fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Już 27 zabitych w wybuchu w Eupatorii

AFP
Liczba ofiar wybuchu w domu mieszkalnym w Eupatorii na Krymie zwiększyła się do 27 - poinformował rano krymski przedstawiciel ukraińskiego ministerstwa ds.sytuacji nadzwyczajnych, Ołeksandr Mazilin.
Spod gruzów wydobyto ciała trojga dzieci w wieku trzech, pięciu i 10 lat. W wyniku eksplozji zginęły całe rodziny, w tym jedna składająca się z pięciu osób.
Eksplozja całkowicie zniszczyła pięć kondygnacji z 40 mieszkaniami, w których zameldowanych było ponad 60 osób. Dom zawalił się najprawdopodobniej w wyniku wybuchu butli z acetylenem i tlenem, przechowywanych w jego piwnicy.
Akcja ratunkowa została zakończona. Ratownicy, którzy ręcznie odgruzowywali teren katastrofy, uratowali w sumie 21 osób. Część z nich przewieziono do szpitali.
W związku z tragedią prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko ogłosił żałobę narodową.
Pomoc zadeklarował prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew, który zaproponował, by w akcji ratowniczej udział wzięli specjaliści Floty Czarnomorskiej, stacjonującej na Krymie. Władze ukraińskie odrzuciły jednak tę propozycję.
[srodtytul]Kondolencje premiera Tuska[/srodtytul]
Premier Donald Tusk przesłał na ręce premier Ukrainy Julii Tymoszenko kondolencje w związku z tragedią.
"Z głębokim smutkiem przyjąłem wiadomość o tragedii, jaka dotknęła Naród Ukraiński w dniu wczorajszym w Eupatorii. Informacje o licznych ofiarach śmiertelnych i wielu rannych wzbudzają moje współczucie" - napisał w liście Donald Tusk.
Szef polskiego rządu podkreślił, że łączy się w smutku z Narodem Ukraińskim. Prosi również, we własnym imieniu i wszystkich Polaków, o przyjęcie najszczerszych kondolencji i wyrazów współczucia - informuje Centrum Informacyjne Rządu.
[srodtytul]Komisja zbada przyczyny wypadku[/srodtytul]
Początkowo przypuszczano, że do tragedii doszło wskutek wybuchu gazu, jednak według ustaleń z godzin porannych, eksplodowały najprawdopodobniej butle z tlenem i azotem, przechowywane w piwnicy budynku.
Mieszkający w Eupatorii użytkownicy internetu donoszą, że piwnica, w której doszło do wybuchu, jest własnością zarządzającej okolicznymi domami spółdzielni. Internauci twierdzą, że pracujący tam robotnicy po godzinach pracy nierzadko raczyli się alkoholem.
Władze Ukrainy powołały specjalną komisję, która zbada przyczyny wybuchu.
Na miejsce udał się prezydent Wiktor Juszczenko i premier Julia Tymoszenko.
[srodtytul]Pomoc dla poszkodowanych[/srodtytul]
Rząd przeznaczył 70 milionów hrywien (35 milionów złotych) na likwidację skutków tragedii. Pieniądze mają być też przekazane osobom, które straciły swoich bliskich oraz mieszkania.
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA