, czyli pojazdem o masie własnej do 350 kg, będzie mogła kierować osoba mająca prawo jazdy kategorii co najmniej AM lub wyższej. Do kierowania pozostałymi czterokołowcami będzie wymagane prawo jazdy co najmniej kategorii B1 i wyższej. Wprowadzamy jasne i przejrzyste zasady, chcemy, aby korzystający z tych pojazdów ludzie nie stwarzali niebezpieczeństwa dla siebie oraz innych osób.
[b]Czy 16-letni kierowcy na ulicach jeżdżący pod opieką dorosłych to nie zagrożenie dla wszystkich uczestników dróg?[/b]
Zrezygnowaliśmy z tego pomysłu. Doszliśmy do wniosku, że możliwość taka nie wpłynęłaby bezpośrednio na poprawę bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Jazda młodych osób z niedoświadczonymi „instruktorami” – rodzicami – mogłaby zmniejszyć to bezpieczeństwo.
[b]Ma pan pomysł na ukrócenie korupcji przy egzaminowaniu na prawo jazdy? Wie pan już, co zrobić, żeby młodzi ludzie zasiadający za kierownicą byli dobrze praktycznie przygotowani do jazdy? Poprzedni minister obiecywał zmiany w egzaminie praktycznym, mówił o egzaminie polegającym na szybkiej reakcji na symulacje komputerowe. Czy zrezygnował pan z tych planów?[/b]
Trzy lata temu zaczęto wprowadzać zmiany w systemie szkolenia i egzaminowania kandydatów na kierowców. Poprawa już jest widoczna. Obowiązek montowania kamer i mikrofonów w samochodach egzaminacyjnych ogranicza korupcję. Chcemy, aby samorządy w trybie prowadzonego nadzoru współpracowały bezpośrednio z policją, która częściej będzie korzystała z dozwolonych prawem metod ujawniania i ścigania zjawisk korupcyjnych przez stosowanie prowokacji lub zakupu kontrolowanego.
Są i nowe pomysły. Nie wystarczy już nauczyć się testów na pamięć, by zdać egzamin teoretyczny. Chcemy uniknąć sytuacji, w której kandydaci na kierowców uczą się na pamięć poszczególnych pytań, zamiast poznawać przepisy ruchu drogowego. Zdający będzie musiał udzielić odpowiedzi, oceniając sytuację generowaną komputerowo w czasie rzeczywistym.
W projekcie ustawy znalazły się także propozycje wprowadzenia zasady zatrudniania egzaminatorów wyłącznie w pełnym wymiarze czasu pracy, podniesienie kwalifikacji i innych wymagań wobec egzaminatorów, zmiany sposobu rekrutacji i szkolenia egzaminatorów. Zostanie wprowadzony obowiązek kontroli wojewódzkiego ośrodka ruchu drogowego co najmniej trzy razy w roku przez marszałka województwa.
Kładziemy także nacisk na poprawę jakości szkolenia kandydatów na kierowców przez tworzenie standardów edukacyjnych i wprowadzenie szczegółowych programów szkolenia. Ośrodki szkolenia kierowców zostaną zobowiązane do przekazywania staroście dokładnych informacji o czasie, miejscu rozpoczęcia i prowadzenia kursu oraz o osobach w nim uczestniczących.
[b]Resort na pewno ma informacje o tym, w których ośrodkach egzaminy zdaje więcej kandydatów. Może przygotować swoisty ranking ośrodków szkolenia i go ogłosić. Wtedy te najgorsze padłyby z powodu braku klientów.[/b]
Jestem przeciwnikiem tworzenia przez Ministerstwo Infrastruktury czarnych list. Nasza rola polega na tworzeniu przejrzystego i przyjaznego prawa, które wpływa na poziom wyszkolenia kierowców, a tym samym bezpieczeństwo na drogach. Rejestry ośrodków szkolenia kierowców prowadzą poszczególni starostowie, oni też nadzorują działalność tych jednostek. Wojewódzkie ośrodki ruchu drogowego, czyli ośrodki egzaminujące kandydatów na kierowców, co pół roku przekazują każdemu staroście informacje o wynikach egzaminów. To starostowie dysponują pełną informacją na temat poziomu szkolenia prowadzonego przez poszczególne ośrodki i to oni mają prawo wyciągać wnioski oraz podejmować stosowne działania. Dane te powinny być i są wykorzystywane do prowadzenia nadzoru nad działalnością ośrodków szkolenia kierowców.
[b]Nawet najlepsze prawo, choćby w końcu udało się je wprowadzić, nic nie pomoże, jeśli nie poprawi się stan dróg, nie będzie obwodnic – nie wspominając już o autostradach. Kierowcy nie przestraszyli się ekspresowych sądów, nie boją się wysokich mandatów…[/b]
Dlatego robimy wszystko, żeby nowoczesnych dróg było więcej. Od 16 listopada 2007 r. oddano do eksploatacji ponad 260 km dróg, w tym 90 km autostrad oraz 170 km dróg ekspresowych i obwodnic. Obecnie w budowie jest ponad 538 km nowych dróg, w tym 219 km autostrad, 180 km dróg ekspresowych oraz 139 km obwodnic. W tym czasie podpisaliśmy umowy na budowę 554 km dróg krajowych, w tym ponad 233 km autostrad oraz blisko 321 km dróg ekspresowych i obwodnic. Zmodernizowaliśmy kilkaset kilometrów dróg. Zmieniliśmy prawo, które ma bezpośredni wpływ na realizację inwestycji infrastrukturalnych, m.in. prawo zamówień publicznych. Znowelizowaliśmy specustawę drogową, by sprawniej pozyskiwać nieruchomości pod budowę dróg i autostrad. Na przełomie roku uruchomimy rekordową liczbę przetargów na inwestycje drogowe. Po ich rozstrzygnięciu budowa ruszy pełną parą. W 2009 r. wydamy na drogi 30 mld zł.
[b]Czy popiera pan pomysł utworzenia centrum nadzoru nad ruchem drogowym (chodzi o sieć fotoradarów)? [/b]
Są bardzo skuteczne – podam dwa przykłady. W 2003 r. rozpoczęto wprowadzanie systemu fotoradarów we Francji. W pierwszym roku programu zamontowano 700 fotoradarów, a w następnych latach kolejnych 800. Po roku liczba wypadków śmiertelnych zmalała o 20 proc., a w ciągu dwóch lat o 28 proc. W Wielkiej Brytanii, w miejscach, gdzie przynajmniej przez rok stały fotoradary, zanotowano spadek liczby zabitych i ciężko rannych o 42 proc. Liczba kierowców przekraczających dozwoloną prędkość zmniejszyła się o 31 proc. To przykłady państw, które mają drogi dobrej jakości, mimo to również tam jest wiele wypadków oraz ofiar. Tak jest, ponieważ na poprawę bezpieczeństwa na drogach wpływ ma wiele czynników. Decyduje o tym nie tylko stan dróg, ale także dobre szkolenie kierowców, stan techniczny samochodów, system kar, które grożą piratom drogowym, oraz odpowiedzialność i doświadczenie kierowców. My też mamy pozytywne wyniki działań w akcji „Drogi zaufania”. Zastosowanie różnych narzędzi poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego na drodze krajowej nr 8, w tym fotoradarów, zmniejszyło liczbę ofiar śmiertelnych na tej drodze o blisko 30 proc.
Polska pod względem liczby wypadków i śmiertelnych ofiar niestety sytuuje się w czołówce państw europejskich. Wszystkie działania, które przyczyniają się do poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego i ograniczenia liczby tragedii ludzkich, mają poparcie ministra infrastruktury.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA